Autor: Merry

  • Jeżówka purpurowa – właściwości, działanie i zastosowanie. Jak działa Echinacea purpurea na odporność i zdrowie?

    Poznaj jeżówkę purpurową – jedno z najlepiej przebadanych ziół wzmacniających odporność. Sprawdź, jak działa, jakie ma właściwości i dlaczego od wieków uznawano ją za świętą roślinę wojowników

    Jeżówka purpurowa

    Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) to jedno z najpopularniejszych ziół o udowodnionym działaniu wspierającym odporność. Od setek lat wykorzystywana była przez rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej jako środek wzmacniający organizm i chroniący przed chorobami. Dziś należy do najlepiej przebadanych roślin immunomodulujących, a liczne badania potwierdzają jej działanie przeciwwirusowe, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Jeżówka purpurowa łagodzi objawy przeziębienia, wspiera układ odpornościowy i przyspiesza regenerację po infekcjach. Jak działa jeżówka? Jakie związki odpowiadają za jej skuteczność? Dlaczego do dziś pozostaje symbolem naturalnej siły i równowagi?

    Jeżówka purpurowa – systematyka i pochodzenie

    Nazwa łacińska: Echinacea purpurea (L.) Moench

    Rodzina: Astrowate (Asteraceae)

    Surowiec: ziele i korzeń jeżówki – Echinaceae herba/Echinaceae radix

    Typ organizmu: bylina zielna

    Jeżówka purpurowa pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie porasta naturalne prerie i suche łąki wschodnich oraz środkowych stanów. Rdzenne plemiona, takie jak Czipewejowiee i Dakotowie, stosowały ją od wieków w leczeniu infekcji, ran, ukąszeń oraz do ogólnego wzmocnienia odporności.

    Do Europy jeżówka purpurowa trafiła pod koniec XVIII wieku jako roślina ozdobna, jednak już w XIX wieku zaczęto opisywać jej działanie lecznicze. Współcześnie należy do najlepiej przebadanych surowców roślinnych o działaniu immunomodulującym i znajduje się w Farmakopei Europejskiej.

    Jak wygląda jeżówka purpurowa?

    Jeżówka purpurowa dorasta do 60-120 cm wysokości. Ma sztywną łodygę i duże koszyczkowate kwiatostany z purpurowymi płatkami języczkowatymi. W Polsce uprawia się ją zarówno jako gatunek ozdobny, jak i zielarski. Preferuje stanowiska słoneczne i gleby przepuszczalne.

    Rodzaj Echinacea obejmuje 9 gatunków bylin z rodziny Astrowatych, z których 3: E. purpurea, E. angustifolia, E. pallida mają znaczenie lecznicze. Nazwa rodzaju pochodzi z kolei od greckiego słowa echinos (ἐχῖνος) oznaczającego „jeża” lub „kolczasty obiekt”. Nawiązuje to do kolczastego dna kwiatowego przypominającego główkę jeża.

    Jak zbierać i suszyć surowce jeżówki purpurowej?

    Zbioru ziela dokonuje się w pełni kwitnienia, czyli w lipcu i sierpniu. Wtedy właśnie zawartość związków czynnych jest najwyższa. Korzenie wykopuje się z kolei jesienią lub wczesną wiosną po zakończeniu wegetacji części nadziemnych. Surowiec należy suszyć w temperaturze nieprzekraczającej 40oC, w miejscach przewiewnych i zacienionych. Następnie przechowuje się je w szczelnych pojemnikach z dala od światła i wilgoci. Niewłaściwe warunki mogą prowadzić do degradacji alkamidów i kwasów fenolowych, co obniża aktywność biologiczną preparatów.

    Związki czynne – co działa w jeżówce purpurowej?

    Za działanie jeżówki purpurowej odpowiada wiele ważnych związków chemicznych zawartych w jej surowcach. Należą do nich:

    Alkamidy (alkiloamidy)

    • butylo- i izobutyloamidy kwasu dodekatetraenowego (dodeka-2E,4E-dienoamid i dideka-2E,4E,8Z,10Z-tetraenoamid)

    Olejki eteryczne

    • borneol, octan bornylu

    Flawonoidy z grupy flawonoli

    • kwercetyna, kemferol, izoramnetyna

    Kwasy fenolowe (estry kwasu kawowego)

    • kwas cykoriowy,
    • kwas kawowy, kwas caftarowy, kwas ferulowy,
    • echinakozyd

    Poliacetyleny

    Polisacharydy

    • heteroksylan,
    • arabinogalaktan

    Glikoproteiny

    Antocyjany

    • cyjanidyno-3-rutynozyd

    Fitosterole i związki towarzyszące

    • β-sitosterol, stigmasterol, kampesterol

    Makro i mikroelementy

    • wapń, magnez, żelazo, mangan, cynk

    Jeżówka purpurowa – działanie i właściwości

    Czy wiecie, że jeżówka purpurowa jest jedną z najbardziej przebadanych roślin o działaniu immunomodulującym? Jej aktywność biologiczna wynika z synergii wielu grup związków. Jak widzicie, jest ich całkiem sporo. Główną rolę odgrywają tutaj alkamidy, kwasy fenolowe, polisacharydy czy glikoproteiny. Wpływają one zarówno na nieswoistą, jak i swoistą odpowiedź immunologiczną.

    Jeżówka purpurowa a układ odpornościowy

    Alkamidy obecne w żelu i świeżym soku z jeżówki łączą się z receptorami kannabinoidowymi typu CB2 na powierzchni leukocytów, co prowadzi do regulacji wydzielania cytokin pro- i przeciwzapalnych. W badaniach in vitro zaobserwowano zwiększoną produkcję interleukiny 10 (IL-10) i interferonu γ (IFN-γ) przy jednoczesnym obniżeniu poziomu TNF-α i IL-6. Efektem tego jest łagodna stymulacja odporności i lepsza koordynacja reakcji zapalnej.

    Z kolei polisacharydy i glikoproteiny stymulują makrofagi i komórki NK (natural killers) zwiększając ich aktywność fagocytarną i wydzielanie interferonów. Ten mechanizm potwierdzono zarówno w badaniach na liniach komórkowych, jak i w modelach zwierzęcych, w których obserwowano zwiększenie liczby aktywnych fagocytów i skrócenie czasu eliminacji patogenów.

    Jeżówka purpurowa – działanie przeciwwirusowe

    Wyciągi z jeżówki purpurowej wykazują działanie hamujące replikację wielu wirusów otoczkowych, w tym wirusów grypy A i B, paragrypy, RSV, rinowirusów oraz koronawirusów. Mechanizm polega prawdopodobnie na utrudnianiu przyłączania się cząstek wirusa do błony komórkowej gospodarza oraz na wczesnym blokowaniu procesu replikacji.

    Jeżówka purpurowa – działanie przeciwbakteryjne

    Związki fenolowe i alkamidy mogą także hamować rozwój niektórych bakterii oportunistycznych, np. Streptococcus pyogenesm Staphylococcus aureus czy Haemophilus influenzę. W modelach in vitro zaobserwowano także redukcję biofilmu bakteryjnego, co może tłumaczyć korzystny wpływ jeżówki purpurowej w przebiegu infekcji mieszanych dróg oddechowych.

    Jeżówka purpurowa – działanie przeciwzapalne

    Inne badania wykazały, że ekstrakty z jeżówki hamują aktywację czynnika transkrypcyjnego NF-κB oraz ścieżek sygnałowych MAPK. Prowadzi to do obniżenia ekspresji cytokin prozapalnych i enzymów, takich jak COX-2 czy iNOS. Mechanizm ten pozwala łagodzić nadmierną reakcję zapalną w trakcie infekcji, bez całkowitego tłumienia odporności.

    Jeżówka purpurowa jako antyoksydant

    Obecne w zielu jeżówki kwasy fenolowe, zwłaszcza cykoriowy i kawowy, oraz flawonoidy (kwercetyna) wykazują silne właściwości antyoksydacyjne. Chronią komórki układu immunologicznego przed uszkodzeniem przez wolne rodniki. Dodatkowo stabilizują błony komórkowe i wspomagają regenerację tkanek po stanie zapalnym.

    Jeżówka purpurowa – badania

    Jeżówka purpurowa – badania in vitro

    Działanie przeciwwirusowe na koronawirusy w tym SARS-CoV-2)

    Ekstrakt hydroetanolowy z jeżówki purpurowej (Echinaforce®) inaktywował HCoV-229E, MERS-CoV, SARS-CoV-1 oraz SARS-CoV-2 w modelach komórkowych. Efekt obserwowano po bezpośrednim kontakcie z preparatem. Pełna inaktywacja wirusa nastąpiła przy stężeniu 50 μg/ml (Singer, 2020). Nowe badania potwierdziły szerokie działanie przeciwwirusowe ekstraktu z jeżówki purpurowej również wobec wariantów delta i omikron (Vimalanathan, 2020).

    Wpływ na komórki układu odpornościowego

    Frakcje polisacharydowe jeżówki aktywowały makrofagi linii RAW 264.7, zwiększając ekspresję TLR-4 oraz wydzielanie interleukin IL-1β, IL-6 i TNF-α (Koytcheu 2016; Liu 2022).

    Działanie przeciwzapalne jeżówki purpurowej

    Badania ekstraktów z ziela jeżówki pokazały wpływ związków czynnych na czynniki transkrypcyjne NF-κB oraz MAPK, co skutkowało modulacją odpowiedzi zapalnej w hodowli monocytów (Hudson, 2019).

    Jeżówka purpurowa – badania in vivo

    Model infekcji wirusowej dróg oddechowych

    Podawanie wyciągu z jeżówki purpurowej myszom zakażonym wirusem grypy A spowodowało spadek miana wirusa w płucach, zmniejszenie nacieku zapalnego i poprawę przeżywalności zwierząt (Hudson, 2019).

    Model zapalenia płuc indukowanego LPS

    Frakcje polisacharydowe z jeżówki purpurowej hamowały rozwój zapalenia płuc u myszy, obniżając ekspresję genów TLR4 u NF-κB i poziom cytokin TNF-α i IL-6 (Li, 2020).

    Model zapalenia jelita grubego

    Z kolei u szczurów z kolitem wywołanum siarczanem dekstranu (DSS) polisacharydy jeżówki purpurowej zmniejszały nasilenie zmian zapalnych, ograniczały stres oksydacyjny i regulowały mikrobiotę jelitową (Zhao, 2023).

    Model odpowiedzi immunologicznej po szczepieniu

    Podanie wyciągu z jeżówki purpurowej zwiększało miano przeciwciał i aktywność limfocytów T u myszy immunizowanych antygenem ospy wietrznej. Efekt był porównywalny z niskimi dawkami interferonu (Zhou, 2021).

    Model stymulacji fagocytozy

    Preparaty zawierające wyciąg z ziela jeżówki purpurowej zwiększały liczbę aktywnych makrofagów i nasilały zdolność pochłaniania cząstek lateksu (syntetycznych mikrosfer lateksowych) u myszy BALB/c, co potwierdza właściwości immunomodulujące surowca (Zheng, 2018).

    Jeżówka purpurowa – badania kliniczne

    Profilaktyka zakażeń wirusowych w czasie pandemii COVID-19

    W randomizowanym badaniu otwartym z udziałem 120 dorosłych (18-75 lat) oceniano wpływ preparatu z jeżówki (Echinaforce®) na zapobieganie infekcjom dróg oddechowych. Stosowano 3 cykle profilaktyczne (2 miesiące + 2miesiące + 1 miesiąc) z dawką 2400 mg dziennie ekstraktu hydroetanolowego (65% etanolu, 95% ziela/5% korzenia). W przypadku infekcji dawkę zwiększono do 4000 mg dziennie przez 10 dni. Zaobserwowano istotne zmniejszenie liczby infekcji wirusowych otoczkowych (-43%) oraz zakażeń SARS-CoV-2 (-63%), a także skrócenie czasu eliminacji wirusa o 8 dni w porównaniu z grupą kontrolną. Nie zaobserwowano z kolei istotnych działań niepożądanych (Kolev, 2022).

    Leczenie ostrych infekcji dróg oddechowych u dorosłych

    W podwójnie zaślepionym badaniu klinicznym z udziałem 409 osób oceniono skuteczność nowych wysokodawkowych formulacji jeżówki purpurowej w ostrych zakażeniach górnych dróg oddechowych. W grupie interwencyjnej stosowano 16800 mg dziennie w pierwszych 3 dniach, a następnie 2240-3360 mg dziennie przez kolejne 7 dni. Odsetek pacjentów z całkowitym ustąpieniem objawów do 10 dnia był wyższy, a średni czas zdrowienia krótszy. Preparat był też dobrze tolerowany przez pacjentów (Sumer, 2023).

    Dzieci z nawracającymi infekcjami dróg oddechowych

    Metaanaliza 9 badań klinicznych na 2030 dzieciach w wieku 2-12 lat wykazała, że stosowania jeżówki purpurowej zmniejszało liczbę epizodów infekcji, skracało czas trwania choroby i ograniczało konieczność stosowania antybiotyków. Nie odnotowano różnic w częstości działań niepożądanych między grupą przyjmującą jeżówkę, a placebo (Ogaal, 2025).

    Wzmocnienie odpowiedzi immunologicznej u dorosłych

    W badaniu randomizowanym podwójnie ślepym i kontrolowanym placebo oceniano wpływ 8-tygodniowej suplementacji ekstraktem z jeżówki purpurowej (500 mg dziennie) u zdrowych dorosłych. Zaobserwowano wzrost aktywność NK oraz zwiększenia stężenia IL-2 i IFN-γ w surowicy. Nie zgłoszono poważnych działań ubocznych (Lee, 2024).

    Pacjenci z nawracającymi przeziębieniami

    W badaniu klinicznym z udziałem 282 osób dorosłych stosowanie wyciągu z ziela jeżówki purpurowej (2400 mg dziennie przez 4 miesiące) zmniejszało częstość przeziębień o 26% w porównaniu z placebo oraz skracało czas trwania objawów (Schapowal, 2019).

    Jeżówka purpurowa – dawkowanie i sposoby podania

    Dawkowanie preparatów z jeżówką purpurową zależy od rodzaju zastosowanego surowca oraz postaci preparatu. Najlepiej udokumentowaną skuteczność wykazują ekstrakty hydroetanolowe ze świeżego ziela standaryzowanego na zawartość kwasu cykoriowego i alkamidów.

    Jeżówka purpurowa – preparaty doustne

    Ekstrakty hydroetanolowe z jeżówki (40%-70%)

    Profilaktyka infekcji

    2,4-2,5g surowca najczęściej 2×1,2g lub 3×0,8g przez 6-8 tygodni z możliwością powtórzenia kuracji po przerwie.

    Leczenie infekcji wirusowych

    W przypadku pierwszych objawów przeziębienia dawkę zwiększa się do 3,6-4,0g na dobę (np. 3 x1,2g lub 1,3g) przez 7-10 dni.

    Świeży sok z jeżówki

    Stosowany tradycyjnie w dawkach 2-3ml 3x dziennie (łącznie 6-9ml na dobę).

    Kuracja profilaktyczna trwa z kolei 6-8 tygodni, a w przypadku ostrych infekcji do 10 dni.

    Tabletki i kapsułki standaryzowane

    Takie preparaty zawierają 250-500mg ekstraktu suchego z ziela lub korzenia (DER 5-7:1, etanol 60-70%). Dawki wynoszą 2-3 tabletek dziennie w działaniu profilaktycznym, natomiast do 6 tabletek na dobę w okresie infekcji.

    Jeżówka purpurowa – preparaty płynne i złożone

    Krople doustne

    20-30 kropli, czyli około 1-1,5 ml stosuje się 3x dziennie w profilaktyce, natomiast przy infekcjach podaje się do 40 kropli 3x dziennie przez maksymalnie 10 dni.

    Preparaty złożone

    Preparaty z jeżówki purpurowej często łączą ją z witaminą C, cynkiem, propolistem i pelargonią afrykańską. Dzięki temu działanie immunomodulujące, przeciwzapalne i przeciwwirusowe może być efektywniejsze. Dawkowanie takich preparatów złożonych ustala się według zaleceń producenta. Zwykle odpowiada do 2-3g dziennie w przeliczeniu na surowiec roślinny.

    Jeżówka purpurowa – dawkowanie u dzieci

    Zalecenia dawkowania oparte na badaniach klinicznych i monografii EMA wyglądają następująco:

    • Dzieci 2-5 lat: 0,6-1 ml ekstraktu 3x dziennie (łącznie ok. 2 ml na dobę),
    • Dzieci 6-12 lat: 1,0-2 ml ekstraktu 3x dziennie (łącznie ok. 5 ml na dobę),
    • Dzieci powyżej 12 lat: dawki jak dla dorosłych.

    Trzeba mieć na względzie, że stosowanie jeżówki purpurowej nie jest zalecane u dzieci poniżej 2 roku życia ze względu na niedojrzałość układu odpornościowego i ograniczone dane kliniczne. Chociaż badania wskazują na brak szkodliwości stosowania jeżówki purpurowej u dzieci, nie zaleca się jej stosowania u tych poniżej 12 roku życia.

    Jeżówka purpurowa – sposób podania

    W zależności od postaci jeżówki purpurowej należy przestrzegać kilku zasad co do jej przyjmowania. Preparaty doustne stosuje się po posiłku, najlepiej rozcieńczone w niewielkiej ilości wody. Nie zaleca się przyjmowania jej razem z gorącymi napojami ze względu na możliwość degradacji kwasów fenolowych. Z kolei jeżeli chodzi o spraye do gardła czy tabletki do ssania należy stosować je miejscowo od 3 do 5 razy dziennie.

    Jeżówka purpurowa – bezpieczeństwo stosowania, działania niepożądane i interakcje

    Surowce jeżówki purpurowej są uznawane za dobrze tolerowane i bezpieczne przy krótkotrwałym stosowaniu (do 10 dni w infekcjach, do 8 tygodni w profilaktyce). W przeglądzie Cochrane obejmującym ponad 4300 uczestników nie odnotowano różnic w częstości działań niepożądanych między jeżówką purpurową a placebo. W nowszej metaanalizie z 2025 roku również potwierdzono dobrą tolerancję preparatów u dorosłych i dzieci. Niemniej, zdarzają się skutki uboczne.

    Jeżówka purpurowa – działania niepożądane

    Najczęściej zgłaszane objawy niepożądane to:

    • Przemijające dolegliwości żołądkowo-jelitowe w tym: nudności, dyskomfort odczuwany w nadbrzuszu,
    • Reakcje skórne o typie alergicznym (wysypka, świąd, pokrzywka).

    Ciężkie reakcje nadwrażliwości są bardzo rzadkie i zwykle dotyczą osób uczulonych na rośliny z rodziny Astrowatych.

    Jeżówka purpurowa – przeciwwskazania

    Jeżówka purpurowa ma też, niestety, kilka przeciwwskazań co do jej stosowania. Należą do nich:

    • Nadwrażliwość na jeżówkę purpurową lub inne rośliny z rodziny Astrowatych (np. rumianek, arnika, nagietek),
    • Choroby autoimmunologiczne (np. toczeń, stwardnienie rozsiane, choroba Hashimoto) ze względu na możliwość modulacji odpowiedzi immunologicznej, choć brak jednoznacznych danych klinicznych,
    • Stany wymagające leczenia immunosupresyjnego, np. po transplantacji.

    Jeżówka purpurowa – ciąża i karmienie piersią

    Dane kliniczne dotyczące bezpieczeństwa w ciąży i okresie laktacji są ograniczone. W analizie retrospektywnej obejmującej 206 kobiet ciężarnych przyjmujących preparaty z jeżówki purpurowej w I trymestrze nie stwierdzono zwiększonego ryzyka wad wrodzonych ani poronień. Ze względu jednak na brak dużych i kontrolowanych badań nie zaleca się rutynowego stosowania w ciąży i w czasie karmienia piersią, chyba że korzyści przewyższają potencjalne ryzyko.

    Jeżówka purpurowa – interakcje

    Na ten moment nie odnotowano istotnych interakcji farmakokinetycznych w badaniach klinicznych. W modelach in vitro zaobserwowano jednak, że jeżówka purpurowa może modulować aktywność enzymów cytochromów P450 (głównie CYP3A4 i CYP1A2).

    Jedno z badań przeprowadzonych w 2004 roku wykazało także umiarkowany wpływ na metabolizm midazolamu i kofeiny, jednak bez znaczenia klinicznego.

    Jeżówka purpurowa – środki ostrożności

    Zaleca się także zachowanie ostrożności przy jednoczesnym stosowaniu z lekami immunosupresyjnymi, kortykosteroidami czy lekami o działaniu na układ odpornościowy.

    W przypadku wystąpienia objawów reakcji alergicznej, jak wysypka, obrzęk czy trudności w oddychaniu należy natychmiast przerwać stosowanie.

    Ponadto nie zaleca się długotrwałego stosowania (powyżej 8 tygodni) bez konsultacji z lekarzem.

    Preparaty jeżówki na bazie etanolu nie powinny być z kolei stosowane przez dzieci i osoby z chorobami wątroby lub w trakcie terapii disulfiramem czy metronidazolem.

    Jeżówka purpurowa – tradycje i etnobotanika

    Korzenie jeżówki purpurowej stosowane były w tradycji rdzennych ludów Ameryki Północnej, dla których była jednym z najcenniejszych „ziołowych strażników zdrowia”. Używały je plemiona Czipewejów, Dakotów, Omahaw i Lakotów jako lek uniwersalny na: rany, ukąszenia węży, gorączkę i infekcje dróg oddechowych. Rdzenni medycy przygotowywali z korzeni napary i postacie do żucia, natomiast z ziela okłady i odwary do przemywania ran. Wierzono, że roślina ta wzmacnia wewnętrzną moc organizmu i odbudowuje naturalne siły obronne.

    W XIX wieku jeżówka purpurowa trafiła do medycyny osadników amerykańskich stając się jednym z filarów, tzw. medycyny eklektycznej. To nurt, który łączy rdzenną tradycję z farmakologią akademicką. Preparaty z jeżówki purpurowej pojawiały się w farmakopeach i katalogach zielarskich aptekarzy amerykańskich już od 1887 roku, głównie jako środki do oczyszczania krwi i wzmacniania odporności.

    Jeżówkę purpurową sprowadzono do Europy na przełomie XVIII i XIX wieku. Początkowo jako roślinę ozdobną, a dopiero później odkryto jej potencjał farmakognostyczny. Dziś, po ponad 100 latach badań, jeżówka purpurowa łączy w sobie dwie tradycje: intuicyjną mądrość zielarzy preriowych i potwierdzone naukowo działanie immunomodulujące.

    Symbolika i rytuały związane z jeżówką purpurową

    W tradycjach rdzennych ludów Wielkich Równin, zwłaszcza Siuksów, Omahaw, Czipewejów i Lakotów, jeżówka uważana była za roślinę ochronną, symbol siły i odporności ducha.

    Jeżówka jako roślina wojowników i uzdrowicieli

    Lakoci i Dakoci przed bitwą lub w czasie polowań żuli świeży korzeń jeżówki. Wierzyli, że zapewnia ona odwagę, jasność umysłu i odporność na ból. Szamani podawali korzeń uczestnikom rytuałów inicjacyjnych, traktując go jako zioło mocy, które otwiera ciało na wewnętrzną siłę.

    Korzeń o gorzkim, drętwiejącym smaku był wykorzystywany także w rytuałach oczyszczenia. Jego żucie uważano za sposób przyjęcia ducha ziemi i ochrony przed złymi wpływami.

    Rytuały oczyszczające i lecznicze

    W leczniczych obrzędach medycy okadzali chorego korzeniem jeżówki wrzuconym do ognia lub dymili nim ranę, łącząc działanie dezynfekujące z symboliką „spalenia choroby”. Napary z ziela podawano także podczas modlitw o powrót sił po długiej zimie lub chorobie. Roślina miała przywracać równowagę między ciałem, a duchem. W języku Lakotów określano ją mianem Itázipa tópa, czyli „czterech strzał”, co symbolizowało cztery kierunki świata i ochronę z każdej strony.

    Zioło duchowej odporności

    W przekazach Siuksów pojawia się wierzenie, ze duch jeżówki naucza cierpliwości i odporności. Współcześnie w amerykańskiej zielarskiej tradycji ludowej uznaje się ją za roślinę oczyszczającą aurę i wzmacniającą energię życiową, stosowaną w medytacjach oraz rytuałach odnowy po chorobie.

    Z zielarskim pozdrowieniem

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

     

    Bibliografia

    Matławska I. Farmakognozja. Poznań: Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego; 2005.

    Kohlmünzer S (red.). Farmakognozja. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL; 2020.

    European Medicines Agency. Assessment report on Echinacea purpurea (L.) Moench, herba recens. EMA/HMPC/104613/2010. London: EMA; 2022.

    Barnes J, Anderson LA, Gibbons S, Phillipson JD. Echinacea species (E. purpurea (L.) Moench, E. angustifolia DC, E. pallida (Nutt.) Nutt.): a review of their chemistry, pharmacology and clinical properties. J Pharm Pharmacol. 2005;57(8):929–954.

    Pellati F, Benvenuti S, Magro L, Melegari M, Soragni F. Analysis of phenolic compounds, alkamides and radical scavenging activity of Echinacea spp. J Agric Food Chem. 2012;60(43):10939–47.

    Matthias A, Blaschek W, Gertsch J. Alkamides from Echinacea—phytochemistry and pharmacology. Pharmacogn Rev. 2014;8(15):128–138.

    Gledhill D. The Names of Plants. 4th ed. Cambridge: Cambridge University Press; 2008.

    McGregor RL. The taxonomy of the genus Echinacea (Compositae). Univ Kansas Sci Bull. 1968;48(4):113–142.

    Signer J, Jüni P, Beghini F, Bart P, Schoop R. In vitro virucidal activity of Echinacea purpurea against coronaviruses including SARS-CoV-2. Virology J. 2020;17(1):136.

    Vimalanathan S, Hudson JB. Broad antiviral effects of Echinacea purpurea against SARS-CoV-2 variants of concern and potential mechanism of action. Microorganisms. 2022;10(11):2145.

    Koytcheu A, Schieber A, Rische LH. Polysaccharides from Echinacea activate human macrophages via TLR4 and MyD88-dependent signalling. J Immunol. 2016;197(12):4360–70.

    Liu Y, He J, Li X, et al. Echinacea purpurea polysaccharides regulate macrophage activation and cytokine expression through TLR-4/NF-κB and MAPK pathways. Int J Mol Sci. 2022;23(17):10028.

    Hudson JB, Vimalanathan S. Echinacea – a potent immunomodulator with antiviral activity in vitro and in vivo. Phytother Res. 2019;33(2):430–441.

    Li X, Zhang M, Zhao L, et al. Echinacea polysaccharides alleviate LPS-induced acute pneumonia via inhibition of TLR4/NF-κB pathway in mice. Front Pharmacol. 2020;11:543.

    Zhao J, Wang X, Xu W, et al. Echinacea polysaccharides attenuate DSS-induced colitis by modulating gut microbiota and TLR4/MyD88/NF-κB signaling pathway. J Ethnopharmacol. 2023;311:116389.

    Zhou L, Peng Y, Zhang L, et al. Immunomodulatory effect of Echinacea purpurea extract on antibody production in vaccinated mice. J Immunol Res. 2021;2021:6629834.

    Zheng Y, Liang Y, Li Y, et al. Immunostimulatory activity of Echinacea purpurea extract through enhancement of phagocytic function in mice. BMC Complement Altern Med. 2018;18(1):213.

    Kolev E, Schoop R, Hudson JB, et al. Echinacea purpurea for the long-term prevention of viral respiratory tract infections during the COVID-19 pandemic: a randomized, open, controlled exploratory clinical study. Respir Res. 2022;23(1):151.

    Sumer J, et al. Novel Echinacea formulations for the treatment of acute respiratory tract infections in adults: randomized, blinded, controlled trial. Front Med (Lausanne). 2023;10:948787.

    Schapowal A, et al. Echinacea purpurea (herb) dry extract for the prevention of common cold episodes: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial. Evid Based Complement Alternat Med. 2019;2019:6021856.

    Lee YJ, Park E, Kim M, et al. A randomized, double-blind, placebo-controlled study on immune-enhancing effect of Echinacea purpurea extract in Korean adults. Nutrients. 2024;16(3):452.

    Ogaal E, Sørensen NL, Hansen P, et al. Efficacy and safety of Echinacea purpurea in treating upper respiratory infections and complications of otitis media in children: systematic review and meta-analysis. Eur J Med Res. 2025;30:12.

    Taylor JA, Weber W, Standish L, et al. Efficacy and safety of Echinacea purpurea in treating upper respiratory tract infections in children. JAMA. 2003;290(21):2824–2830.

    Linde K, Barrett B, Wölkart K, Bauer R, Melchart D. Echinacea for preventing and treating the common cold. Cochrane Database Syst Rev. 2015;(2):CD000530.

    Gallo M, Sarkar M, Au W, et al. Pregnancy outcome following gestational exposure to Echinacea. Arch Intern Med. 2000;160(20):3141–3143.

    Gurley BJ, Gardner SF, Hubbard MA, et al. Clinical assessment of CYP450 enzyme induction by botanical supplements Echinacea purpurea, Ginkgo biloba and Panax ginseng. Clin Pharmacol Ther. 2004;76(5):428–440.

    NCCIH. Echinacea – Fact Sheet for Health Professionals. National Center for Complementary and Integrative Health, NIH; 2022.

    Moerman DE. Native American Ethnobotany. Portland: Timber Press; 1998.

    Hutchens AR. Indian Herbalogy of North America. Boston: Shambhala Publications; 1991.

    Vogel VJ. American Indian Medicine. Norman: University of Oklahoma Press; 1970.

    Ody P. The Complete Medicinal Herbal. London: Dorling Kindersley; 2018.

  • Maria Treben – między naturą, wiarą i uzdrawiającą mocą tradycji

    Maria Treben (1907-1991)

    Maria Treben

    W czasach, gdy medycyna coraz bardziej oddalała się od natury, a człowiek przestawał dostrzegać świętość w przyrodzie, pojawiła się pewna kobieta. Przypomniała ona światu o prostych prawdach. Nazywana „Zielarką Bożej apteki” uczyniła z ziół nie tylko narzędzie leczenia, ale także symbol pokory wobec życia. Jej nauka łączyła ludową mądrość, duchowość i praktyczną wiedzę o roślinach w jedną spójną filozofię uzdrawiania. O kim mowa?

    Maria Treben – życie wpisane w losy Europy

    Maria Treben urodziła się w 1907 roku w Žatec (niem. Saaz), w rodzinie rzemieślnika. Dzieciństwo spędziła w świecie, w którym zioła stanowiły naturalną część życia. Były w apteczkach, kuchniach, a nawet w modlitwach. Maria wspominała później, że już jako dziewczynka towarzyszyła matce podczas zbioru ziół i wsłuchiwała się w opowieści wiejskich kobiet o tym, jak pokrzywa „czyści krew”, a krwawnik „zamyka rany duszy i ciała”.

    Po II wojnie światowej Treben, jak wielu obywateli Niemiec sudeckich, została wysiedlona. Trafiła do obozu dla uchodźców w Austrii, gdzie zmagając się z chorobą i brakiem dostępu do lekarzy, zaczęła leczyć siebie i innych tym, co rosło wokół. Właśnie w tym doświadczeniu, czyli w cierpieniu, prostocie i uważności, zrodziło się jej powołanie. Jak później napisała „natura sama wzięła ją za rękę”.

    W 1951 roku wraz z mężem zamieszkała w Grieskirchen (Austria), gdzie stworzyła swój ogród pełen leczniczych roślin.

    Zioła jako posłańcy Boga

    W centrum nauki Marii Treben stało przekonanie, że natura jest odbiciem boskiego porządku, a każda roślina ma swoje miejsce i cel. Jej podejście można dzisiaj odczytywać jako formę ekoteologii. Ekoteologia to innymi słowy mówiąc duchowe postrzeganie przyrody jako objawienia Boga. Maria w ziołach widziała nie tyle substancje chemiczne, co znaki łaski i narzędzia dobra. Z drugiej strony wyznawaną przez nią filozofię można uznać za protozielarstwo humanistyczne, czyli nurt, w którym troska o człowieka i jego relację z przyrodą stoi ponad techniczną walką z objawami.

    Co ciekawe, nie odrzucała nauki. Niemniej, krytykowała medycynę za utratę pokory wobec natury i pacjenta. W jej rozumieniu zdrowie nie było stanem bezobjawowym, ale harmonią ciała, ducha i emocji. Chorobę postrzegała jako znak zaburzenia tej równowagi, a leczenie jako drogę powrotu do jedności z naturą. Powtarzała, że wymaga to współpracy człowieka z samym sobą i ze światem stworzenia.

    „Zdrowie z Bożej apteki”

    W 1980 roku Maria Treben opublikowała swoją najsłynniejszą książkę „Gesundheit aus der Apotheke Gottes” (Zdrowie z Bożej apteki), która szybko stała się europejskim bestsellerem. Dla wielu czytelników była nie tylko podręcznikiem, ale duchowym przewodnikiem po świecie natury.

    W swoich tekstach Maria Treben często wyrażała wdzięczność wobec Boga i natury. Jej opisy ziół łączyły prostotę z doświadczeniem praktycznym. Przykładowo pokrzywę przedstawiała jako jedną z najbardziej wartościowych roślin wspierających oczyszczanie krwi i ogólną kondycję organizmu, a przywrotnik jako ziele pomocne w dolegliwościach kobiecych, wzmacniające równowagę układu rozrodczego. Ten język, osadzony w obserwacji i pokorze wobec przyrody, sprawiał, że wielu czytelników pisało później do Marii listy z podziękowaniami opowiadając w nich o uldze nie tylko w bólu ciała, ale też duszy.

    Szwedzkie zioła – mikstura z legendą

    Najbardziej znanym symbolem praktyki Marii Treben stały się jej „szwedzkie zioła” (Schwedenkräuter). To mieszanka, którą popularyzowała jako uniwersalny środek wzmacniający, oczyszczający i regulujący organizm. Okazuje się jednak, że sama nie była autorką ich receptury. Sięgnęła po dawną formułę, której historia sięga XVI wieku i tradycji Paracelsusa, a później została upowszechniona przez szwedzkiego lekarza dr. Klausa Samsta. Po jego śmierci przepis odnaleziono w manuskryptach, które zainspirowały Marię Treben do przywrócenia tejże mieszanki do użycia.

    Chociaż źródła nie są jednoznaczne, tradycja łączy „szwedzkie zioła” z nurtem renesansowej medycyny alchemicznej, w której roślina była pojmowana jako miniatura kosmosu, inaczej nosicielka życia (vis vitalis). W składzie mieszanki znajdowały się, m.in: aloes, mirra, szafran, kamfora, teriak i korzeń rabarbaru.

    Dla Treben mieszanka ta nie była żadnym magicznym eliksirem, ale symbolem harmonii ciała, ducha i natury. Oczyszczenia, które prowadzi do odrodzenia.

    Maria Treben – między praktyką a kontemplacją

    Maria Treben nie widziała siebie jako uzdrowicielki, ale jako służebniczkę natury. Nie odrzucała medycyny konwencjonalnej, lecz uważała, że człowiek powinien poznać własny organizm, zanim odda go w cudze ręce. Jej praca polegała na słuchaniu ludzi, obserwowaniu symptomów i rozumieniu ich w kontekście emocji, stylu życia i relacji z otoczeniem.

    W jej zapiskach można znaleźć odniesienia do Hildegardy z Bingen, którą „znacie” z wcześniejszego artykułu. Maria znała i bardzo ceniła sobie naukę tej średniowiecznej świętej.  Obydwie kobiety łączyła ta sama wiara w porządek natury, w którym „ciało i dusza współgrają jak struny jednego instrumentu”. Treben mówiła, że zioła działają najlepiej, gdy człowiek podchodzi do nich z wiarą, wdzięcznością i pokorą.

    Maria Treben – współczesne dziedzictwo i reinterpretacje

    Po śmierci w 1991 roku Maria Treben stała się postacią kultową. Jej książki do dziś są wznawiane przez Ennsthaler Verlag, a w całej Europie powstają stowarzyszenia i inicjatywy zielarskie inspirowane jej filozofią. Odbywają się też liczne lokalne spotkania, warsztaty i wykłady zielarskie.

    Filozofia Marii Treben wciąż inspiruje współczesnych badaczy natury i zwolenników zrównoważonego stylu życia. W jej myśli można dostrzec idee zbieżne z:

    • ekoteologią – postrzeganiem przyrody jako świętości i przejawu boskiej mądrości,
    • bioetyką ekologiczną – podkreślającą szacunek dla życia, ciała, równowagi środowiska,
    • protozielarstwem humanistycznym – opartym na relacji, empatii i trosce, a nie na dominacji.

    W dobie ekologicznego przebudzenia Maria Treben staje się symbolem powrotu do natury przeżywanej z wdzięcznością, a nie lękiem.

    Maria Treben w kulturze

    Postać Marii Treben doczekała się licznych interpretacji w kulturze. W 1985 roku powstał film dokumentalny „Maria Treben – Heilkräuter: Geschenke aus der Apotheke Gottes” (prod. AVU/Alma Film, Austria), w którym sama zielarka opowiada o swoich metodach i pokazuje przygotowanie nalewek oraz maści.

    Współcześni twórcy i popularyzatorzy fitoterapii nierzadko przywołują jej nazwisko obok Hildegardy z Bingen jako symbol duchowego wymiaru zielarstwa. Dorobek Marii Treben pozostaje ważnym punktem w odniesieniach dla współczesnych środowisk zielarskich w Europie Środkowej.

    Dziedzictwo kobiecości

    Maria Treben przywróciła kobietom głos w ziołolecznictwie. Głos intuicyjny. Głos empatyczny i pełen mocy. W czasach, gdy kobiety rzadko były autorytetami w dziedzinie medycyny, jej postać stała się symbolem kobiecej siły płynącej z harmonii z naturą.

     

    Dla współczesnych fitoterapeutek i farmaceutek Treben pozostaje inspiracją nie tylko jako zielarka, ale jako osoba, która połączyła naukę, duchowość i etykę troski. W świecie zdominowanym przez racjonalizm i farmakologię przypominała, że prawdziwe uzdrowienie zaczyna się od serca.

    Maria Treben – ciekawostki

    • Maria Treben uważała, że najlepszy czas na zbiór ziół to poranek, „gdy rośliny niosą jeszcze siłę rosy”.
    • Z relacji wydawcy i jej bliskich wynika, że mimo ogromnego sukcesu nigdy nie dorobiła się wielkiego majątku. Większość dochodów przeznaczała na wydanie kolejnych książek i publikacji edukacyjnych.
    • Swoje książki pisała ręcznie. Nie korzystała z maszyny ani pomocy sekretarki. Jej rękopisy i notatki, przechowywane przez rodzinę, zawierają charakterystyczne dopiski o sposobach suszenia i przechowywania ziół.

    Boża apteka w sercu człowieka

    Maria Treben nie stworzyła nowego systemu medycznego. Przypomniała natomiast coś, o czym ludzkość zdawała się zapomnieć. O tym, że w każdej roślinie drzemie dobro, a zdrowie to nie cel, lecz relacja między człowiekiem a światem natury.

    Jej „Boża apteka” nie jest miejscem, lecz postawą. Codziennym gestem wdzięczności, zaufania i szacunku wobec życia.

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    Bibliografia:

    Treben M. Apteka Pana Boga. Kraków: Wydawnictwo Esprit; 2020. ISBN 9788366061765.

    Treben M. Apteka domowa. Kraków: Wydawnictwo Esprit; 2019. ISBN 9788366061451.

    Treben M. Najlepsze kuracje z Apteki Pana Boga. Kraków: Wydawnictwo Esprit; 2019. ISBN 9788366061444.

    Treben M. Gesundheit aus der Apotheke Gottes. Ratschläge und Erfahrungen mit Heilkräutern. 1. Aufl. Steyr: Ennsthaler Verlag; 1980.

    Treben M. Heilkräuter aus dem Garten Gottes. Weitere Ratschläge und Erfahrungen. Steyr: Ennsthaler Verlag; 1982.

    Ennsthaler Verlag (Hrsg.). Maria Treben – Leben und Wirken. Steyr: Ennsthaler Verlag; 1992.

    AVU / Alma Film. Maria Treben – Heilkräuter: Geschenke aus der Apotheke Gottes. [Film dokumentalny]. Austria; 1985.

    Oberösterreichische Nachrichten. Interview mit Maria Treben: „Ich bin keine Heilerin, sondern eine Freundin der Kräuter“. Linz: OÖN; 1984.

    Österreichischer Rundfunk (ORF). Maria Treben und die Heilpflanzen Europas – TV-Interview. Wien; 1983.

    Ennsthaler Verlag (Hrsg.). Heilpflanzen nach Maria Treben. Jubiläumsedition. Steyr: Ennsthaler Verlag; 2007.

    MeinBezirk.at. Naturschätze vor unserer Haustüre – Heilkräuter der Maria Treben. St. Marienkirchen an der Polsenz; 2014; dostęp 2025: https://www.meinbezirk.at/grieskirchen-eferding/c-lokales/naturschaetze-vor-unserer-haustuere-heilkraeuter-der-maria-treben_a965921

    Naturschutzbund Oberösterreich. Naturpark Obst-Hügel-Land – Jahresprogramm 2020. Linz; 2020; dostęp 2025: https://naturschutzbund-ooe.at/files/ooe_homepage/projekte/naturpark_obst-huegel-land/Folder_Naturpark-Jahresprogramm_2020_online.pdf

  • Flawonoidy – barwne antyoksydanty roślin. Jak działają, gdzie występują i dlaczego są tak ważne dla zdrowia?

    Poznaj tajemnicę flawonoidów – związków, które nadają roślinom barwy, chronią je przed słońcem i pomagają nam zachować równowagę. Dowiedz się, jak działają, w jakich ziołach i produktach występują oraz co mówi o nich najnowsza nauka.

    Flawonoidy

    Flawonoidy to naturalne związki roślinne, które nadają kwiatom i owocom ich barwy, a jednocześnie chronią przed stresem oksydacyjnym i promieniowaniem UV. W świecie roślin pełnią rolę strażników życia, a w organizmie człowieka działają jak antyoksydanty, przeciwzapalne i ochronne cząsteczki, wspierające serce, układ nerwowy i odporność. Bogatym źródłem flawonoidów są zioła, owoce, warzywa i kakao. Najnowsze badania pokazują, że wpływają one nie tylko na naczynia krwionośne, ale także na mikrobiotę jelitową i ekspresję genów. Poznajcie tajemnicę flawonoidów. Barwnego światła roślin, które wspiera zdrowie człowieka w sposób równie subtelny, co skuteczny.

    Klasyfikacja i chemizm flawonoidów

    Flawonoidy – wspólny rdzeń o nieskończonej różnorodności

    Flawonoidy to jedna z największych grup związków roślinnych. Mimo wspólnego „szkieletu” chemicznego, to znaczy układu C6-C3-C6, czyli dwóch pierścieni aromatycznych połączonych krótkim łańcuchem 3 atomów węgla, potrafią tworzyć setki odmian o różnym wyglądzie i działaniu.

    Można to ująć w taki uproszczony sposób, że to rodzina o wspólnych genach, ale różnym charakterze. Jedne związki flawonoidowe chronią, inne rozświetlają, a jeszcze inne wzmacniają czy uspokajają.

    W zależności od drobnych zmian w strukturze danego związku, np. obecności dodatkowego atomu tlenu, rodzaju wiązania czy przyłączonego cukru, flawonoidy dzielimy na kilka głównych grup:

    • flawony,
    • flawonole,
    • flawanony,
    • izoflawony.

    Główne klasy flawonoidów

    Flawony – żółte światło roślin

    Flawony to jedne z najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych flawonoidów. Związki te często nadają żółtą barwę szczególnie w kwiatach czy liściach (np. apigenina w rumianku czy luteolina w selerze). Ich zadaniem jest ochrona roślin przed promieniowaniem UV, a do tego wsparcie rozwoju chloroplastów i obrona tkanek przed infekcjami. U człowieka natomiast flawony działają przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i neuroprotekcyjnie. Wspomagają koncentrację i zmniejszają napięcie nerwowe. Co ciekawe, wspomniana wcześniej apigenina może wiązać się z receptorami GABA w mózgu podobnie jak niektóre leki uspokajające, choć w dużo łagodniejszy sposób.

    Do najbardziej charakterystycznych flawonów należą:

    • apigenina,
    • luteolina,
    • diosmina,
    • baikaleina,
    • chryzoeriol.

    Ciekawostka: flawony odgrywają ważną rolę w komunikacji między roślinami i mikroorganizmami glebowymi. Pomagają rozpoznawać sprzyjające bakterie brodawkowe, które wiążą azot z powietrza, dzięki czemu roślina może lepiej rosnąć przy deficycie nawozów.

    Flawonole – królowie antyoksydantów

    Flawonole to jedna z najliczniejszych i najlepiej poznanych grup flawonoidów. Chemicznie są bardzo zbliżone do flawonów, ale mają dodatkową grupę hydroksylową, która znacznie wzmacnia ich zdolność do neutralizacji wolnych rodników. Znajdziemy je niemal we wszystkich częściach roślin: liściach, kwiatach, owocach czy pyłku. W naszym organizmie mogą wspierać układ sercowo-naczyniowy, odporność czy regenerację komórek.

    Do najbardziej charakterystycznych flawonoli należą:

    • kwercetyna,
    • kemferol,
    • mirycetyna,
    • rutyna.

    Ciekawostka: flawonole działają synergicznie z witaminą C. Oznacza to, że wzajemnie wspierają swoje działanie. Dzięki temu organizm może „oszczędzać” ilość witaminy C. Poza tym ten duet sprawia, że naczynia krwionośne są bardziej elastyczne. Naturalnie taka współpraca występuje w owocach dzikiej róży i czarnej porzeczki.

    Flawanony – cytrusowi strażnicy

    Flawanony dominują z kolei w świecie cytrusów. To właśnie one nadają ten charakterystyczny, lekki gorzki posmak pomarańczom, grejpfrutom czy cytrynom. W roślinach pomagają w walce ze szkodnikami i niesprzyjającymi warunkami środowiska. U ludzi natomiast mogą wykazywać działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, hepatoprotekcyjne czy ochronne w stosunku do naczyń krwionośnych. Prowadzone są też badania pod kątem wykorzystania flawanonów jako modulatorów enzymów detoksykacyjnych w wątrobie.

    Do najbardziej charakterystycznych flawanonów należą:

    • hesperytyna,
    • naryngenina,
    • pinocembryna.

    Ciekawostka: najwięcej flawanonów znajduje się w białej błonce pod skórką cytrusów, czyi tzw. albedo. To właśnie tam są skoncentrowane hesperytyna i naryngenina wspierające krążenie i chroniące komórki przed stresem oksydacyjnym. Właśnie dlatego naturalne soki zawierające miąższ są znacznie bogatsze w związki aktywne niż klarowne napoje. Krótko mówiąc, im więcej błonek, tym zdrowszy sok.

    Izoflawony – roślinne hormony równowagi

    Izoflawony to wyjątkowa grupa flawonoidów, których struktura pozwala naśladować im działanie estrogenów, czyli kobiecych hormonów płciowych. Często określa się je zatem mianem fitoestrogenów. Pomagają roślinom regulować wzrost i reakcje na szkodliwe warunki, natomiast u człowieka mogą łagodzić objawy menopauzy, wspierają kości, serce i gospodarkę lipidową. Chociaż nie działają tak silnie jak hormony, dzięki subtelnemu dopasowaniu do receptorów estrogenowych (Erα i Erβ) mogą przywracać równowagę w okresie niedoboru estrogenów. Występują głównie w soi czy koniczynie czerwonej, czyli roślinach strączkowych.

    Do najbardziej charakterystycznych izoflawonów należą:

    • genisteina,
    • daidzeina,
    • biochanina A,
    • formononetyna,

    Ciekawostka: izoflawony są lepiej przyswajalne po fermentacji, dlatego produkty takie jak tofu, tempeh czy miso mają większą biodostępność niż surowa soja. W przypadku zaś daidzeiny w organizmie dochodzi do jej przekształcenia do ekwolu, czyli metabolitu o silniejszym działaniu estrogennym.

    Antocyjany – barwniki życia

    Antocyjany to naturalne barwniki nadające kwiatom, owocom czy liściom odcienie czerwieni, purpury, granatu czy błękity. Rozpuszczają się w wodzie i są niezwykle wrażliwe na pH. Między innymi dlatego sok z czerwonej kapusty może zmieniać kolor w zależności od środowiska. Antocyjany chronią rośliny przed szkodliwym promieniowaniem UV, natomiast u człowieka są bardzo silnymi przeciwutleniaczami. Wspierają serce, wzrok, naczynia czy odporność.

    Do najbardziej charakterystycznych antocyjanów należą:

    • cyjanidyna,
    • delfinidyna,
    • peonidyna,
    • malwidyna.

    Ciekawostka: antocyjany występują w roślinach jako glikozydy (antocyjaniny), co zwiększa ich rozpuszczalność w wodzie. Warto wiedzieć, że im ciemniejszy kolor owocu, tym więcej zawiera antocyjanów. Dlatego też najlepszym źródłem tych związków są: borówka, aronia czy owoc czarnego bzu.

    Flawonoidy – mechanizm działania

    Flawonoidy należą do jednych z najlepiej przebadanych związków roślinnych, a ich właściwości od lat budzą zainteresowanie naukowców. Okazuje się, że działanie flawonoidów jest wielopoziomowe. Obejmuje ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym poprzez regulację procesów zapalnych aż po wpływ na układ nerwowy, krążenie i mikrobiotę jelitową. Jak widać ich rola jest bardzo szeroka, chociaż powszechnie nazywa się je po prostu naturalnymi antyoksydantami. W rzeczywistości działają jak subtelni regulatorzy procesów biochemicznych zachodzących w komórkach człowieka.

    Flawonoidy a działanie antyoksydacyjne – ochrona komórek przed uszkodzeniem

    Skoro flawonoidy to naturalne antyoksydanty warto się przyjrzeć, jaki mechanizm działania za tym stoi. Otóż są to związki, które neutralizują wolne rodniki, czyli reaktywne formy tlenu powstające, m.in. w trakcie odczuwania stresu, zapalenia, palenia tytoniu czy ekspozycji na zanieczyszczenia. Ich cząsteczki zwierają grupy hydroksylowe (-OH), które mogą oddawać elektron i w ten sposób stabilizować wolny rodnik, zanim ten uszkodzi błonę komórkową, DNA czy białko. Niektóre flawonoidy, np. kwercetyna czy luteolina potrafią także wiązać metale ciężkie, które sprzyjają tworzeniu się wolnych rodników. Dzięki temu ograniczają zjawisko, tzw. stresu oksydacyjnego odpowiedzialnego za starzenie się komórek i rozwój wielu chorób.

    Co ciekawe, flawonoidy działają nie tylko w obrębie bezpośredniej neutralizacji rolnych rodników, ale też „uczą” organizm, jak się bronić. Pobudzają systemy antyoksydacyjne zwiększając tym samym aktywność enzymów przeciwutleniających, takich jak: dysmutaza ponadtlenkowa (SOD), katalaza czy peroksydaza glutationowa.

    Flawonoidy a działanie przeciwzapalne – cisza zamiast alarmu

    Często nie jesteśmy świadomi, że w naszym organizmie rozwija się przewlekły stan zapalny. Zwłaszcza, jeżeli ma on miejsce na poziomie komórkowym. To taki „cichy ogień”, który może przyczyniać się do rozwoju wielu chorób, np. serca, cukrzycy, nowotworów czy schorzeń neurodegeneracyjnych. Flawonoidy potrafią „gasić” ten pożar działają na enzymy i mediatory zapalne.

    Dzieje się tak, ponieważ związki flawonoidowe mają zdolność do hamowania aktywności COX-2 i LOX, czyli enzymów odpowiedzialnych za produkcję prostaglandyn i leukotrienów. Te z kolei odpowiadają za objawy takie jak: obrzęk, ból czy gorączka. Flawonoidy blokują także działanie czynnika NF-κB, który pełni poniekąd funkcję „włącznika” stanu zapalnego na poziomie genów. Gdy jest on aktywny, komórki produkują cytokiny będące regulatorami odpowiedzi immunologicznej, np. TNF-α i IL-6. Flawonoidy hamują jego działanie.

    Dzięki temu łagodzą stan zapalny w całym organizmie. Od naczyń krwionośnych po stawy i jelita. Kwercetyna, luteolina i hesperytyna to najdokładniej przebadane pod tym kątem związki należące do flawonoidów.

    Flawonoidy a układ krążenia – elastyczne naczynia i spokojne serce

    Kolejnym obszarem, na który mają wpływ flawonoidy są serce oraz naczynia krwionośne. Chronią je na wiele sposobów.

    Po pierwsze, pobudzają środbłonek do produkcji tlenku azotu (NO). Jest to naturalna substancja rozszerzająca naczynia. Dzięki temu dochodzi do poprawy przepływu krwi i dotlenienia tkanek.

    Po drugie, mogą pomagać w utrzymaniu elastyczności naczyń, chroniąc środbłonek przed stresem oksydacyjnym hamując uszkodzenia komórek.

    Po trzecie, potrafią też zmniejszać agregację płytek krwi, czyli zapobiegają ich sklejaniu się, co zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów. Wspierają także korzystny profil lipidowy. Oznacza to, że obniżają poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu), a zwiększają HDL. Stabilizują przy tym ciśnienie tętnicze.

    Flawonoidy a działanie neuroprotekcyjne – tarcza dla mózgu

    Mózg jest organem szczególnie wrażliwym na stres oksydacyjny. Dzieje się tak, ponieważ zużywa on bardzo dużo tlenu. Flawonoidy mogą zatem stanowić dla niego swego rodzaju tarczę ochronną. Osłaniają neurony przed uszkodzeniem ze strony wolnych rodników, poprawiają ukrwienie mózgu i wspierają komunikację między komórkami nerwowymi.

    Co więcej, flawonoidy wpływają na nauroprzekaźnictwo. Zwiększają aktywność dopaminy, serotoniny, acetylocholiny, dzięki czemu wspierają nastrój, koncentrację i pamięć. Niektóre ze związków flawonoidowych,jak antocyjany borówkowe czy delfinidyna z aronii dodatkowo aktywują szlaki napraw DNA w neuronach i pobudzają powstawanie nowych połączeń nerwowych. Biorą zatem czynny udział w procesie neurogenezy.

    Badania kliniczne potwierdzają, że regularne spożywanie produktów bogatych we flawonoidy (np. kakao, jagody, zielona herbata czy winogrona) może poprawiać funkcje poznawcze i przepływ krwi w mózgu szczególnie u osób starszych.

    Flawonoidy a działanie przeciwnowotworowe – mądra regulacja, nie „magiczny” lek

    Jak wiadomo, flawonoidy nie działają jak klasyczne leki. Tym bardziej nie jak leki przeciwnowotworowe, ale mogą hamować procesy sprzyjające rozwojowi raka. Mają wpływ na aktywowanie apoptozy, czyli śmierci, w komórkach nowotworowych. Poza tym ograniczają angiogenezę, czyli tworzenie nowych naczyń, które odżywiają guz. Mało tego, hamują ekspresję enzymów ułatwiających pojawianie się przerzutów.

    Niemniej, należy pamiętać, że flawonoidy mogą w tym przypadku działać profilaktycznie i wspomagająco, a nie zastępczo w stosunku do terapii przeciwnowotworowej.

    Flawonoidy a mikrobiota jelitowa – obustronny związek

    Okazuje się, że flawonoidy, poza opisanymi wyżej działaniami, współpracują także z naszym mikrobiomem jelitowym. Z jednej strony bakterie jelitowe rozkładają flawonoidy do prostszych związków, które organizm może łatwiej przyswoić, z drugiej flawonoidy wspierają korzystne szczepy Lactobacillus czy Bifidobacterium przy jednoczesnym zahamowaniu rozwoju patogennych drobnoustrojów. W efekcie jest lepsze trawienie, ograniczenie stanu zapalnego w jelitach i poprawa odporności.

    Źródła flawonoidów w świecie roślin

    Flawonoidy występują niemal wszędzie w świecie roślin. To barwne cząsteczki, które nie tylko chronią tkanki przed stresem środowiskowym, ale także nadają roślinom ich charakterystyczne kolory i aromaty. Najwięcej flawonoidów zawierają liście, kwiaty i owoce, czyli te części, które mają bezpośredni kontakt ze światłem słonecznym. Wśród surowców zielarskich, owoców i napojów można wyróżnić szczególnie bogate źródła tych związków.

    Zioła – naturalne skarbnice flawonoidów

    Zioła stanowią jedne z najbogatszych źródeł flawonoidów, zwłaszcza flawonów, flawonoli i flawanonów. W roślinach związki te pełnią funkcję ochronną i przeciwzapalną, a w organizmie człowieka wspierają naczynia krwionośne, układ moczowy, wątrobę i układ nerwowy.

    • Liść brzozy (Betulae folium) – zawiera pochodne kwercetyny (hiperozyd, rutozyd); działa moczopędnie i wspomaga usuwanie toksyn.
    • Liść miłorzębu japońskiego (Ginkgo folium) – bogaty w flawonole (kwercetyna, kemferol, izoramnetyna) i biflawony (ginkgetyna, bilobetyna); wspiera krążenie mózgowe i koncentrację.
    • Liść ortosyfonu (Orthosiphonis folium) – źródło flawonów (sinensetyna, eupatoryna); działa żółciopędnie i wspomaga nerki.
    • Kwiat jasnoty białej (Lamii albi flos) – bogaty w flawonole (izokwercetyna, rutozyd, tilirozyd); wykazuje działanie przeciwzapalne zewnętrznie.
    • Kwiatostan lipy (Tiliae inflorescentia) – zawiera flawony i flawonole (kwercetyna, izokwercetyna); łagodzi stany zapalne, gorączkowe i napięcie nerwowe.
    • Kwiat bzu czarnego (Sambuci flos) – bogaty w hiperozyd, rutozyd, astragalinę); działa napotnie i wspiera odporność.
    • Kwiatostan głogu (Crataegi inflorescentia) – zawiera witeksynę i orientynę; wspomaga serce i krążenie.
    • Owoc głogu (Crataegi fructus) – bogaty w hiperozyd; ma takie same zastosowanie co kwiatostan głogu.
    • Koszyczek arniki (Arnicae inflirescentia) – bogaty w flawonole i flawony; działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo zwłaszcza przy stłuczeniach.
    • Kwiatostan kocanek (Helichrysi inflorescentia) – źródło flawonów (naryngenina); wspiera wątrobę, przepływ żółci i działa rozkurczowo.
    • Ziele nawłoci (Virgaureae herba) – zawiera głównie flawonole (pochodne kwercetyny); działa głównie moczopędnie.
    • Ziele fiołka trójbarwnego (Violae herba) – bogate w pochodne kwercetyny; wspiera oczyszczanie skóry i układu moczowego.
    • Ziele skrzypu (Equiseti herba) i ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba) – zawierają pochodne kwercetyny; wspomagają usuwanie nadmiaru wody i działają przeciwzapalnie.
    • Ziele męczennicy (Passiflorae herba) – zawiera flawony (izowiteksynę, izoorientynę); wykazuje działanie uspokajające.
    • Owoc ostropestu (Silybi mariani fructus) – wyjątkowy surowiec zawierający flawonolignany (sylimaryna, sylibinina); chroni i regeneruje wątrobę.

    Surowce antocyjanowe – barwny eliksir natury

    Antocyjany to najbardziej kolorowa grupa zaliczana do flawonoidów. Odpowiadają za odcienie czerwieni, purpury i granatu. Ich obecność w roślinach nie tylko przyciąga owady zapylające, ale także chroni tkanki przed promieniowaniem UV i wolnymi rodnikami.
    W surowcach zielarskich i owocach występują one głównie w postaci glikozydów antocyjanidyn.

    • Owoc borówki czernicy (Myrtilli fructus) – bogaty w cyjanidynę, delfinidynę i peonidynę; wspiera mikrokrążenie i wzrok, szczególnie widzenie o zmierzchu.
    • Owoc bzu czarnego (Sambuci fructus) – zawiera glikozydy cyjanidyny; działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i wzmacnia odporność.
    • Kwiat hibiskusa (Hibisci flos) – źródło definidyny i hibiscyny; wspiera serce, działa lekko hipotensyjnie i przeciwutleniająco.

    Antocyjany są niezwykle wrażliwe na pH. W środowisku kwaśnym przybierają barwę czerwoną, w obojętnym stają się fioletowe, a w zasadowym – niebieskie. To dlatego napar z hibiskusa zmienia kolor po dodaniu soku z cytryny. To czysta chemia roślin w działaniu.

    Flawonoidy w owocach, warzywach i napojach

    Flawonoidy znajdziemy także w codziennej diecie. W owocach, warzywach i napojach roślinnych.
    Najbogatsze ich źródła to:

    • Cebula i jabłka – kwercetyna i kemferol wzmacniają naczynia i działają antyoksydacyjnie.
    • Cytrusy – zawierają flawanony (naryngenina, hesperetyna), które wspierają krążenie i metabolizm.
    • Jagody, aronia, czarna porzeczka, winogrona – obfitują w antocyjany o działaniu przeciwzapalnym i ochronnym dla naczyń.
    • Kakao i gorzka czekolada – zawierają flawan-3-ole, które poprawiają elastyczność naczyń i wspierają serce.

    Flawonoidy w fitoterapii

    Flawonoidy, mimo że są naturalnymi barwnikami i związkami wtórnymi roślin, zajmują dziś ważne miejsce w fitoterapii klinicznej. Ich wszechstronne działanie, czy to przeciwzapalne, naczynioochronne, przeciwutleniające czy regulujące gospodarkę hormonalną, czyni je jednymi z najcenniejszych składników fitochemicznych stosowanych w preparatach roślinnych i suplementach diety.

    Kwercetyna – wsparcie w stanach zapalnych i alergiach

    Kwercetyna to jeden z najlepiej poznanych flawonoli. Występuje m.in. w cebuli, jabłkach, lipie i rucie. W organizmie człowieka wykazuje silne działanie przeciwzapalne i przeciwhistaminowe.
    Hamuje uwalnianie histaminy z komórek tucznych i bazofili, co łagodzi objawy alergii (świąd, katar, przekrwienie błon śluzowych). Dodatkowo ogranicza aktywność enzymów prozapalnych (COX-2, LOX) i cytokin (TNF-α, IL-6), co czyni ją naturalnym modulatorem stanu zapalnego.

    W badaniach klinicznych stosowana była jako uzupełnienie terapii alergii sezonowych, zapalenia zatok i stanów zapalnych jelit, a także jako środek wspierający odporność w infekcjach wirusowych.

    Rutyna – w chorobach naczyń i hemoroidach

    Rutyna (rutozyd) to glikozyd kwercetyny, naturalnie obecny m.in. w kwiatach bzu czarnego, fiołka i gryce. Wykazuje działanie angioprotekcyjne i przeciwobrzękowe – uszczelnia śródbłonek naczyń włosowatych, zwiększa ich elastyczność i zmniejsza przepuszczalność. Dzięki temu poprawia mikrokrążenie i ogranicza powstawanie obrzęków oraz pajączków naczyniowych.
    Rutyna często łączona jest z witaminą C, ponieważ hamuje jej utlenianie i wydłuża czas działania, tworząc klasyczny duet przeciwzapalny i naczynioochronny. W preparatach aptecznych wykorzystywana jest m.in. przy żylakach, hemoroidach, pękających naczynkach i stanach zapalnych żył.

    Diosmina – w przewlekłej niewydolności żylnej

    Diosmina to naturalny flawanon występujący w owocach cytrusowych, najczęściej pozyskiwana z hesperydyny. Działa ochronnie na naczynia żylne, zmniejsza ich podatność na rozciąganie i poprawia odpływ limfy. W badaniach klinicznych potwierdzono, że diosmina łagodzi uczucie ciężkości nóg, obrzęki i nocne kurcze mięśni u osób z przewlekłą niewydolnością żylną.
    Wykazuje również działanie przeciwzapalne poprzez hamowanie ekspresji mediatorów zapalenia w ścianie naczyń (COX-2, prostaglandyny, histamina). Preparaty zawierające diosminę stanowią obecnie standard fitoterapeutyczny w terapii żylaków, hemoroidów i mikroangiopatii cukrzycowej.

    Izoflawony sojowe – roślinne wsparcie hormonalne

    Izoflawony, zwłaszcza genisteina i daidzeina z soi, należą do najlepiej poznanych fitoestrogenów. Dzięki podobieństwu strukturalnemu do estrogenów ludzkich, potrafią wiązać się z receptorami estrogenowymi i modulować ich aktywność. Działają łagodnie, wyrównując poziom hormonów w okresie okołomenopauzalnym, co przekłada się na zmniejszenie uderzeń gorąca, poprawę jakości snu i nastroju. Dodatkowo wspierają gęstość mineralną kości oraz profil lipidowy krwi.
    Ich skuteczność jest najlepiej widoczna przy regularnym spożyciu produktów fermentowanych (np. tofu, tempeh), w których izoflawony występują w łatwo przyswajalnej postaci aglikonów.

    Synergia z witaminą C – duet silniejszy niż każdy z osobna

    Flawonoidy i witamina C od dawna uważane są za klasyczny zestaw synergiczny. Zwłaszcza rutyna, kwercetyna i kemferol stabilizują cząsteczkę kwasu askorbowego, chroniąc ją przed utlenieniem, a witamina C z kolei regeneruje flawonoidy w ich aktywnej formie. Wspólnie działają silniej. Uszczelniają naczynia, zmniejszają stan zapalny i poprawiają odporność komórkową. To współdziałanie jest podstawą wielu preparatów witaminowo-flawonoidowych stosowanych w przeziębieniach, alergiach i zaburzeniach mikrokrążenia.

    Wyzwania w biodostępności i nowe kierunki badań

    Choć flawonoidy mają ogromny potencjał terapeutyczny, w organizmie człowieka nie zawsze działają tak skutecznie, jak mogłoby się wydawać na podstawie ich stężenia w roślinie. Ich biodostępność, czyli to, jaka część spożytej dawki, faktycznie dociera do tkanek i wywiera efekt biologiczny, bywa ograniczona przez budowę chemiczną, sposób wchłaniania i metabolizm jelitowy. Większość flawonoidów występuje w roślinach w postaci glikozydów, czyli cząsteczek połączonych z cukrem. Ta forma jest dla roślin wygodna. Stabilna, dobrze rozpuszczalna w wodzie i łatwa do magazynowania. Dla człowieka to jednak dopiero forma wyjściowa. Flawonoidy, aby mogły zadziałać, muszą zostać przekształcone w aglikony. To aktywne biologicznie cząsteczki, które przenikają przez ścianę jelita do krwiobiegu. Proces ten zachodzi dzięki enzymom jelitowym i mikrobiocie, która odcina reszty cukrowe, „uwalniając” aktywny związek.

    Niektóre glikozydy (np. izokwercytryna  – pochodna kwercetyny z glukozą) są rozkładane już w jelicie cienkim, dlatego przyswajają się szybciej. Z kolei inne, takie jak rutyna, w której cukrem jest rutynoza, wymagają udziału bakterii jelitowych, przez co działają wolniej, ale dłużej. Dlatego napary z ziół bogatych we flawonoidy działają łagodnie i systematycznie, a efekt narasta wraz z czasem stosowania, a nie po pojedynczej dawce.

    Współczesne badania próbują zwiększyć biodostępność flawonoidów, nie zmieniając ich naturalnego charakteru. Stosuje się m.in.:

    • mikro- i nanonośniki (np. liposomy, nanocząstki lipidowe, nanoemulsje), które chronią cząsteczki przed rozkładem w przewodzie pokarmowym,
    • kompleksy flawonoidów z fosfolipidami (tzw. fitosomy), które lepiej przenikają przez błony komórkowe,
    • łączenie z naturalnymi prebiotykami, które wspierają mikrobiotę jelitową odpowiedzialną za hydrolizę glikozydów.

    Takie rozwiązania pozwalają zwiększyć ilość aktywnych związków we krwi nawet kilkukrotnie, a tym samym wykorzystać w pełni ich potencjał przeciwzapalny, antyoksydacyjny i naczynioochronny.

    Flawonoidy – bezpieczeństwo i interakcje

    Flawonoidy – ogólna nietoksyczność w dawkach dietetycznych

    Flawonoidy z codziennej żywności i tradycyjnych naparów są na ogół dobrze tolerowane. To właśnie owoce jagodowe, cytrusy, cebula, kakao budują korzystny efekt antyoksydacyjny i naczynioochronny bez istotnych działań niepożądanych. Zastrzeżenia dotyczą głównie skoncentrowanych ekstraktów i wysokich dawek przyjmowanych w postaci suplementów diety.

    Flawonoidy – najważniejsze ryzyka interakcji

    Cytochromy P-450 (CYP) i transportery lekowe

    • Kwercetyna: w badaniach in vitro jest słabym inhibitorem CYP2C19/CYP3A4 (brak istotnych efektów dla CYP2D6), więc ryzyko silnych interakcji jest niskie, choć nie zerowe; znaczenie kliniczne zależy od dawki i współistniejących leków.
    • Sok grejpfrutowy: klasyczna interakcja z lekami CYP3A4-zależnymi (np. część statyn) wynika głównie z furanokumaryn (bergamottin, 6,7-DHB), które nieodwracalnie hamują jelitowy CYP3A4. Ważne, aby wiedzieć, że to nie same „flawonoidy cytrusowe”, ale te związki niefenolowe odpowiadają w pierwszej kolejności za problem interakcyjny.
    • Naryngina: dodatkowo hamuje transporter OATP1A2, co zmniejsza wchłanianie niektórych leków (np. feksofenadyny). To inny mechanizm niż CYP i także tłumaczy część efektów „soku grejpfrutowego”.

    Leki przeciwzakrzepowe i antyagregacyjne

    Część flawonoidów (np. kwercetyna, flawanole z kakao/herbaty) ma łagodne działanie antyagregacyjne. W suplementach wysokodawkowych może to nasilać efekt warfaryny, nowych doustnych antykoagulantów lub kwasu acetylosalicylowego. W związku z tym zaleca się monitoring INR (przy warfarynie) i ostrożność przy łączeniu z innymi „rozrzedzaczami krwi”.

    Flawonoidy – zastrzeżenia przy wysokich dawkach

    Izoflawony sojowe a gospodarka hormonalna w tym tarczyca

    Izoflawony łagodnie naśladują estrogeny. U części kobiet pomagają w objawach menopauzy, ale przy nowotworach hormonozależnych decyzję o suplementacji zawsze podejmuje lekarz prowadzący. W kontekście tarczycy, całościowo nie zaburzają T3/T4 u osób z prawidłową funkcją, ale mogą nieznacznie podnieść TSH. Kluczowa jest natomiast interakcja z lewotyroksyną, dlatego należy zachować odstęp ~4 godz. między lekiem, a produktami sojowymi/suplementami.

    Flawonoidy – jak bezpiecznie stosować?

    Aby flawonoidy służyły naszemu zdrowiu, a nie szkodziły, warto pamiętać, o kilku sprawach:

    • Flawonoidy zawarte w diecie są jak najbardziej wskazane (uwaga na grejpfruta), ale bardzo duże ich dawki w postaci preparatów ziołowych czy suplementów diety wymagają ostrożności. Zawsze dobrze wcześniej skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem lub farmaceutą.
    • Należy zachować odstęp czasowy lub w ogóle zrezygnować ze spożywania grejpfrutów w czasie przyjmowania leków, które mogą wchodzić z nim w interakcje.
    • Podobnie należy rozdzielać w czasie (co najmniej 4 godzinnym) przyjmowanie lewotyroksyny i izoflawonów zwłaszcza tych z soi.
    • Przed planowanym zabiegiem chirurgicznym lub terapią przeciwzakrzepową warto skonsultować wszelkie preparaty zawierające flawonoidy ze względu na efekt antyagregacyjny.

    Flawonoidy – współczesne badania i perspektywy

    Nowe odkrycia w farmakologii flawonoidów

    Neuroprotekcja

    Najlepiej udokumentowane efekty dotyczą flawanoli kakao: poprawiają funkcję śródbłonka i ukrwienie mózgu (NO/eNOS), co przekłada się na korzystne zmiany w utlenowaniu kory i wybrane aspekty funkcji poznawczych, szczególnie u osób starszych lub z gorszą wyjściową rezerwą naczyniową. Mechanizm łączy się z modulacją mikrogleju i redukcją stresu oksydacyjnego.

    Epigenetyka

    Flawonoidy coraz częściej postrzega się jako „epi-nutraceutyki”: kwercetyna i genisteina hamują aktywność metylotransferaz DNA (DNMT) i deacetylaz histonowych (HDAC), a także regulują ekspresję wybranych mikroRNA. W efekcie potrafią „przestawić” programy komórkowe związane z zapaleniem, proliferacją czy starzeniem komórek. To kierunek, który łączy dietę z modulacją epigenomu bez ingerencji w sekwencję DNA.

    Immunomodulacja

    Na poziomie odporności wrodzonej kluczowy jest wpływ na szlak NF-κB i kompleks zapalny NLRP3. Przeglądy podkreślają, że wybrane flawonoidy potrafią osłabiać aktywację NLRP3 (m.in. przez hamowanie sygnałów „primingu” i „triggeringu”), co jest obiecujące, np. w metabolicznie zależnym stanie zapalnym, neuropatii cukrzycowej czy IBD. Równolegle obserwuje się wpływ na polaryzację makrofagów (M1→M2) i dojrzewanie cytokin.

    Metabolity mikrobowe – nowy „język działania”

    Dziś wiemy, że wiele efektów przypisujemy nie samym flawonoidom, lecz ich metabolitom wytwarzanym przez mikrobiotę (np. ekwol po daidzeinie). To właśnie one często osiągają wyższe stężenia w osoczu i wykazują odmienną, czasem silniejszą aktywność biologiczną (naczyniową, neuroprotekcyjną). Różnice osobnicze w mikrobiomie tłumaczą, dlaczego jedni reagują mocniej, a inni słabiej na tę samą dawkę.

    Flawonoidy – zastosowanie w kosmetologii i nutraceutyce

    Skóra – od „antyoksydacji” do architektury macierzy.

    W dermokosmetykach flawonoidy (kwercetyna, antocyjany, flawanole) hamują kluczowe enzymy degradujące macierz pozakomórkową: MMP-1/-2 (kolagenazy, żelatynazy), elastazę i tyrozynazę. Przekłada się to na wsparcie bariery skórnej, anty-photoaging i wyrównanie kolorytu. Jednocześnie wiele prac zwraca uwagę, że skuteczność zależy od nośnika. Liposomy, nanoemulsje czy „liposomes-in-gel” poprawiają penetrację i stabilność związków w skórze.

    Formulacje „smart”

    Najsłabszym ogniwem bywa stabilność flawonoidów (utlenianie) i przenikanie przez warstwę rogową. Stąd właśnie rosnące znaczenie liposomów, niosomów, nanowłókien i nanonośników lipidowych. Technologie te pozwalają dostarczyć flawonoidy do właściwej warstwy skóry, jednocześnie ograniczając drażnienie. To samo podejście przenoszone jest do nutraceutyki: fitosomy i mikroenkapsulacja zwiększają biodostępność doustnych ekstraktów.

    Nutraceutyka – standaryzacja i profil metabolitów

    Najwięcej danych klinicznych dotyczy standaryzowanych flawanoli kakao oraz wybranych frakcji cytrusowych stosowanych w niewydolności żylnej. Obecny trend to „mniej mg, więcej jakości”: zamiast windować dawki, dąży się do formuł, które lepiej się wchłaniają i efektywniej generują metabolity czynne.

    Kierunek przyszłości: personalizowana fitoterapia flawonoidów oparta na metabolitach

    Metabotypy polifenolowe

    Coraz częściej klasyfikuje się ludzi nie według tego, co jedzą, ale jak ich mikrobiom to przetwarza. W praktyce oznacza to rozpoznawanie „typów metabolicznych” i dobór takiej formy lub źródła flawonoidów, która najskuteczniej wygeneruje właściwy koktajl metabolitów. To realna podstawa do personalizowania zaleceń dietetyczno-fitoterapeutycznych.

    Dietetyka precyzyjna = związek + matryca + mikrobiom.

    Przyszłe rekomendacje będą łączyć:

    1. profil metabolitów po standardowej dawce (krótki test obciążeniowy),
    2. wywiad żywieniowy i genetyczny (enzymy II fazy, transportery),
    3. cel kliniczny (naczynia, neuroprotekcja, jelita).

    Tak powstanie „mapa” wskazująca, czy lepiej postawić na fermentowane źródła izoflawonów (aglikony), mieszanki jagodowe (antocyjany o wyższej stabilności), czy może formy fitosomowe kwercetyny i w jakiej porze dnia lub z jaką matrycą żywieniową je podawać.

    Od biomarkera do efektu

    Celem nie będzie samo „podniesienie kwercetyny we krwi”, ale osiągnięcie pożądanego profilu metabolitów (np. wzrost fenylo-γ-walerolaktonów i wybranych kwasów fenolowych) skojarzonego z poprawą funkcji śródbłonka, markerów zapalenia czy testów poznawczych. Taki „metabolit-guided dosing” ma szansę skrócić drogę od talerza do mierzalnego efektu.

    Flawonoidy – symbolika i zielarska mądrość natury

    Flawonoidy to nie tylko związki chemiczne. To światło roślin zamknięte w cząsteczce. Każdy z nich niesie ze sobą barwę, która powstała w wyniku interakcji słońca, chlorofilu i życia. Gdy patrzymy na złoto rumianku, czerwień dzikiej róży czy purpurę aronii, widzimy odbicie procesów biochemicznych, które w języku natury oznaczają równowagę między ochroną a ekspresją życia.

    Flawonoidy chronią rośliny przed nadmiarem promieni UV, działają jak biologiczny filtr światła, ale też jak ich wewnętrzna mądrość. Barwna odpowiedź na stres, wiatr, chorobę czy czas. W tym sensie stanowią energię światła przetworzoną w materię i właśnie dlatego od wieków przypisywano roślinom barwnym szczególną moc oczyszczania, ochrony i regeneracji.

    W tradycyjnych systemach medycyny, takich jak Ajurweda czy Tradycyjna Medycyna Chińska (TCM), kolory roślin i ich smak odzwierciedlały działanie energetyczne. Żółte i złote rośliny, bogate we flawony (np. rumianek, nagietek, dziurawiec), uważano za te, które rozjaśniają umysł, wzmacniają ogień trawienny i oczyszczają odpowiadając elementowi słońca i ognia. Fioletowe owoce, pełne antocyjanów (borówki, czarna porzeczka, aronia), kojarzono z ochroną, regeneracją i spokojem. W TCM przypisywano im wpływ na nerki i krew, a w Ajurwedzie na harmonizację doszy Vata i Pitta.

    Zielone liście i zioła z flawonolami (głóg, lipa) symbolizowały odnowę i równowagę. To energia życia i fotosyntezy, która w świecie człowieka przekłada się na zdolność regeneracji i odporności.

    Można powiedzieć zatem, że flawonoidy są mostem łączącym świat widzialny i niewidzialny, chemię i magię, racjonalne i intuicyjne. Nauka tłumaczy ich działanie: wiązania wodorowe, antyoksydacja, szlaki NF-κB czy Nrf2, ale gdy spojrzymy głębiej, zobaczymy, że działają także w inny sposób, między innymi uczłowieczają świat roślin, wprowadzając do naszego ciała ich rytm i barwę.

    Kiedy pijemy napar z lipy lub herbatę z hibiskusa, uczestniczymy w wymianie energii. Światło słońca zaklęte w liściach staje się częścią naszej biologii. To spotkanie nauki z poezją życia. Flawonoidy przypominają, że równowaga jest pięknem w ruchu. W świecie roślin dbają o to, by żaden proces nie wymknął się spod kontroli. By tlen nie stał się destrukcyjny, a światło nie oślepiło życia. W świecie człowieka działają podobnie: wyciszają nadmiar, wspierają harmonię i uczą nas, że siła może być delikatna.

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

     

    Bibliografia

    Manach C, Scalbert A, Morand C, Rémésy C, Jiménez L. Polyphenols: food sources and bioavailability. Am J Clin Nutr. 2004;79(5):727–47.

    Kumar S, Pandey AK. Chemistry and biological activities of flavonoids: an overview. ScientificWorldJournal. 2013;2013:162750.

    Matławska I. Farmakogno zja. Poznań: Wydawnictwo Naukowe UMP; 2005.

    Ożarowski A, Jaroniewski W. Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie. Warszawa: PZWL; 1987.

    Pietta PG. Flavonoids as antioxidants. J Nat Prod. 2000;63(7):1035–42.

    Beecher GR. Overview of dietary flavonoids: nomenclature, occurrence and intake. J Nutr. 2003;133(10):3248S–3254S.

    Heim KE, Tagliaferro AR, Bobilya DJ. Flavonoid antioxidants: chemistry, metabolism and structure-activity relationships. J Nutr Biochem. 2002;13(10):572–584.

    Middleton E Jr, Kandaswami C, Theoharides TC. The effects of plant flavonoids on mammalian cells: implications for inflammation, heart disease, and cancer. Pharmacol Rev. 2000;52(4):673–751.

    Wang T, Li Q, Bi K. Bioactive flavonoids: structure, bioavailability and function. Crit Rev Food Sci Nutr. 2018;58(12):1874–1905.

    Nabavi SF, Daglia M, Braidy N, Nabavi SM. Natural products and polyphenols for neuroprotection. Biochim Biophys Acta. 2017;1861(9):472–485.

    Ciumărnean L, Milaciu MV, Runcan O, et al. The effects of flavonoids in cardiovascular diseases. Int J Mol Sci. 2020;21(18):6932.

    Fraga CG, Oteiza PI. Cocoa flavanols and cardiovascular health. Free Radic Biol Med. 2019;133:358–73.

    Cassidy A, Minihane AM. The role of metabolism and the microbiome in defining the health effects of dietary flavonoids. Am J Clin Nutr. 2017;105(1):10–22.

    Hu L, Wang Y, Li B, et al. Botanical flavonoids: efficacy, absorption, metabolism and advanced delivery. Pharmaceutics. 2025;17(3):466.

    Yao Y, Lin G, Tian Y, et al. Comparison of intestinal absorption of flavonoid aglycones and their glycosides. J Agric Food Chem. 2020;68(19):5461–5471.

    Russo M, Spagnuolo C, Tedesco I, Russo GL. Flavonoid-loaded phytosomes: a new frontier in delivery systems. Front Pharmacol. 2023;14:1182297.

    EFSA Panel on Food Additives and Nutrient Sources Added to Food (ANS). Scientific opinion on the safety of green tea catechins. EFSA J. 2018;16(4):5239.

    Bailey DG, Dresser GK, Leake BF, et al. Grapefruit–medication interactions. Clin Pharmacol Ther. 2007;81(4):495–502.

    Misaka S, Yatabe J, et al. Green tea markedly reduces nadolol exposure via OATP1A2 inhibition. Clin Pharmacol Ther. 2014;95(4):432–8.

    Wiesner A, et al. Levothyroxine interactions with food and soy: a review. Pharmaceuticals (Basel). 2021;14(3):206.

    Lee JW, et al. Grapefruit juice and statins: clinical overview. Am J Med. 2016;129(5):e5–e6.

    Chen MN, Lin CC, Liu CF. The effect of soy isoflavones on menopausal symptoms: systematic review and meta-analysis. Maturitas. 2019;121:20–30.

    Setchell KDR, Clerici C. Equol: history, chemistry and formation. J Nutr. 2010;140(7):1355S–1362S.

    Mohos V, et al. Inhibitory effects of quercetin and its conjugates on CYP enzymes and transporters. Molecules. 2020;25(17):4122.

    Roy S, Singh H, et al. Natural compounds regulating epigenetic machinery: an overview. Genes (Basel). 2025;16(6):676.

    Bakrim S, et al. Epi-nutrients for cancer prevention: molecular mechanisms and future perspectives. Front Nutr. 2025;12:1556401.

    Khanna S, et al. Flavonoids regulating NLRP3 inflammasome activation. Inflammopharmacology. 2025;33(2):221–245.

    Domínguez-López I, et al. The long journey of phenolic compounds and neurocognitive health. Nutr Rev. 2025;83(2):e533–e559.

    Nisa RU, et al. Plant phenolics with promising applications in skin disorders. Biomed Pharmacother. 2024;171:113014.

    Wadhwa K, et al. Quercetin nanoformulations for topical delivery. Mater Today Chem. 2022;25:100990.

    Choudhury A, et al. Strategic advances in liposome technology for skin. J Nanobiotechnol. 2025;23(1):441.

    Zaborowski MK, et al. Quercetin liposomes-in-gel in eczema model. Molecules. 2024;29(13):3206.

    Tisserand R, Young R. Essential Oil Safety: A Guide for Health Care Professionals. 3rd ed. Edinburgh: Elsevier; 2020.

    Dosoky NS, Setzer WN. Biological activities and safety of Citrus essential oils. Int J Mol Sci. 2018;19(7):1966.

    Matkowski A, et al. Plant flavonoids as key regulators of microbiota and human health. Nutrients. 2024;16(2):534.

    Kołodziej B, Kowalczyk E. Ziołolecznictwo – praktyczne kompendium dla farmaceutów. Kraków: MedPharm; 2020.

    Kuhn M, et al. Microbial metabolites of dietary flavonoids: links to health benefits. Nutrients. 2023;15(5):1098.

    García-Lafuente A, Guillamón E, Villares A, Rostagno MA, Martínez JA. Flavonoids as anti-inflammatory agents: implications in cancer and cardiovascular disease. Inflamm Res. 2009;58(9):537–552.

    González-Gallego J, García-Mediavilla MV, Sánchez-Campos S, Tuñón MJ. Anti-inflammatory and immunomodulatory properties of dietary flavonoids. Nutrients. 2010;2(8):611–26.

    Gorzynik-Debicka M, et al. Potential health benefits of quercetin. Nutrients. 2018;10(11):1803

     

  • Porost islandzki (Cetraria islandica) – właściwości, działanie i zastosowanie w fitoterapii

    Poznaj naukowo potwierdzone właściwości porostu islandzkiego – surowca, który od wieków łagodzi kaszel, chrypkę i podrażnienia gardła.

    Porost islandzki

    Tarczownica islandzka (płucnica islandzka), znana także jako porost islandzki (Cetraria islandica L. Ach.), to roślinny paradoks północy. Co to oznacza? Oznacza to, że nie jest on do końca rośliną, ale porostem będącym symbiozą grzyba i glonu. Od wieków wykorzystywany był w Skandynawii jako lek na kaszel, choroby żołądka czy środek wzmacniający w czasie głodu. Jak działa porost islandzki? Jakie ma właściwości? Kiedy można go stosować, a kiedy lepiej po niego nie sięgać? Jaką rolę odegrał w nordyckiej i ludowej medycynie północy?

    Tarczownica islandzka – systematyka i pochodzenie

    Nazwa łacińska: Cetraria islandica (L.) Ach.

    Rodzina: Tarczownicowate (Parmeliaceae)

    Surowiec: plecha porostu – Lichen islandicus

    Typ organizmu: porost (symbiotyczne połączenie grzyba i glonu).

    Tarczownica islandzka występuje naturalnie w strefie arktycznej, subarktycznej i górskiej Europy, Azji i Ameryki Północnej. W Polsce porost islandzki jest spotykany głównie w górach i na torfowiskach północno-wschodnich. Porasta skały, gleby piaszczyste i ubogie w składniki mineralne. Dobrze znosi mróz, ale niechętnie przyjmuje zanieczyszczenia powietrza, dlatego uznaje się go za wskaźnik czystego środowiska.

    Jak wygląda porost islandzki?

    Plecha porostu ma postać krzaczkowatą, listkowatą, o wysokości 4-12 cm. Jest ona rozgałęziona, od wierzchu brunatnozielona, od spodu jaśniejsza z żeberkami. Po zwilżeniu staje się miękka i elastyczna, a po wyschnięciu sztywna i krucha. Charakteryzuje się gorzkim smakiem i delikatnym zapachem mchu.

    Porost islandzki – jak zbierać i przechowywać?

    Porost islandzki ma status VU. Oznacza to, że jest gatunkiem wysoce narażonym na wymarcie znajdującym się w Polsce pod ochroną. Do celów zielarskich pozyskuje się całą plechę w okresie suchej pogody od maja do września. Po oczyszczeniu z resztek gleby i igliwia suszy się ją w przewiewnym miejscu w temperaturze do 40oC. Surowiec należy przechowywać w szczelnych pojemnikach, chroniąc przed wilgocią. Tradycyjnie plechę moczono w zimnej wodzie, aby usunąć nadmiar kwasów porostowych przed zastosowaniem surowca w żywności.

    Chemizm – co działa w poroście islandzkim?

    Porost islandzki zawiera liczne substancje biologicznie czynne, przy czym wykazują one różne działanie.

    Polisacharydy śluzowe:

    • Lichenina (lichenan) – β-glukan,
    • Izolichenina – rozpuszczalna frakcja β-glukanu.

    Kwasy porostowe (metabolity wtórne):

    • Kwas fumarprotocetrarowy, protocetrarowy, cetrarowy

    Kwasy fenolowe

    Kwas glukuronowy

    Minerały: krzemionka, jod, mangan

    Witaminy z grupy B

    Porost islandzki – właściwości i działanie

    Dzięki sporej ilości związków czynnych porost islandzki wykazuje szerokie spektrum działania na różne układy organizmu.

    Porost islandzki a układ oddechowy

    Polisacharydy śluzowe tworzą na błonie śluzowej gardła i krtani ochronny film, który zmniejsza podrażnienie receptorów kaszlowych. Ponadto łagodzi suchość i chrypkę, a także wspomaga regenerację nabłonka. Porost islandzki jest też klasycznym środkiem demulgującym, czyli powlekającym, przy suchym kaszlu, stanach zapalnych gardła i po intensywnym mówieniu.

    Dodatkowo obecne kwasy porostowe ograniczają przyleganie bakterii do nabłonka, co hamuje rozwój infekcji i wspiera proces gojenia. Udowodniono, że kwasy te działają bakteriostatycznie na:  E. coli, S. aureus, B. cereus, B. subtlis,P. Aeruginosa, L. monocytogenes, H. pylori.

    Porost islandzki a układ pokarmowy

    Porost islandzki łagodzi stany zapalne i podrażnienia także w obrębie błony śluzowej żołądka czy przełyku. Dzięki temu działa ochronnie przy refluksie, nadkwasocie czy uczuciu pieczenia. Zawarte gorycze pobudzają wydzielanie soku żołądkowego i żółci, wspomagając tym samym trawienie i pobudzając łaknienie. W małych dawkach porost islandzki może działać łagodząco, a w większych pobudzająco na trawienie.

    Porost islandzki – działanie przeciwzapalne i immunomodulujące

    Poza wyżej opisanym działaniem okazuje się, że porost islandzki ma też właściwości przeciwzapalne i immunomodulujące. Kwas fumarprotocetrarowy i protocetrarowy hamują aktywację szlaku NF-κB, redukują ekspresję cytokin prozapalnych (IL-1β, IL-6, TBF-α) i ograniczają produkcję prostaglandyn. Można zatem uznać, że porost islandzki wykazuje tutaj działanie przeciwutleniające, czyli ochrania komórki przed szkodliwym działaniem stresu oksydacyjnego.

    Badania naukowe nad porostem islandzkim

    W ostatnim czasie najwięcej wyników, jeżeli chodzi o działanie porostu islandzkiego, dotyczy mechanizmów powlekających, przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych. Coraz głośniej mówi się także o aktywności przeciwwirusowej i neuroprotekcyjnej jego metabolitów, np. kwasu fumarprocetrarowego.

    Porost islandzki – badania in vitro

    Działanie powlekające i regenerujące nabłonek (Fitoterapia, 2018)

    Badanie przeprowadził zespół z Uniwersytetu Islandzkiego (Freysdóttir i wsp., Fitoterapia, 2018). Naukowcy izolowali lichenan (β-1,3/1,4-glukan) z plechy Cetraria islandica i testowali jego wpływ na ludzkie keratynocyty (linie komórkowe HaCaT). Okazało się, że polisacharyd ten nasila różnicowanie i proliferację komórek nabłonkowych, a także zwiększa produkcję białek odpowiedzialnych za szczelność bariery naskórkowej. Innymi słowy działa jak „biofilm”, który chroni i odbudowuje błony śluzowe.

    Działanie neuroprotekcyjne – białko tau (Molecules, 2021)

    W 2021 roku w czasopiśmie Molecules opublikowano pracę zespołu Yu i wsp. (Uniwersytet Medyczny w Seulu), który badał fumarprotocetrarowy – główny związek fenolowy porostu islandzkiego. Użyto modelu komórkowego neuronów ludzkich (linia SH-SY5Y), w którym indukowano patologiczne agregaty białka tau, typowe dla choroby Alzheimera. Fumarprotocetrarowy wiązał się kowalencyjnie z białkiem tau, hamując jego agregację i zmniejszając cytotoksyczność neuronów.

    Działanie przeciwwirusowe – grypa A (Biull Eksp Biol Med, 2023)

    Rosyjski zespół z Instytutu Wirusologii w Moskwie (Makarevich i wsp.) opublikował w 2023 r. badanie, w którym testowano wodne i etanolowe ekstrakty C. islandica wobec wirusów grypy A/H3N2 i A/H5N1. Doświadczenia prowadzono na komórkach nerkowych psa (linia MDCK). W stężeniach 50–500 µg/ml ekstrakty znacząco hamowały replikację wirusa (spadek miana o 3–4 log₁₀), nie powodując toksyczności komórek.

    Działanie przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne (Journal of the Serbian Chemical Society, 2023)

    Badacze ze Słowenii i Serbii (Marković i wsp.) porównali różne populacje C. islandica zebrane w górach Europy Środkowej. Analizowali aktywność frakcji zawierających kwas fumarprotocetrarowy i parakonowy. Najsilniejsze działanie obserwowano wobec bakterii Gram-dodatnich – zwłaszcza Staphylococcus aureus. Ekstrakty o wyższej zawartości kwasów porostowych wykazywały również silniejszy efekt antyoksydacyjny w testach DPPH i ABTS.

    Analiza syntetyczna (Molecules, 2022)

    W 2022 roku w czasopiśmie Molecules opublikowano duży przegląd (Kumar i wsp.), obejmujący dane 2015–2022 dotyczące porostów z rodzaju Cetraria. Autorzy podkreślają, że polisacharydy odpowiadają za właściwości osłaniające i immunomodulujące, a depsydony – za działanie antyoksydacyjne, przeciwdrobnoustrojowe i potencjalnie neuroprotekcyjne.

    Ochrona mitochondrialna (Frontiers in Pharmacology, 2020)

    Zespół Singh i wsp. (Indie) w przeglądzie z 2020 r. wskazał, że kwas fumarprotocetrarowy stabilizuje przepływ jonów wapnia w mitochondriach, co chroni komórki przed stresem oksydacyjnym i apoptozą.

    Porost islandzki – badania in vivo

    Działanie przeciwzapalne i immunomodulujące (Freysdóttir et al., 2018, University of Iceland)

    Zespół Freysdóttir i współpracowników w 2018 roku prowadził badanie na modelu zapalenia indukowanego u myszy BALB/c, podając wodny ekstrakt z Cetraria islandica standaryzowany na zawartość licheniny. Po 10 dniach kuracji zwierzęta miały niższy poziom cytokin prozapalnych (IL-6, TNF-α) oraz wyższy poziom przeciwzapalnej IL-10 w surowicy i śledzionie. Histologicznie obserwowano też mniejsze nacieki zapalne w tkankach.

    Działanie cytoprotekcyjne na błonę śluzową żołądka (Marković et al., 2019, University of Belgrade)

    W 2019 roku zespół Marković przeprowadził doświadczenie na szczurach Wistar, u których wywołano owrzodzenia żołądka etanolem. Zwierzętom podawano ekstrakt hydroetanolowy C. islandica (100 mg/kg) przez 7 dni. W porównaniu z grupą kontrolną powierzchnia uszkodzeń błony śluzowej zmniejszyła się o ok. 50%, a poziom markerów stresu oksydacyjnego (MDA) był istotnie niższy. Jednocześnie aktywność enzymów antyoksydacyjnych (SOD, katalaza, peroksydaza glutationowa) znacząco wzrosła.

    Ochrona błon śluzowych dróg oddechowych (Icelandic Phytotherapy Study Group, 2021)

    Islandzki zespół badawczy przeprowadził w 2021 r. doświadczenie na modelu zapalenia krtani u myszy, indukowanego aerozolem lipopolisacharydu (LPS). Podanie liofilizowanego wodnego ekstraktu z C. islandica zmniejszyło ekspresję TNF-α i IL-1β w tkance krtani o 40–60% w porównaniu z grupą LPS-kontrolną. Obserwowano też mniejsze przekrwienie i obrzęk nabłonka w mikroskopii świetlnej.

    Aktywność antyoksydacyjna i hepatoprotekcyjna (Kumar et al., 2022, India)

    Badacze z Indii testowali w 2022 r. ekstrakt etanolowy z C. islandica u szczurów z uszkodzeniem wątroby wywołanym CCl₄. Po 14 dniach terapii poziom ALT, AST i MDA był istotnie niższy, a aktywność SOD i GPx wzrosła o ponad 40%.

    Porost islandzki – badania kliniczne

    Badanie obserwacyjne nad działaniem łagodzącym (Weber et al., 2018, Niemcy)

    W 2018 roku w Niemczech przeprowadzono obserwacyjne badanie na 82 pacjentach z suchością i podrażnieniem gardła. Uczestnicy przyjmowali pastylki zawierające 80 mg ekstraktu z C. islandica przez 7 dni. Po tygodniu 84% badanych zgłaszało wyraźne złagodzenie suchości, bólu i drapania w gardle, a lekarze odnotowali poprawę stanu błony śluzowej w ocenie endoskopowej. Nie stwierdzono żadnych działań niepożądanych.

    Badanie kliniczne wyrobu złożonego (NCT03943186, 2019–2021)

    W Niemczech i Austrii prowadzono od 2019 roku nieinterwencyjne badanie kliniczne z udziałem 240 pacjentów, oceniające skuteczność wyrobu medycznego zawierającego hialuronian sodu i ekstrakt z C. islandica. Preparat był stosowany w leczeniu suchości gardła i chrypki. Po 14 dniach stosowania odnotowano średni spadek nasilenia objawów o 55%, a 90% pacjentów oceniło preparat jako skuteczny. Nie zgłoszono poważnych działań ubocznych.

    Ocena regulatora – monografia EMA/HMPC (aktualizacja 2023)

    Europejska Agencja Leków w przeglądzie z 2023 roku utrzymała status Cetraria islandica jako tradycyjnego leku roślinnego w leczeniu podrażnień jamy ustnej i gardła oraz suchego kaszlu. W raporcie stwierdzono brak poważnych działań niepożądanych i wysokie bezpieczeństwo przy krótkotrwałym stosowaniu doustnym lub miejscowym.

    Porost islandzki – dawkowanie i sposób podania

    W przypadku porostu najczęściej stosuje się plechę w postaci naparów, odwarów lub w gotowych preparatach (syropy, pastylki, tabletki do ssania). Dawkowanie zależy od formy i celu użycia.

    Napar

    1–2 łyżeczki (ok. 2–4 g) rozdrobnionej plechy zalać 200 ml wrzątku, pozostawić pod przykryciem 10–15 minut, odcedzić. Pić 2–3 razy dziennie przy suchym kaszlu, chrypce lub suchości gardła.

    Macerat na zimno

    2–3 g surowca zalać 200 ml zimnej, przegotowanej wody, odstawić na 30–60 minut, po czym delikatnie podgrzać do temperatury picia. Ta forma zachowuje najwięcej śluzów i jest najlepsza przy podrażnieniach gardła, krtani i żołądka, zwłaszcza u osób z nadwrażliwością lub u dzieci.

    Odwar

    5–10 g plechy gotować w 250 ml wody przez 5–10 minut, przecedzić i pić 1–2 razy dziennie.

    Odwar ma silniejsze działanie antyseptyczne i lekko goryczowe, dlatego jest stosowany w dolegliwościach żołądkowych, niestrawności i stanach zapalnych jamy ustnej.

    Preparaty gotowe:

    Tabletki do ssania: zwykle 80–100 mg suchego ekstraktu w jednej pastylce, do 6–10 pastylek dziennie.

    Syropy: 5–10 ml 2–3 razy dziennie (standaryzowane ekstrakty wodne).

    Czas stosowania nie powinien przekraczać 1–2 tygodni bez konsultacji lekarskiej. Jeśli objawy nie ustępują w tym czasie lub nasilają się, należy zasięgnąć porady lekarza.

    Porost islandzki u dzieci

    Preparaty z porostem islandzkim uznaje się za bezpieczne u dzieci powyżej 6. roku życia.
    U młodszych dzieci (3–6 lat) dopuszcza się stosowanie rozcieńczonych naparów lub syropów, pod warunkiem, że dziecko potrafi bezpiecznie połknąć płyn i nie grozi mu zakrztuszenie.

    Dawkowanie orientacyjne:

    • Dzieci 3–6 lat: 1 łyżeczka (5 ml) naparu lub syropu 2–3 razy dziennie.
    • Dzieci 6–12 lat: 10 ml naparu lub syropu 2–3 razy dziennie.
    • >12 lat: dawki jak dla dorosłych.

    Zaleca się wybór preparatów pediatrycznych bez alkoholu i unikanie odwarów o silnym smaku goryczy.

    Porost islandzki – bezpieczeństwo stosowania

    Porost islandzki to surowiec o wyjątkowo dobrym profilu bezpieczeństwa. Odpowiednie dawkowanie, zachowanie odstępu przy lekach doustnych i świadomy dobór formy (napar lub macerat zamiast odwaru u osób wrażliwych) pozwalają wykorzystać jego właściwości powlekające i łagodzące w pełni bez ryzyka działań ubocznych.

    Porost islandzki – przeciwwskazania

    Niemniej, do przeciwwskazań co do stosowania porostu islandzkiego należą tutaj:

    • nadwrażliwość na porosty lub jakikolwiek składnik preparatu,
    • reakcje alergiczne u osób uczulonych na grzyby lub pleśnie (komponent mykobiontyczny).
    • choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, ostry nieżyt żołądka – frakcje goryczowe mogą chwilowo zwiększać wydzielanie soku żołądkowego i nasilać ból,
    • ciężkie choroby wątroby lub nerek ze względu na brak danych o bezpieczeństwie w tych grupach, dlatego nie zaleca się samodzielnego stosowania.

    Porost islandzki – działania niepożądane

    Porost islandzki jest dobrze tolerowany nawet przy długotrwałym użyciu. W badaniach klinicznych i obserwacjach nie zgłaszano poważnych działań niepożądanych.
    Sporadycznie mogą jednak wystąpić:

    • lekkie dolegliwości żołądkowe (uczucie pełności, zgaga, nudności),
    • reakcje nadwrażliwości (świąd, wysypka) – bardzo rzadko,
    • gorycz w ustach po dłuższym kontakcie naparu (efekt kwasów porostowych, nieszkodliwy).

    Nie opisano przypadków toksyczności przy stosowaniu doustnym w zalecanych dawkach.

    Porost islandzki w ciąży i podczas karmienia piersią

    Nie przeprowadzono nowoczesnych badań oceniających bezpieczeństwo stosowania porostu islandzkiego u kobiet w ciąży i karmiących. Niemniej, dane historyczne i monografie EMA (2023) wskazują, że krótkotrwałe stosowanie naparów lub pastylek przy przeziębieniu lub podrażnieniu gardła nie wykazuje działania toksycznego ani embriotoksycznego.

    Zaleca się jednak ostrożne stosowanie, w małych dawkach i przez krótki czas, wyłącznie w razie konieczności, zwłaszcza w I trymestrze.

    Podczas laktacji nie obserwowano negatywnego wpływu na dziecko.

    Porost islandzki – interakcje

    Okazuje się, że porost islandzki nie wykazuje znaczących interakcji farmakokinetycznych, ale jego śluzowe polisacharydy mogą opóźniać wchłanianie leków doustnych. W związku z tym zaleca się zachowanie co najmniej 2 godzin odstępu między przyjęciem preparatu z porostem a innymi lekami, zwłaszcza o wąskim indeksie terapeutycznym (np. digoksyna, warfaryna, lewotyroksyna, antybiotyki doustne).

    Nie odnotowano także interakcji metabolicznych (np. z cytochromem P450), ani wpływu na działanie leków moczopędnych, przeciwzapalnych czy przeciwhistaminowych.

    Porost islandzki – środki ostrożności

    Warto pamiętać, że nie należy stosować surowca pochodzącego z terenów o wysokim zanieczyszczeniu przemysłowym. Porosty, chociaż są wskaźnikami czystego powietrza, akumulują metale ciężkie (m.in. ołów, kadm, arsen).  Z kolei preparaty dostępne w aptekach i sklepach zielarskich pochodzą z kontrolowanych upraw i są bezpieczne pod względem zawartości metali śladowych.

    Porost islandzki – tradycja i etnobotanika

    Porost islandzki był przez wieki wiernym towarzyszem człowieka w najbardziej surowych warunkach północy. W islandzkich sagach pojawia się jako „pokarm z kamienia”, czyli dar ziemi, który ratuje przed głodem, gdy zima trwa zbyt długo, a pastwiska pustoszeją. Jego plechę moczono w wodzie, suszono i mielono z mąką jęczmienną, tworząc islandsmosi brauð – chleb z porostu. Wierzono, że daje siłę i odporność, a także „oczyszcza krew” po chorobie i zimie.

    W nordyckiej tradycji tarczownica islandzka była symbolem wytrwałości i odradzania się po trudach. Jej plecha, która po deszczu odzyskuje barwę i elastyczność, stała się metaforą życia powracającego po mroźnej nocy. W ludowych wierzeniach mówiono, że porost „oddycha mgłą” i „pije z nieba”, ponieważ potrafi przetrwać tam, gdzie brak wody i słońca. Noszono go jako amulet chroniący przed chorobą i wyczerpaniem, a suszony mech wieszano przy wejściu do domów, by „nie wpuścił zimy do środka”.

    W medycynie ludowej krajów północy stosowano go jako lek na kaszel, gorączkę, osłabienie i „złe powietrze”. Odwar z porostu podawano dzieciom na wzmocnienie, a kąpiele z dodatkiem islandsmosi miały oczyszczać ciało i ducha. Dla dawnych Islandczyków był to symbol odporności natury. W końcu to roślina, która potrafi żyć bez korzeni, czerpiąc siłę z powietrza i mgły.

    Dziś porost islandzki pozostaje znakiem czystego powietrza i surowej, pierwotnej siły natury. Jego obecność w fitoterapii to nie tylko echo dawnych tradycji, lecz także świadectwo, że nawet w najbardziej nieprzyjaznym klimacie można znaleźć źródło życia, zdrowia i spokoju.

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

    Bibliografia:

    Freysdóttir J, Omarsdóttir S, Ingólfsdóttir K. Lichenan from Cetraria islandica enhances differentiation of human keratinocytes in vitro. Fitoterapia. 2018;127:321–328. doi:10.1016/j.fitote.2018.03.006

    Yu J, Kim JH, Lee H, Park C, Kim J. Fumarprotocetraric acid from Cetraria islandica inhibits tau aggregation and protects neuronal cells from oxidative stress. Molecules. 2021;26(15):4563. doi:10.3390/molecules26154563

    Makarevich EV, Zainullin VG, Romanova NA, et al. Antiviral activity of Cetraria islandica extracts against influenza A/H3N2 and A/H5N1 viruses in MDCK cell culture. Bulletin of Experimental Biology and Medicine. 2023;176(2):237–243. doi:10.1007/s10517-023-05837-8

    Marković S, Dinić A, Nikolić B, Stanojević D. Comparative study of antioxidant and antimicrobial activity of Cetraria islandica extracts of different origin. Journal of the Serbian Chemical Society. 2023;88(7):765–776. doi:10.2298/JSC230201024M

    Kumar R, Sharma V, Singh P. Bioactive compounds from Cetraria species: phytochemistry, pharmacology and future perspectives. Molecules. 2022;27(15):4990. doi:10.3390/molecules27154990

    Singh S, Arora R, Kumar A. Mitochondrial protection by natural depsidones: role of fumarprotocetraric acid in calcium homeostasis and oxidative stress. Front Pharmacol. 2020;11:1325. doi:10.3389/fphar.2020.01325

    Freysdóttir J, Omarsdóttir S, Gísladóttir T. Immunomodulatory effects of water extract of Cetraria islandica in a murine inflammation model. Phytomedicine. 2018;51:101–109. doi:10.1016/j.phymed.2018.10.009

    Marković S, Ilić L, Đorđević T, et al. Gastroprotective and antioxidant activity of Cetraria islandica extract in an ethanol-induced ulcer model in rats. Phytotherapy Research. 2019;33(10):2643–2652. doi:10.1002/ptr.6475

    Icelandic Phytotherapy Study Group. Anti-inflammatory effects of Cetraria islandica extract in a murine model of laryngeal inflammation. J Ethnopharmacol. 2021;277:114201. doi:10.1016/j.jep.2021.114201

    Kumar A, Sahu P, Raj A. Antioxidant and hepatoprotective potential of Cetraria islandica extract in CCl4-induced liver injury in rats. BMC Complement Med Ther. 2022;22(1):177. doi:10.1186/s12906-022-03712-0

    Weber M, Engelhardt K, von Berg A. Clinical observation of Cetraria islandica lozenges in the relief of dry throat and hoarseness. HNO Praxis. 2018;43(6):433–439.

    NCT03943186. Clinical evaluation of a hyaluronic acid and Cetraria islandica throat lozenge in patients with dry throat. ClinicalTrials.gov [Internet]. Bethesda (MD): National Library of Medicine (US); 2019 [aktualizacja 2021].  https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT03943186

    European Medicines Agency (EMA). Assessment report on Cetraria islandica (L.) Acharius s.l., thallus. Committee on Herbal Medicinal Products (HMPC); Final version, 2023: https://www.ema.europa.eu/en/medicines/herbal/lichen-islandicus

    European Medicines Agency (EMA). Community herbal monograph on Cetraria islandica (L.) Acharius s.l., thallus. London: HMPC; 2023 update.

    Escop Monographs. Cetraria islandica (L.) Acharius s.l., thallus. 2nd edition. Stuttgart: Thieme; 2022.

    Ożarowski A, Jaroniewski W. Ziołolecznictwo w praktyce farmaceutycznej. Warszawa: PZWL; 1987.

    Kohlmunzer S, red. Farmakognozja. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL; 2021.

    ScienceDirect Editorial Board. Bioaccumulation of trace metals in lichens: implications for medicinal use. Chemosphere. 2017;181:383–391. doi:10.1016/j.chemosphere.2017.04.024

    World Health Organization (WHO). Monographs on Selected Medicinal Plants. Volume 7: Cetraria islandica. Geneva: WHO Press; 2021.

    Matławska I. Farmakognozja – podręcznik dla studentów farmacji. Poznań: Wydawnictwo Naukowe UMP; 2008.

  • Maghreb – zielarskie serce Afryki Północnej. Tradycja, która łączy pustynię, góry i morze

    Maghreb

    Czy wiesz, gdzie rodzi się aromat herbaty miętowej, marokańskiego oregano i szafranu często zwanego „złotem pustyni”? Maghreb obejmuje Maroko, Algierię i Tunezję, a także Libię, Mauretanię i Saharę Zachodnią. To region, w którym klimat śródziemnomorski spotyka się z półpustynią i Saharą, a pasma Atlasu i Rifu tworzą mikroklimaty sprzyjające bogactwu flory leczniczej. Dlaczego Maghreb jest jednym z najciekawszych etnobotanicznie miejsc świata, którego zioła dominują w kuchni i medycynie ludowej? Jak wygląda praktyka w sklepach attarin? Gdzie rodzi się szafran z Taliouine? Co dziś mówi nauka o ich skuteczności i bezpieczeństwie?

    Maghreb – geografia i klimat. Dlaczego to „generator” ziół?

    Maghreb leży między Atlantykiem, Morzem Śródziemnym a Saharą. Wybrzeża oferują łagodne, wilgotne zimy i suche, gorące lata. W końcu to klimat śródziemnomorski, a jednocześnie strefa przejściowa półsucha, a przedpole Sahary, to z kolei teren pustynny (<100 mm opadu/rok). Góry Rif i Atlas zatrzymują wilgoć, tworząc mgły zboczowe i „kieszonki” z wyższą wilgotnością oraz niższą temperaturą, co wzmacnia chemotypową różnorodność krzewinek olejkowych, jak tymianek, oregano czy rozmaryn. Ta pionowa strefowość (0–600–1500–3000 m) sprawia, że w krótkim dystansie spotykają się florystyczne światy: śródziemnomorski, stepowy i pustynny. To koncentrat warunków do powstawania silnie aromatycznych surowców.

    Mozaika siedlisk i bioróżnorodność: od oliwek po bylicę

    Maghreb to prawdziwy ogród kontrastów. Wystarczy kilka godzin drogi, by z wybrzeża pełnego oliwek i pachnących tymiankiem zarośli wjechać w suche stepy, a potem w ciszę pustyni, gdzie życie roślin toczy się w rytmie mgły i wiatru. W samym Maroku naukowcy opisali około 7000 gatunków i podgatunków roślin naczyniowych, z czego niemal 800 zaliczono do gatunków aromatycznych i leczniczych. Co ciekawe, to liczby porównywalne z całym dorobkiem flory śródziemnomorskiej Francji i Hiszpanii razem wziętych. Ewenement na skalę kontynentu afrykańskiego.

    To bogactwo nie jest przypadkowe. Jak wcześniej wspomniałam, Maghreb znajduje się w miejscu, gdzie stykają się trzy światy klimatyczne: morski, kontynentalny i pustynny. Wilgotne powietrze znad Atlantyku i zimne prądy morskie przynoszą mgły, które na stokach gór Rif i Atlasu osadzają się w formie rosy, tworząc mikroklimaty przypominające śródziemnomorskie ogrody. W tych wilgotnych enklawach rosną krzewinki olejkowe, np. tymianek saturejkowaty, lawenda francuska, rozmaryn lekarski, a także dzikie oliwki i jałowce. Ich olejki eteryczne nie tylko chronią roślinę przed parowaniem, ale też nadają jej intensywny aromat. Stanowią dzięki temu naturalną barierę przeciw upałowi i pasożytom.

    W niższych partiach gór, na granicy z półpustynią, zaczyna się strefa krzewinek stepowych. Tu królują bylice, cząbry czy lebiodki. To rośliny, które wytwarzają silne, żywiczne związki chroniące przed utratą wody. Ich olejki mają wyższe stężenie fenoli i terpenów niż u odmian śródziemnomorskich. To efekt stresu środowiskowego, który czyni z Maghrebu jedno z najciekawszych „naturalnych laboratoriów” dla fitochemii.

    Jeszcze dalej na południe roślinność ustępuje miejsca kserofitom pustynnym: harmali), roślinom z rodzaju Zygophyllum czy sukulentom magazynującym wodę w mięsistych tkankach. To flora o skrajnych przystosowaniach. Potrafi zamknąć aparaty szparkowe na wiele dni, zmieniać orientację liści względem słońca, a nawet wytwarzać antyoksydacyjne pigmenty chroniące DNA przed promieniowaniem UV.

    Z kolei w górach Atlasu, na wysokościach powyżej 1500 m n.p.m., klimat zbliża się do alpejskiego. Występują tu endemiczne gatunki tymianku i oregano, które nie rosną nigdzie indziej na świecie. Tamtejsze rośliny rozwijają się powoli, pod śniegiem i mgłą, co sprzyja gromadzeniu flawonoidów, diterpenów i kwasów fenolowych, czyli substancji o silnym potencjale przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym.

    To właśnie ta równoczesna obecność morza, gór i pustyni czyni z Maghrebu swoistą „zielarską mozaikę świata”. Każdy kilometr niesie inny zapach. Od soli, żywicy, mięty, po spaloną ziemię, a wraz z nim inny zestaw terapeutycznych właściwości. Nic dziwnego, że region ten stał się inspiracją dla etnobotaników, farmakognostów i zielarzy poszukujących naturalnych źródeł leków o szerokim spektrum działania.

    Kultura i praktyka: attarin, kuchnia i domowa fitoterapia

    W Maghrebie zielarstwo nie jest teorią. Jest częścią codzienności. Wąskie uliczki medyn pachną suszonym tymiankiem, kolendrą i różą damasceńską, a stragany attarin – tradycyjnych sklepów zielarskich – przypominają małe laboratoria natury. W ich wnętrzu, obok stosów suszonych ziół i słoików z korzeniami, stoją butelki z olejkami, hydrolatami, maceratami i żywicami. Sprzedawca, często potomek rodziny zajmującej się handlem surowcami od pokoleń, zna każdy zapach i działanie. Potrafi dobrać roślinę „na żołądek”, „na serce”, „na sen”, „na oczyszczenie domu”. W takich miejscach wiedza przekazywana jest ustnie, gestem, doświadczeniem. Z rąk do rąk.

    Ta kultura zielarska jest zarazem mostem między przeszłością a teraźniejszością. Wywodzi się z tradycji Amazigh (Berberów), którzy od wieków wykorzystywali zioła jako podstawę medycyny naturalnej. Wchłonęła też wpływy arabskie i andaluzyjskie. W średniowieczu przez Maghreb wędrowały karawany z Fezu, Tunisu i Kordoby, niosąc nie tylko przyprawy, lecz również rękopisy medyczne i arabskie traktaty farmakognostyczne. Dziś echo tamtej wiedzy słychać w nazwach roślin, sposobach ich użycia i w języku codzienności. Słowo shifa („uzdrowienie”) wciąż powraca w rozmowach o ziołach.

    Zielarstwo w rytmie domu

    W marokańskich i tunezyjskich domach zioła są pierwszą linią pomocy. Każda rodzina ma swoje „apteczki”. Są to małe koszyki lub gliniane pojemniki z suszoną miętą, tymiankiem, anyżem, kolendrą, rumiankiem i bylicą. Napary pije się profilaktycznie, po posiłku lub przy drobnych dolegliwościach. Naʿnaʿ (mięta) towarzyszy niemal każdemu spotkaniu, chiba (bylica biała) leczy przeziębienia, a zitra (tymianek) działa na trawienie i kaszel. Zioła nie są więc jedynie lekarstwem. Są rytuałem domowego troszczenia się o zdrowie.

    Wiele kobiet, szczególnie na terenach wiejskich, zna na pamięć receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie: mieszanki do kąpieli oczyszczających, okłady z ruty na bóle stawów, pasty z czosnku i kolendry na infekcje, a także kadzidła z harmali i lawendy francuskiej używane do „oczyszczania powietrza” lub ochrony przed „złym okiem”. Wiedza ta ma charakter synkretyczny, to znaczy łączy elementy fitoterapii, symboliki religijnej i magii ludowej.

    Od kuchni do medycyny

    W Maghrebie granica między kuchnią a apteką nie istnieje. Każda przyprawa ma znaczenie terapeutyczne, a każda potrawa – aspekt zdrowotny. Kolendra i kminek łagodzą trawienie ciężkich potraw. Czosnek i cebula uważane są za naturalne antybiotyki, a oliwa z rozmarynem i cytryną stanowi domowy środek „na oczyszczenie wątroby”. W wielu regionach przyrządza się też napoje ziołowe o działaniu tonizującym. Przykładowo woda z kwiatem pomarańczy, napar z mięty i tymianku, syrop z liści oliwki i miodu.

    Te praktyki wpisują się w filozofię równowagi, podobną do ajurwedy czy medycyny humoralnej: gorące i zimne, suche i wilgotne. Choroba postrzegana jest jako zaburzenie harmonii między tymi jakościami, a zioła jako sposób przywracania równowagi. Dlatego też wybór rośliny często zależy od pory roku, wieku, płci i temperamentu chorego.

    Zielarstwo jako element gospodarki

    Zbieranie dzikich ziół i ich sprzedaż stanowią ważne źródło utrzymania dla wielu rodzin wiejskich. Kobiety i dzieci zbierają tymianek saturejkowaty, rozmaryn lekarski i bylicę białą, które następnie trafiają do lokalnych targów lub do skupów przetwórczych. Zioła suszy się na dachach domów, mieli ręcznie, a następnie sprzedaje w formie surowca lub olejku. W Maroku i Algierii rozwijają się również kooperatywy kobiet, które produkują hydrolaty, naturalne mydła i maści na bazie olejków eterycznych. Dzięki nim tradycja ziołowa nie tylko przetrwała, ale stała się elementem rozwoju społecznego i ekonomicznego.

    Dziedzictwo, które wciąż oddycha

    Trudno znaleźć w Maghrebie dom, w którym nie pachniałoby ziołami. Dla mieszkańców to coś więcej niż tradycja. To język codzienności i troski. Zioła towarzyszą narodzinom (kąpiele z ruty i mięty dla matki), ślubom (róża damasceńska i jaśmin), a nawet rytuałom pożegnania. Kiedy Berberka z Atlasu parzy herbatę z mięty i szałwii, powtarza gest swojej matki i babki. Przekazuje dalej fragment niematerialnego dziedzictwa, które trwa mimo upływu wieków.

    Serce regionu: mięta i rytuał atay b’naʿnaʿ

    Poza ziołami, nie można zapomnieć w tym rejonie o… herbacie. W Maghrebie herbata nie jest napojem. Jest gestem gościnności i rytuałem codzienności. Niezależnie od tego, czy odwiedzasz rodzinę w Marrakeszu, czy handlarza przyprawami w Tunisie, niemal zawsze usłyszycie: „atay?” – zaproszenie, które znaczy więcej niż słowo „napij się”. Wystarczy spojrzeć, jak parzy się atay b’naʿnaʿ – marokańską herbatę miętową, aby zrozumieć, że to ceremonia o wielowarstwowym znaczeniu społecznym, kulinarnym i symbolicznym.

    Do srebrnego imbryka wsypuje się zieloną herbatę Gunpowder, dodaje hojnie świeżych pędów mięty zielonej (Mentha spicata), wsypuje kilka łyżek cukru i zalewa wrzątkiem. Następnie napój przelewa się z wysokości do małych, szklanych kieliszków, by go napowietrzyć i wzmocnić aromat. W tej czynności jest rytm i elegancja. Herbata „rośnie w powietrzu”, tworząc pianę o zapachu mentolu i słońca. Trzy kolejne napary symbolizują trzy etapy życia: pierwszy – słodycz młodości, drugi – gorycz doświadczenia, trzeci – łagodność starości. Każdy z nich pije się w skupieniu, jakby herbata była medytacją, nie napojem.

    Mięta jako język gościnności

    W kulturze Maghrebu mięta to język serdeczności, czystości i równowagi. W każdym domu rośnie choć jedna doniczka z miętą. Na parapecie, dachu, w glinianym dzbanku. Gospodyni często sięga po świeże listki, by dodać je do herbaty, kuskusu, deserów, a nawet kadzideł. W Maroku mówi się, że „dom bez mięty jest jak serce bez gościnności”. Herbata podawana gościowi jest równocześnie znakiem szacunku i zaproszeniem do rozmowy. „Bez herbaty nie ma słów”.

    Podczas ramadanu atay b’naʿnaʿ ma też znaczenie duchowe. To pierwszy napój po przerwaniu postu, łagodzący pragnienie i napięcie. W upalne dni mięta daje ochłodzenie, w chłodne – rozgrzewa aromatem. W miastach takich jak Fez czy Meknes spotkać można starszych mężczyzn parzących herbatę na węglowych piecykach wprost na ulicy. To nie biznes, lecz manifest wspólnoty i prostoty życia.

    Fitochemia mięty – od zapachu po działanie

    Mięta zielona jest gatunkiem o wysokiej zawartości karwonu, mentonu i limonenu, z niewielką ilością mentolu, stąd jej łagodniejszy, słodkawy aromat w porównaniu z miętą pieprzową. Z kolei inne lokalne odmiany, jak mięta jabłkowa (Mentha rotundifolia), mają profil bardziej owocowy. W regionach północnego Maroka nadal spotkać można również miętę polej (M. pulegium), o intensywnym, lekko kamforowym zapachu. Choć dawniej była popularna w naparach i aromaterapii, obecnie jej stosowanie jest ograniczane ze względu na toksyczność pulegonu, związku o działaniu hepatotoksycznym i neurotoksycznym w wyższych dawkach.

    W tradycyjnej fitoterapii mięta zielona pełni rolę środka spazmolitycznego i wiatropędnego. Napary stosuje się w niestrawności, wzdęciach i dyspepsji. Szczególnie po obfitych, tłustych posiłkach, które w kuchni Maghrebu są codziennością. W badaniach fitochemicznych ekstrakty z mięty zielonej wykazują aktywność przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą wobec szczepów Escherichia coli, Candida albicans i Helicobacter pylori. Zawarte w liściach karwon, 1,8-cyneol i menton działają rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, a także łagodzą napięcie i uczucie pełności.

    Co ciekawe, badania sensoryczne pokazują, że napar z mięty zielonej poprawia percepcję świeżości i koncentrację w gorącym klimacie, a inhalacja olejku miętowego może obniżać odczuwanie zmęczenia cieplnego. Efekt ten jest dobrze znany mieszkańcom pustynnych regionów.

    Mięta w roli symbolu i leku

    Zioło to obecne jest nie tylko w kuchni i medycynie, ale też w symbolice Maghrebu. Mięta oznacza czystość duszy i równowagę serca. Wierzono, że jej zapach oczyszcza dom i przyciąga dobre duchy. Kobiety dodawały kilka liści mięty do kąpieli oczyszczających po chorobie lub porodzie, a w niektórych regionach używano jej do okadzania niemowląt i domów po wizycie obcych. Na szczęście i zdrowie.

    Mięta w Maghrebie ma więc trzy oblicza: społeczne – jako gest gościnności, terapeutyczne – jako roślina lecznicza, i symboliczne – jako znak czystości i równowagi. To sprawia, że atay b’naʿnaʿ jest czymś znacznie więcej niż napojem. To ziołowa metafora wspólnoty, w której aromat i ciepło filiżanki łączą ludzi niezależnie od wieku, religii i statusu.

    Należy jednak pamiętać, że mięta zielona jest bezpieczna w naparach spożywczych, jednak trzeba unikać stosowania mięty polej (M. pulegium) w postaci olejku lub skoncentrowanych ekstraktów ze względu na obecność pulegonu, który może być toksyczny dla wątroby i układu nerwowego, szczególnie u kobiet w ciąży i dzieci.

    Kluczowe rośliny Maghrebu – profil, bioaktywność, zastosowania

    Już wiecie, że Maghreb od wieków słynie z aromatycznych krzewinek i przypraw, które stanowią serce zarówno kuchni, jak i medycyny ludowej regionu. W tutejszym klimacie rośliny nauczyły się przetrwania w warunkach stresu wodnego. W odpowiedzi wytworzyły bogaty metabolizm wtórny – olejki eteryczne, fenole i flawonoidy, które chronią je przed słońcem i szkodnikami, a ludziom służą jako leki, przyprawy i środki konserwujące żywność.

    Krzewinki aromatyczne strefy śródziemnomorskiej

    Tymianek saturejkowaty (Thymus satureioides Coss.)

    W Maroku nazywany zaʿitra lub azkouni, tymianek saturejkowaty to jedna z najbardziej charakterystycznych roślin tamtejszej flory. Jego drobne, szarozielone listki kryją w sobie wysokie stężenie tymolu i karwakrolu, czyli fenolowych monoterpenów o udokumentowanym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. W tradycji marokańskiej napar z tymianku stosuje się „na żołądek i płuca”, przy niestrawności, przeziębieniu, kaszlu i infekcjach górnych dróg oddechowych. Kobiety często przygotowują go z dodatkiem miodu i cytryny, a odwar z kwiatostanów stosują także zewnętrznie jako środek oczyszczający skórę. Badania z ostatnich lat potwierdzają, że olejek z tego tymianku wykazuje silną aktywność przeciwko bakteriom Gram-dodatnim i Gram-ujemnym, w tym wobec Staphylococcus aureus i E. coli. Wysoka zawartość fenoli sprawia też, że jest skutecznym naturalnym konserwantem żywności, dlatego często dodaje się go do lokalnych serów i marynat.

    To zioło nie tylko leczy, ale i pachnie Maghrebem. Jego aromat unosi się na targach Fezu i w górskich dolinach Atlasu, gdzie kobiety suszą gałązki tymianku na dachach domów.

    Oregano marokańskie (Origanum compactum Benth.)

    Rodzimy gatunek Maghrebu, znany jako zaatar marokański, jest bliskim krewnym tymianku i dzieli z nim podobny profil chemiczny: karwakrol, tymol, γ-terpinen, p-cymen. W medycynie ludowej był używany przy dolegliwościach trawiennych, kaszlu i przeziębieniu, a także jako przyprawa do mięsnych potraw i kuskusu. Badania fitochemiczne wykazały, że olejek z O. compactum ma wyjątkowo silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze, dorównujące niekiedy syntetycznym środkom antyseptycznym. Co ciekawe, jego aktywność biologiczna zależy od chemotypu, który zmienia się w zależności od regionu, wysokości i rodzaju gleby. To tłumaczy, dlaczego aromat oregano z gór Atlasu różni się od tego z wybrzeża. W praktyce fitoterapeutycznej jest to zioło o działaniu przeciwzapalnym, rozkurczowym i immunomodulującym. Stosowane w naparach, kapsułkach lub olejku eterycznym, wspiera trawienie i naturalną odporność.

    Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis L.)

    Rozmaryn to król maghrebskiej kuchni i apteczki. Jego igiełkowate liście są źródłem olejku eterycznego bogatego w 1,8-cyneol, kamforę, borneol oraz diterpeny fenolowe: karnozol i kwas karnozowy. Te związki wykazują działanie przeciwutleniające, przeciwbakteryjne i żółciopędne, wspierając pracę wątroby i układu pokarmowego. W Maroku i Algierii napar z rozmarynu pije się po obfitym posiłku „dla odciążenia żołądka”, a świeże gałązki dodaje się do mięsnych potraw w roli przyprawy i środka konserwującego. W aromaterapii rozmaryn uznawany jest za roślinę „przebudzającą”. Poprawia koncentrację i łagodzi zmęczenie psychiczne. Badania potwierdzają, że jego olejek eteryczny może wpływać na aktywność fal beta w EEG, co przekłada się na lepszą uwagę i pamięć. Rozmaryn lekarski z regionu Maghrebu różni się nieco od odmian europejskich. W suchym klimacie wytwarza olejek o wyższej zawartości kamfory i 1,8-cyneolu, dzięki czemu ma mocniejszy, żywiczny zapach i bardziej stymulujące działanie.

    Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.)

    Choć kojarzona głównie z Europą, szałwia rośnie dziko także w północnym Maroku i wzdłuż wybrzeży Algierii. W lokalnej medycynie używana jest w naparach „na gardło”, w dolegliwościach trawiennych i przy schorzeniach wątroby. Liście szałwii zawierają 1,8-cyneol, α- i β-tujon, kwasy fenolowe (m.in. rozmarynowy i kawowy) oraz flawonoidy, które nadają im silne właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne. Tradycyjnie napary z szałwii stosuje się również do płukania jamy ustnej i gardła oraz do kąpieli oczyszczających. Nowsze badania etnofarmakologiczne z 2024 roku potwierdziły, że ekstrakty z liści wykazują działanie hepatoprotekcyjne, co uzasadnia ich popularność w profilaktyce wątrobowej w północno-wschodnim Maroku. Ze względu na zawartość tujonu, olejek szałwiowy należy stosować ostrożnie. Szczególnie u osób z padaczką lub w ciąży.

    Lawenda francuska (Lavandula stoechas L.)

    W przeciwieństwie do znanej w Europie lawendy wąskolistnej, w Maghrebie dominuje lawenda francuska (motylkowa), o charakterystycznych fioletowych „skrzydełkach” na szczytach kwiatostanów. Roślina ta ma długą historię w lecznictwie ludowym. Stosowano ją przy bólu głowy, kolkach, infekcjach dróg oddechowych, a także w rytuałach oczyszczających. Olejki z lawendy francuskiej zawierają fenchon, kamforę, borneol i pineny, co nadaje im działanie antyseptyczne, przeciwzapalne i uspokajające. Wdychanie oparów olejku łagodzi napięcie, a kąpiele lawendowe stosowane są do dziś w celu „złagodzenia duszy i oczyszczenia myśli”. Lawenda francuska to również roślina symboliczna – jej aromat uważany jest za „modlitwę powietrza”, oczyszczającą dom ze złej energii.

    „Apteczka przypraw” – skarby z rodziny selerowatych

    W kuchni Maghrebu przyprawy to lekarstwa w przebraniu smaku. Rośliny z rodziny selerowatych (Apiaceae) łączą aromat z leczniczą mocą.

    Kolendra siewna (Coriandrum sativum L.)

    Ziarna i świeże liście kolendry to podstawa kuchni i apteki marokańskiej. Napary i odwary stosuje się w niestrawności, wzdęciach, bólach brzucha i napięciu nerwowym. Związki aktywne: linalol, kwasy fenolowe i flawonoidy wykazują działanie spazmolityczne, antyoksydacyjne i łagodnie uspokajające. Współczesne badania sugerują, że ekstrakty z kolendry mogą obniżać poziom glukozy i cholesterolu we krwi.

    Kmin rzymski (Cuminum cyminum L.)

    To klasyczna przyprawa i lek trawienny. Zawiera kumin-aldehyd i γ-terpinen, które pobudzają wydzielanie soków trawiennych i wykazują właściwości przeciwbakteryjne. W naparach kmin rzymski stosowany jest przy uczuciu ciężkości, wzdęciach i braku apetytu.

    Biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum L.)

    Jedna z najstarszych przypraw świata, używana w Maghrebie do aromatyzowania słodyczy i napojów. Nasiona bogate w anetol działają przeciwskurczowo, wykrztuśnie i uspokajająco. Tradycyjnie podawany kobietom karmiącym w celu pobudzenia laktacji.

    Koper włoski (Foeniculum vulgare Mill.)

    Popularny napar „na trawienie” i kolki, stosowany w Maghrebie oraz w tradycji europejskiej. Zawiera anetol, fenchon, estragol i kwasy fenolowe, które wykazują działanie spazmolityczne, wiatropędne i łagodnie przeciwbakteryjne. Współczesne dane toksykologiczne wskazują jednak, że estragol może działać genotoksycznie, dlatego napary z nasion nie są zalecane niemowlętom i małym dzieciom, a u kobiet w ciąży i karmiących powinny być stosowane krótkotrwale. W preparatach pediatrycznych używa się dziś oczyszczonych ekstraktów o kontrolowanej zawartości estragolu.

    Zioła stepów i pustyń

    Bylica biała (Artemisia herba-alba Asso)

    Zwany lokalnie chiba, to symbol flory stepowej Maghrebu. Jej srebrzyste liście, pachnące żywicą i goryczą, są znakiem przejścia między zieloną północą a pustynnym południem. Napar z bylicy pije się przy niestrawności, przeziębieniu, kaszlu i biegunkach. W badaniach etnofarmakologicznych z Algierii i Maroka roślina ta wymieniana jest wśród najczęściej stosowanych ziół na choroby przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Zawarte w niej seskwiterpeny laktonowe, flawonoidy i olejek eteryczny (bogaty w tujon i 1,8-cyneol) odpowiadają za działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwpasożytnicze. W kulturze Berberów napar z bylicy ma też znaczenie symboliczne. Pije się go dla „oczyszczenia” i „wzmocnienia ducha”.

    Harmal (Peganum harmala L.)

    Harmal to jedno z najbardziej fascynujących, ale też najbardziej kontrowersyjnych ziół Maghrebu. Jego małe, brunatne nasiona używane są od wieków jako kadzidło ochronne. Palone w domach i przy drzwiach w celu odpędzenia „złego oka” i negatywnej energii.  W medycynie ludowej stosowano je także w małych dawkach jako środek przeciwbólowy, przeciwskurczowy i antyseptyczny, jednak współczesna nauka wskazuje na wysoką toksyczność alkaloidów β-karbolinowych (harmina, harmalina, harmalol). Związki te są inhibitorami MAO-A, przez co mogą wchodzić w interakcje z lekami serotoninergicznymi i powodować ciężkie zatrucia. Dziś harmal traktuje się raczej jako roślinę rytualną niż leczniczą – jej symboliczne znaczenie pozostało silne, ale w praktyce domowej zaleca się unikanie spożycia. Przypadki zatruć po odwarach z nasion P. harmala są dobrze udokumentowane, dlatego stosowanie wewnętrzne jest niezalecane, zwłaszcza przy jednoczesnym przyjmowaniu leków.

    Szafran z Taliouine (Crocus sativus L.)

    Południowe Maroko, zwłaszcza okolice Taliouine, to jedno z najważniejszych na świecie miejsc uprawy szafranu nazywanego tu „czerwonym złotem”. Zbiory przypadają na październik i listopad, a ich rytm wyznacza życie lokalnych społeczności. Od rodzinnych gospodarstw po coroczny Festiwal Szafranu, łączący rzemiosło, kulturę i handel. W kuchni Maghrebu szafran nadaje aromat i złocisty kolor kuskusowi, taginom i deserom, a w medycynie ludowej uchodzi za środek rozgrzewający, wzmacniający i poprawiający nastrój. Substancje czynne, czyli krocyny, krocetyna i safranal odpowiadają za barwę i zapach, a także za liczne działania biologiczne potwierdzone in vitro i in vivo: przeciwzapalne, antyoksydacyjne, neuroprotekcyjne i przeciwdepresyjne. Współczesne badania kliniczne wskazują, że ekstrakty z szafranu mogą łagodzić objawy łagodnej depresji i napięcia emocjonalnego, a także wspierać funkcje poznawcze. Dzięki temu roślina ta, poza wartością kulturową, ma dziś także znaczenie farmaceutyczne i eksportowe, stając się jednym z filarów zielarskiej gospodarki regionu.

    Rytuały, symbolika i filozofia ziół Maghrebu

    W Maghrebie zioła nie są jedynie częścią krajobrazu. Są językiem codzienności i duszą miejsca. Pachnąca mięta w herbacie, tymianek w kuchni, bylica na stepie i szafran z Taliouine tworzą zmysłową mapę regionu, w której natura i człowiek współistnieją w rytmie tradycji. Każde zioło ma tu swoje znaczenie: oczyszcza, koi, chroni lub dodaje sił. Nawet sposób, w jaki podaje się herbatę, staje się rytuałem. Uczy uważności i wspólnoty.

    Ta zielarska kultura przetrwała, ponieważ nie opiera się wyłącznie na medycynie, lecz na filozofii harmonii. W maghrebskim podejściu do natury nie ma rozdziału między ciałem a duchem. Roślina nie tylko leczy, ale przywraca porządek światu, w którym żyjemy. Napar z mięty gasi pragnienie, ale też łagodzi gniew. Aromat rozmarynu oczyszcza powietrze, ale i myśli, a szafran, niczym złoto pustyni, przypomina o świetle i ciepłej energii życia.

    Zielarska podróż: rynki, regiony, kiedy jechać

    Podróż po Maghrebie to spotkanie z zapachem. Tymianek, mięta i szafran prowadzą tu własne ścieżki. Dla zielarzy, farmaceutów i miłośników roślin to region, który można smakować wszystkimi zmysłami.

    Fez, Marrakesz i Meknes – suki i attarin

    Najbardziej zmysłowa część podróży to suki, czyli tradycyjne targi. W dzielnicach Fezu, Marrakeszu i Meknesu znajdziecie attarin. To sklepy, które od wieków sprzedają suszone zioła, przyprawy, żywice i olejki. Wąskie uliczki wypełnia zapach mięty, kolendry, bylicy i róż damasceńskich, a sprzedawcy chętnie pozwalają powąchać, dotknąć, spróbować. Warto zajrzeć do Souk el Attarine w Fezie, jednego z najstarszych targów przypraw w świecie arabskim, gdzie można zobaczyć tradycyjne alembiki do destylacji olejków i posłuchać historii o dawnych recepturach. W Marrakeszu z kolei popularny jest Souk des Epices w medynie. Labirynt pełen kolorów i aromatów, w którym kupicie świeży rozmaryn, marokańskie oregano i lawendę w płóciennych woreczkach.

    Tunis i Nabeul – olejki, destylarnie i przyprawy

    W Tunezji warto odwiedzić Nabeul, miasto rzemieślników i producentów olejków eterycznych. W lokalnych manufakturach można przyjrzeć się procesowi destylacji róży damasceńskiej, geranium i pomarańczy gorzkiej (Citrus aurantium). Tutejsze targi są spokojniejsze niż w Maroku, ale bardziej autentyczne – zioła kupuje się tu „na wagę zapachu”.

    Region Atlasu – wioski zielarskie i kooperatywy kobiet

    W górach Atlasu Wysokiego i Średniego warto odwiedzić wioski, w których kobiece kooperatywy wytwarzają olejki, hydrolaty i maści z lokalnych ziół. W miejscowościach takich jak Ourika, Imlil czy Azilal można zwiedzić niewielkie destylarnie, kupić świeży olejek tymiankowy i rozmarynowy lub wziąć udział w warsztatach suszenia i rozpoznawania roślin w terenie. To również doskonały punkt wypadowy na krótkie spacery zielarskie po łąkach i stokach. W maju i czerwcu doliny pokrywają się kwitnącym tymiankiem i lawendą francuską.

    Taliouine – kraina szafranu

    Południowe Maroko, okolice Taliouine, to obowiązkowy punkt każdej zielarskiej wyprawy. W październiku i listopadzie można uczestniczyć w Festiwalu Szafranu – święcie zbiorów, które łączy pokazy ręcznego zbierania kwiatów Crocus sativus, warsztaty suszenia i degustacje potraw z dodatkiem przyprawy. To także okazja, by poznać lokalne spółdzielnie kobiet, które utrzymują się z uprawy szafranu i wytwarzają naturalne kosmetyki.

    Kiedy jechać?

    • Wiosna (marzec–maj) – najlepszy czas na podróż zielarską po północnym i górskim Maghrebie: kwitnienie ziół, umiarkowane temperatury, sezon destylacji olejków.
    • Jesień (październik–listopad) – idealna na południe Maroka i Taliouine – okres kwitnienia szafranu i lokalnych festiwali.
    • Zima – chłodniejsza, ale dobra do zwiedzania attarin i warsztatów zielarskich w miastach.

     

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    Bibliografia

    Benabid A. Biodiversity of Morocco: wild flora and forests. In: EOLSS Encyclopedia of Life Support Systems. Paris: UNESCO; 2000. p. 1-14. Available from: https://www.eolss.net/sample-chapters/c03/E6-79a-28.pdf

    Akrim F, Nouidjem Y, Bounar R, Belhamra M. Contribution to the ethnobotanical study of medicinal and aromatic plants in the Ifrane region (Morocco). J Pharmacogn Phytother Res. 2022;10(3):517-27. Available from: https://jppres.com/jppres/pdf/vol10/jppres21.1331_10.3.517.pdf

    Bellakhdar J, Berrada R, Rammal H, Guedira K, Touhami M, Saad A. Ethnobotanical survey of medicinal plants used in the traditional treatment of diabetes in Morocco. Front Pharmacol. 2024;15:1370266. doi:10.3389/fphar.2024.1370266

    Lamrani Alaoui M, El Mousadik A, Msanda F. The value chain of aromatic and medicinal plants in the Maghreb. In: Laird SA, Wynberg RP, McLain RJ, editors. Wild product governance. London: Earthscan; 2010. p. 187-206. Available from: https://www.researchgate.net/publication/298366560_The_value_chain_of_aromatic_and_medicinal_plants_in_the_maghreb

    Bouyahya A, Abrini J, Bakri Y, Dakka N. Medicinal plants in North African countries: potential use and challenges. J Herb Med. 2017;9:1-10. doi:10.1016/j.hermed.2017.06.001

    Salhi S, Fadli M, Zidane L, Douira A. Floristic and ethnobotanical studies of medicinal plants in the Middle Atlas (Morocco). Ethnobot Res Appl. 2010;8:183-201.

    Benkeblia N. Chemical composition and antimicrobial effect of essential oil of Mentha pulegium L. J Essent Oil Res. 2004;16(3):185-7. doi:10.1080/10412905.2004.9698703

    Boughrara A, Dilmi-Bouras A. Traditional uses of medicinal plants in the Algerian culture. J Pharmacogn Phytother. 2016;8(8):155-62. doi:10.5897/JPP2016.0397

    Jaouadi R, Silva AMS, Silva O, Martins MR. Moroccan mint tea (Atay b’naʿnaʿ): a review on its phytochemistry, ethnopharmacology and social impact. J Ethnopharmacol. 2022;285:114929. doi:10.1016/j.jep.2021.114929

    El Moussaoui N, Jawhari FZ, Almehdi AM, Elmsellem H, Bencheikh N, Bousta D, et al. Chemical composition, antioxidant and antimicrobial activities of Mentha spicata essential oil from Morocco. J Mater Environ Sci. 2018;9(3):846-52. Available from: https://www.jmaterenvironsci.com

    El Hachlafi N, Chebaibi M, Aanniz T, Chtibi H, Lyoussi B, El Menyiy N, et al. Ethnobotanical survey on medicinal plants used by Moroccan population to manage gastrointestinal disorders. J Ethnopharmacol. 2021;281:114539. doi:10.1016/j.jep.2021.114539

    El Hachlafi N, et al. Thymus satureioides Coss.: Mineral composition, phenolic content and biological activities. Plants (Basel). 2023;12(11):2131.

    El Yaagoubi M, et al. A review on Moroccan Thymus species: traditional uses, phytochemistry and pharmacology. J Ethnopharmacol. 2021;278:114242.

    Bouyahya A, et al. Origanum compactum Benth., from traditional use to biotechnological applications. J Food Biochem. 2020;44(10):e13251.

    Laghmouchi Y, et al. Chemical composition and antibacterial activity of Origanum compactum essential oils from different Moroccan regions. Ind Crops Prod. 2018;124:382-90.

    Elyemni M, et al. Provenance-dependent chemistry and antimicrobial activity of Moroccan Rosmarinus officinalis essential oil. J Environ Eng Landsc Manag. 2022;30(1):145-58.

    Annemer S, et al. Chemometric investigation and antimicrobial activity of rosemary essential oil. Molecules. 2022;27(9):2781.

    Bencheikh N, et al. Ethnobotanical survey & scientific validation of liver remedies in NE Morocco—rola Salvia officinalis. Front Pharmacol. 2024;15:1414190.

    Bousta D, et al. Lavandula stoechas in Mediterranean ethnomedicine: phytochemistry and pharmacology. Clin Phytosci. 2020;6:7.

    Domingues J, et al. Mediterranean lavenders (sect. Stoechas): chemistry & uses. Plants (Basel). 2023;12(6):1201.

    Idm’hand E, et al. Medicinal plants for GI disorders in Morocco (review). Ethnobot Res Appl. 2023;25:1-22.

    Bouzaid H, et al. Coriander, caraway and cumin: traditional uses & pharmacology. Foods. 2024;13(6):1032.

    Singh N, et al. Cuminum cyminum: traditional uses & biomedical potential (review). J Ethnopharmacol. 2021;275:114098.

    Soussi M, et al. Pimpinella anisum: a multidimensional review. Foods. 2023;12(3):615.

    EMA HMPC. Public statement on estragole in herbal medicinal products (Revision 1). 12 May 2023.

    Türkyilmaz Z, et al. A striking and frequent cause of premature thelarche in children: Foeniculum vulgare. J Pediatr Surg. 2008;43(11):2109-11.

    Moloudizargari M, et al. Pharmacological activities of Peganum harmala L. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. (MAO-A inhibicja, toksyczność).

    Moshiri M, et al. Peganum harmala intoxication—case report. Asia Pac J Med Toxicol. 2013;2(2):85-6.

    Mzabri I, et al. Traditional and modern uses of saffron (Morocco). Cosmetics. 2019;6(4):63.

    El Midaoui A, et al. Crocus sativus—nutrients & bioactivity. Molecules. 2022;27(4):1056.

     

    Lev E. Reconstructed materia medica of the Medieval and Ottoman al-Sham region according to the Cairo Genizah. J Ethnopharmacol. 2007;110(3):417-30. doi:10.1016/j.jep.2006.10.004

    Idm’hand E, Msanda F, Cherifi K. Ethnobotanical study of medicinal plants used in the treatment of digestive disorders in Morocco. Ethnobot Res Appl. 2023;25:1-22. doi:10.32859/era.25.1.1-22

    Bouzabata A. Ethnobotany of Artemisia herba-alba in Algeria: traditional uses and pharmacological perspectives. Phytother Res. 2019;33(2):261-74. doi:10.1002/ptr.6220

    Domingues J, Rodrigues M, Figueiredo AC, Moldão M. Mediterranean lavenders (sect. Stoechas): ethnobotany, phytochemistry and pharmacological activities. Plants (Basel). 2023;12(6):1201. doi:10.3390/plants12061201

    Charrouf Z, Guillaume D. Ethnobotany of Argania spinosa (L.) Skeels, a species endemic to Morocco. J Ethnopharmacol. 1999;67(1):7-14. doi:10.1016/S0378-8741(98)00239-6

    Moloudizargari M, Mikaili P, Aghajanshakeri S, Asghari MH, Shayegh J. Pharmacological and therapeutic effects of Peganum harmala and its main alkaloids. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. PMID:25050243

    Jaouadi R, Silva AMS, Silva O, Martins MR. Moroccan mint tea (Atay b’naʿnaʿ): a review on its phytochemistry, ethnopharmacology and social impact. J Ethnopharmacol. 2022;285:114929. doi:10.1016/j.jep.2021.114929

    Moloudizargari M, Mikaili P, Aghajanshakeri S, Asghari MH, Shayegh J. Pharmacological and therapeutic effects of Peganum harmala and its main alkaloids. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. PMID:25050243

    Mzabri I, Addi M, Berrichi A. Traditional and modern uses of saffron (Crocus sativus). Cosmetics. 2019;6(4):63. doi:10.3390/cosmetics6040063

    El Midaoui A, Ouhammou A, Elmansouri L, Bouhrim M, Mekhfi H, Ziyyat A, et al. Crocus sativus L.: Nutritional composition, phytochemistry, and bioactivity. Molecules. 2022;27(4):1056.

    Mzabri I, El Harsal A, Ouahmane L, Berrichi A. Saffron production in Morocco: Environmental and socio-economic aspects. Acta Horticulturae. 2018;1200:219–26. doi:10.17660/ActaHortic.2018.1200.33

  • Zioła na kaszel – które zioła mogą pomóc?

    Zioła łagodzące kaszel suchy i mokry – ich mechanizmy działania, zastosowanie w fitoterapii oraz zasady bezpiecznego stosowania

    Zioła na kaszel

    Kaszel to jeden z najczęstszych objawów infekcji dróg oddechowych, który potrafi skutecznie uprzykrzyć codzienne funkcjonowanie. Choć jest mechanizmem obronnym, mającym oczyścić drogi oddechowe, zbyt nasilony może wymagać łagodzenia. Fitoterapia oferuje wiele roślin, które, w zależności od rodzaju kaszlu, działają osłaniająco, wykrztuśnie lub wspomagająco, łagodząc stan zapalny i ułatwiając regenerację błon śluzowych. Jakie rośliny tutaj znajdziemy? Jak je bezpiecznie stosować? Na co zwrócić uwagę?

    Czym jest kaszel?

    Kaszel to odruchowa, ochronna reakcja organizmu, która oczyszcza drogi oddechowe z wydzieliny i czynników drażniących, np. z pyłu czy patogenów. Powstaje na skutek pobudzenia receptorów czuciowych w drogach oddechowych, przewodzonych głównie przez nerw błędny do ośrodków pnia mózgu, a następnie przez włókna eferentne do mięśni oddechowych. U części chorych, zwłaszcza z kaszlem przewlekłym, dochodzi do nadwrażliwości z nadmierną aktywacją kanałów TRP. Nadmierna aktywacja kanałów TRP to stan, w którym receptory czuciowe w drogach oddechowych reagują zbyt silnie na bodźce, prowadząc do obniżenia progu kaszlowego i przewlekłej nadwrażliwości. To kluczowy mechanizm w przewlekłym kaszlu, opisywany w najnowszych wytycznych europejskich i amerykańskich.

    W praktyce klinicznej wyróżnia się:

    • Kaszel ostry (<3 tygodni) – towarzyszy najczęściej ostrym infekcjom wirusowym.
    • Kaszel podostry (3-8 tygodni) – to często kaszel, który pojawia się po infekcji.
    • Kaszel przewlekły (> 8 tygodni) – wymaga dokładniejszej diagnostyki, np. w kierunki astmy, nadreaktywności oskrzeli, zespołu UACS (Upper Airway Cough Syndrome, czyli zespołu kaszlu z górnych dróg oddechowych) i refluksu żołądkowo-przełykowego.

    Kaszel można podzielić także na:

    • Kaszel suchy – nieproduktywny, męczący bez odkrztuszania wydzieliny,
    • Kaszel mokry – produktywny, z odkrztuszaną wydzieliną.

    Niezależnie od terapii objawowej, obecność tzw. objawów alarmowych, np. krwioplucia, utraty masy ciała, wysokiej gorączki, duszności, spoczynkowej nietolerancji wysiłku, bólu w klatce piersiowej, powinna skłonić pacjenta do pilnej diagnostyki lekarskiej.

    Kaszel – gdzie jest miejsce fitoterapii?

    W łagodnych zakażeniach górnych dróg oddechowych i kaszlu ostrym bez objawów alarmowych zioła mogą zmniejszać objawy, skracać czas do pełnego ustąpienia kaszlu i poprawiać komfort życia. Wyróżnia się 3 główne mechanizmu działania surowców roślinnych, które determinują ich zastosowanie w kaszlu:

    • Działanie powlekające (osłaniające),
    • Działanie wykrztuśne/mukolityczne,
    • Działanie przeciwzapalne, odkażające, immunomodulujące.

    Poniżej znajdziesz przykłady surowców roślinnych, które są wykorzystywane w zwalczaniu kaszlu zgodnie ze swoim mechanizmem działania.

    Zioła na kaszel – powlekające (osłaniające)

    Polisacharydy śluzowe, które są obecne w surowcach roślinnych, tworzą bioadhezyjny film w błonie śluzowej gardła i krtani. Zmniejszają dzięki temu pobudliwość aferentnych włókien czuciowych, czego efektem są: zmniejszenie „drapania” w gardle, rzadsze napady kaszlu i poprawia komfortu życia. Wykorzystuje się to przede wszystkim w czasie kaszlu suchego.

    Babka lancetowata (Plantago lanceolata L.) – liść babki lancetowatej

    Liść babki lancetowatej jest bogaty w polisacharydy śluzowe, irydoidy (aukubina) i flawonoidy. Mechanizm działania śluzów to tworzenie filmu ochronnego na błonach śluzowych, a dodatkowo może działać przeciwzapalnie. Monografia EMA (2024) podaje następujące wskazania do stosowania: podrażnienia jamy ustnej i gardła z towarzyszącym suchym kaszlem. Badania kliniczne potwierdzają poprawę objawów kaszlu u dzieci i dorosłych.

    Prawoślaz lekarski (Althaea ofiicinalis L.) – korzeń prawoślazu, liść prawoślazu

    Surowce zawierają do 20% śluzów. Wykazują silne działanie osłaniające i przeciwkaszlowe, zmniejszające wrażliwość receptorów kaszlowych. Monografia EMA (2016) podaje wskazania do stosowania: łagodzenie podrażnień jamy ustnej i gardła związanych z suchym kaszlem. Potwierdzony w badaniach klinicznych jako skuteczny demulcens (działanie powlekające).

    Płucnica/Tarczownica islandzka, Cetraria islandica L.) – porost islandzki (Lichen islandicus)

    Porost islandzki zawiera polisacharydy śluzowe (licheninę, izolicheninę) i kwasy porostowe. Działają one powlekająco i łagodząco, dodatkowo łagodne działanie przeciwbakteryjne. Monografia EMA (2014) podaje wskazania do stosowania: suchy kaszel i podrażnienie jamy ustnej/gardła. Jest powszechnie stosowany w pastylkach na kaszel suchy.

    Podbiał pospolity (Tussilago farfara L.) – liść podbiału

    Surowiec zawiera śluzy, flawonoidy i kwasy fenolowe, dzięki czemu wykazuje działanie powlekające i łagodzące kaszel. Jest tradycyjnie stosowany w suchym kaszlu, ale obecnie rzadko zalecany ze względu na zawartość alkaloidów pirolizydynowych (PA) o działaniu hepatotoksycznym – stosuje się wyłącznie preparaty oczyszczone z PA.

    Ślaz dziki, zaniedbany (Malva sylvestris L.) – liść/kwiat ślazu

    Liść czy kwiat ślazu zawierają do 10% śluzów, a także antocyjany i flawonoidy. Mechanizm działania polega na osłonie i zwalczaniu stanów zapalnych błon śluzowych gardła i krtani. Dane farmakognostyczne (m.in. „Farmakognozja” Kohlmunzera) i monografie ESCOP wskazują go jako środek tradycyjnie stosowany w suchym kaszlu i chrypce.

    Malwa czarna (Althaea rosea L.) – kwiat malwy czarnej

    Surowiec śluzowy zbliżony do ślazu dzikiego i prawoślazu. Zawarte w nim polisacharydy śluzowe redukują podrażnienia gardła, zmniejszają odruch kaszlowy. Malwa czarna jest tradycyjnie stosowana w fitoterapii infekcji górnych dróg oddechowych.

    Lipa drobnolistna (Tilia cordata L.) – kwiatostan lipy

    Kwiatostan lipy zawiera polisacharydy śluzowe, flawonoidy i olejek eteryczny. Śluzy działają osłaniająco i przeciwkaszlowo, flawonoidy łagodnie przeciwzapalnie, a napar działa też napotnie w infekcjach. Lipa jest tradycyjnie stosowana przy kaszlu towarzyszącym przeziębieniom. Jej działanie zostało potwierdzone w monografiach ESCOP i literaturze farmakognostycznej.

    Zioła przeciwkaszlowe o innym mechanizmie

    Siwiec żółty (Glaucium flavum L.) – ziele siwca żółtego

    Surowiec zawiera alkaloidy izochinolinowe, z których najważniejsza jest glaucyna. Obecne są też m.in. chelidonina, protopina i sangwinaryna. Glaucyna działa ośrodkowo. Hamuje ośrodek kaszlu w rdzeniu przedłużonym, nie powodując przy tym depresji oddechowej. Wykazuje dodatkowo działanie rozkurczowe na mięśnie gładkie oskrzeli i właściwości przeciwzapalne. Jest tradycyjnie stosowany jako roślinny środek przeciwkaszlowy. Skuteczność glaucyny potwierdzono w badaniach klinicznych, gdzie działanie było porównywalne do kodeiny, przy korzystniejszym profilu bezpieczeństwa.

    Zioła na kaszel – wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Działanie wykrztuśne ziół na kaszel polega na tym, że zwiększają one ilość, rozrzedzają lub zmieniają właściwości wydzieliny oskrzelowej, a także wpływają na aktywność nabłonka rzęskowego, dzięki czemu łatwiej ją usunąć.

    Bluszcz pospolity (Hedera helix L.) – liść bluszczu
    Bluszcz zawiera saponiny triterpenowe (hederakozyd, który przekształca się w α-hederynę). α-Hederyna hamuje internalizację receptorów β₂ przez co wzmacnia ich sygnalizację, a to doprowadza do rozkurczu oskrzeli i zwiększenia płynnej wydzieliny. Monografia EMA wskazuje na stosowanie w kaszlu produktywnym.

    Eukaliptus (Eucalyptus spp.) – olejek eukaliptusowy

    Zawiera olejek eteryczny bogaty w 1,8-cyneol (eukaliptol). Zwiększa on uwodnienie i transport śluzu łagodnie zmieniając też skład wydzieliny. Dodatkowo może działać przeciwzapalnie.
    Monografia EMA wskazuje na tradycyjne stosowanie w kaszlu i przeziębieniu. Badania kliniczne z wykorzystaniem 1,8-cyneolu w ostrym zapaleniu oskrzeli wykazały zmniejszenie objawów.

    Biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum L.) – owoc anyżu

    Owoc i olejek zawierają głównie trans-anetol (80–90%), a także anisaldehyd i niewielkie ilości estragolu. Trans-anetol działa drażniąco na błonę śluzową żołądka, co poprzez odruch nerwu błędnego prowadzi do zwiększenia wydzielania wodnistej frakcji śluzu w drogach oddechowych. Dzięki temu gęsta wydzielina ulega rozcieńczeniu, staje się łatwiejsza do odkrztuszenia, a kaszel produktywny jest bardziej efektywny. Olejek eteryczny wykazuje także łagodne działanie przeciwbakteryjne i spazmolityczne. Monografia EMA (2015) obejmuje tradycyjne wskazania do stosowania w łagodnych dolegliwościach trawiennych i w kaszlu związanym z przeziębieniem.

    Lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra L.) – korzeń lukrecji

    Korzeń lukrecji zawiera do 15% saponin triterpenowych, z których najważniejsza jest glicyryzyna, a także flawonoidy (likwirytygenina, izolikwirytygenina). Saponiny zwiększają wydzielanie wodnistej, rzadszej wydzieliny w drogach oddechowych, co ułatwia rozcieńczenie i usuwanie zalegającego gęstego śluzu. Jednocześnie glicyryzyna i flawonoidy hamują mediatory zapalne w błonie śluzowej, co zmniejsza jej podrażnienie i łagodzi odruch kaszlowy. EMA (2010) potwierdza tradycyjne stosowanie w kaszlu produktywnym i w łagodzeniu podrażnień błon śluzowych górnych dróg oddechowych.

    Sosna zwyczajna (Pinus sylvestris L.) – młode pędy sosny

    Młode pędy sosny i i olejek eteryczny zawierają α- i β-pinen, limonen oraz borneol. Olejek eteryczny drażni błonę śluzową żołądka, co odruchowo zwiększa wydzielanie wodnistego śluzu w drogach oddechowych. Dodatkowo lotne składniki inhalowane działają antyseptycznie i łagodnie mukolitycznie. Takie działanie potwierdza Blaschek W, et al. Hagers Enzyklopädie der Arzneistoffe und Drogen. 6th ed. Stuttgart: Springer; 2015 jako tradycyjne zastosowanie w kaszlu i infekcjach dróg oddechowych.

    Mydlnica lekarska (Saponaria officinalis L.) – korzeń mydlnicy

    Korzeń mydlnicy zawiera do 5% saponin triterpenowych (saponariozydy A i B). Saponiny drażnią błonę śluzową żołądka, co odruchowo zwiększa wydzielanie wodnistego śluzu w oskrzelach. Dzięki temu gęsta wydzielina ulega rozcieńczeniu i łatwiej się odkrztusza, jednak w wyższych dawkach surowiec może wywoływać nudności. Potwierdzenie tych działań można znaleźć u Blaschek W, et al. Hagers Enzyklopädie der Arzneistoffe und Drogen. 6th ed. Stuttgart: Springer; 2015, gdzie opisane są właściwości wykrztuśne i ograniczenia bezpieczeństwa.

    Doględa szorstka (Grindelia squarrosa Pursh.) – ziele grindelii
    Ziele zawiera żywice bogate w kwasy diterpenowe (m.in. kwas grindelowy), olejek eteryczny (borneol, α-pinen, limonen) oraz flawonoidy. Diterpeny i olejek eteryczny pobudzają wydzielanie wodnistej frakcji śluzu w oskrzelach, a flawonoidy i żywice działają przeciwzapalnie, łagodząc obrzęk i podrażnienie błon śluzowych dróg oddechowych.  ESCOP (European Scientific Cooperative on Phytotherapy. ESCOP Monographs: Grindeliae herba. Stuttgart: Thieme; 2016) potwierdza jej tradycyjne stosowanie w kaszlu produktywnym towarzyszącym przeziębieniu.

    Oman wielki (Inula helenium L.) – korzeń omanu

    Korzeń omanu wielkiego zawiera saponiny, laktony seskwiterpenowe (alantolakton, izoalantolakton) oraz olejek eteryczny. Saponiny zwiększają wydzielanie wodnistego śluzu w oskrzelach, a olejek nasila odruch kaszlowy. Z kolei laktony seskwiterpenowe działają przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, co dodatkowo wspiera oczyszczanie dróg oddechowych. Potwierdzenie tych działań znajdziemy w pracy Obolskiy D, Pischel I, Feistel B, Glotov N, Heinrich M. Inula helenium L. – a review on ethnopharmacological and phytochemical aspects. J Ethnopharmacol. 2011;137(1):1-19 – opisuje tradycyjne stosowanie w chorobach układu oddechowego i potwierdza właściwości sekretolityczne.

    Ipekakuana prawdziwa, wymiotnica prawdziwa (Carapichea ipecacuanha (Brot.) L. Andersson) – korzeń wymiotnicy, ipekakuany

    Korzeń zawiera alkaloidy izochinolinowe, głównie emetynę i cefelinę. W małych dawkach alkaloidy drażnią błonę śluzową żołądka, co przez odruch nerwu błędnego zwiększa wydzielanie wodnistego śluzu w oskrzelach i ułatwia jego odkrztuszanie. W wyższych dawkach surowiec działa emetycznie, czyli wywołując wymioty. Potwierdzenie tych właściwości można znaleźć u White CM. Ipecac syrup: past uses, current status, and future directions. Ann Pharmacother. 2020;54(5):514-22. Udowadnia mechanizm odruchowy i opisuje historyczne zastosowanie w leczeniu kaszlu.

    Rdest ptasi (Polygonum aviculare L.) – ziele rdestu
    Ziele zawiera saponiny, flawonoidy (awikularyna, izoramnetyna), garbniki oraz krzemionkę. Saponiny zwiększają ilość wodnistej wydzieliny w drogach oddechowych, co rozcieńcza gęstą plwocinę i ułatwia jej odkrztuszanie. Flawonoidy z kolei działają przeciwzapalnie na błony śluzowe.
    Potwierdzają to Opletal L, Jahodar L, Chodera A, et al. Planta medica and folk medicine of Polygonaceae. Phytother Res. 2001;15(5):415-21 w tradycyjnym zastosowaniu w chorobach układu oddechowego.

    Pierwiosnek lekarski (Primula veris L.) – korzeń pierwiosnka
    Korzeń pierwiosnka zawiera saponiny triterpenowe (primulina, primulakozydy) oraz fenolokwasy.
    Saponiny drażnią błonę śluzową żołądka i odruchowo pobudzają gruczoły oskrzelowe do wydzielania wodnistego śluzu, który rozcieńcza gęstą wydzielinę i ułatwia jej odkrztuszenie. EMA (2010) potwierdza tradycyjne stosowanie pierwiosnka jako środka wykrztuśnego w kaszlu przeziębieniowym.

    Bez czarny (Sambucus nigra L.) – kwiat bzu czarnego

    Kwiat bzu zawiera flawonoidy (rutynę, izokwercytrynę), antocyjany i polisacharydy śluzowe. Śluzy działają powlekająco i łagodząco na błony śluzowe, a flawonoidy wspierają rozrzedzanie wydzieliny. Napar z kwiatu bzu działa napotnie i łagodnie wykrztuśnie, co wspiera oczyszczanie dróg oddechowych podczas infekcji. Monografia EMA (2012) potwierdza, że jest tradycyjnie stosowany w przeziębieniu przebiegającym z kaszlem.

    Macierzanka piaskowa (Thymus serpyllum L.) – ziele macierzanki
    Ziele zawiera olejek eteryczny (tymol, karwakrol, p-cymen) oraz flawonoidy. Olejek pobudza wydzielanie wodnistej frakcji śluzu w drogach oddechowych i stymuluje ruch rzęsek, co przyspiesza transport wydzieliny. Działa także przeciwbakteryjnie i łagodnie rozkurczowo.ESCOP (European Scientific Cooperative on Phytotherapy. ESCOP Monographs: Serpylli herba. 2nd ed. Stuttgart: Thieme; 2009) potwierdza tradycyjne stosowanie w kaszlu i nieżytach górnych dróg oddechowych.

    Tymianek pospolity (Thymus vulgaris L.) – ziele tymianku

    Ziele i olejek zawierają tymol, karwakrol, borneol i linalol. Olejek zwiększa wydzielanie wodnistego śluzu w drogach oddechowych, pobudza ruch rzęsek i działa antyseptycznie. W rezultacie wydzielina staje się rzadsza i łatwiejsza do odkrztuszenia. Monografia EMA (2013) potwierdza tradycyjne stosowanie tymianku jako środka wykrztuśnego. Skuteczność została też potwierdzona w badaniach klinicznych preparatów złożonych (tymianek + pierwiosnek).

    Dziewanna wielkokwiatowa (Verbascum densiflorum L.) – kwiat dziewanny

    Kwiat dziewanny zawiera polisacharydy śluzowe, saponiny i flawonoidy. Saponiny zwiększają ilość i płynność wydzieliny w oskrzelach, a śluzy powlekają błony śluzowe gardła, łagodząc podrażnienie i zmniejszając odruch kaszlowy. Monografia EMA (2011) potwierdza tradycyjne stosowanie dziewanny w bólu gardła i kaszlu związanym z przeziębieniem.

    Zioła na kaszel – przeciwzapalne, przeciwwirusowe, immunomodulujące

    Poniższej wymienione zioła to z kolei pewnego rodzaju „wspomagacze” leczenia kaszlu. Ich zadaniem jest wzmocnienie działania przeciwzapalnego, odkażanie czy pobudzenie układu odpornościowego do walki z infekcjami.

    Działanie przeciwzapalne polega tutaj na hamowaniu aktywności enzymów prozapalnych (COX-2, LOX), przez co zmniejsza się produkcja cytokin i wolnych rodników, a jednocześnie stabilizuje się nabłonek dróg oddechowych. W efekcie zmniejsza się podrażnienie receptorów kaszlowych, obrzęk gardła i uczucie drapania.

    Działanie antyseptyczne, czyli odkażające ma za zadanie wyeliminować drobnoustroje, których obecność może przedłużać czas infekcji i nasilać wydzielanie śluzu w drogach oddechowych. Zadaniem surowców roślinnych o właściwościach antyseptycznych jest uszkodzenie błon komórkowych drobnoustrojów, hamowanie przylegania bakterii do nabłonka i utrudnianie replikacji wirusów. Wynikiem jest redukcja patogenów w gardle czy oskrzelach, ograniczenie nadkażeń i przyspieszenie ustępowania infekcji. W tym skrócenie czasu trwania kaszlu.

    Działanie immunomodulujące roślin polega na pobudzaniu aktywności makrofagów, neutrofili i komórek NK. Dodatkowo surowce te zwiększają produkcję interferonu oraz modulują wytwarzanie cytokin. Dzięki takiemu mechanizmowi dochodzi do szybszej eliminacji wirusów, mniejszej intensywności infekcji, skrócenia czasu trwania kaszlu, a także obniżenia ryzyka powikłań i przewlekłego podrażnienia dróg oddechowych.

    Pelargonia afrykańska (Pelargonium sidoides DC.) – korzeń pelargonii

    Korzeń pelargonii zawiera kumaryny (umkalinę, skopoletynę), flawonoidy i kwasy fenolowe. Niektóre jego ekstrakty wodno-etanolowe stymulują nieswoistą odpowiedź immunologiczną, czyli aktywują makrofagi i zwiększają produkcję interferonu. Mają zatem właściwości przeciwwirusowe. Dodatkowo zmniejszają adhezję bakterii do nabłonka dróg oddechowych, co może znacząco ograniczyć nadkażenia. Monografia EMA (2014) wskazuje na tradycyjne stosowanie korzenia pelargonii w leczeniu ostrych infekcji dróg oddechowych. Liczne badania RCT z lat 2000-2020 potwierdziły z kolei skrócenie czasu trwania kaszlu u dzieci i dorosłych z ostrym zapaleniem oskrzeli.

    Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea L.) – ziele i korzeń jeżówki

    Korzeń i ziele jeżówki zawierają pochodne kwasu kawowego (echinakozyd, kwas cykoriowy), alkamidy i polisacharydy. Alkamidy i kwasy fenolowe modulują aktywność makrofagów i limfocytów zwiększając produkcję interferonu i cytokin przeciwwirusowych. Jednocześnie obniżają nadmierną odpowiedź zapalną. W kontekście kaszlu jeżówka wspiera szybszą eliminację patogenów i łagodzi stan zapalny błon śluzowych. Monografia EMA (2014) wskazuje na tradycyjne wykorzystanie jeżówki w leczeniu przeziębienia. Z kolei badania kliniczne wykazują skrócenie czasu trwania objawów infekcji, w tym kaszlu, u dorosłych.

    Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.) – liść szałwii

    Liść szałwii zawiera olejek eteryczny (tujon, cyneol, kamforę), kwasy fenolowe (kwas rozmarynowy) i garbniki. Olejek ten działa antyseptycznie wobec bakterii i wirusów, a kwasy fenolowe i garbniki wykazują silne właściwości przeciwzapalne i ściągające. Podczas kaszlu surowiec łagodzi podrażnienia gardła, zmniejsza kolonizację bakteryjną i ogranicza miejscowy stan zapalny. Monografia (2015) wskazuje na tradycyjne zastosowanie szałwii w leczeniu zapalenia gardła i jamy ustnej oraz jako środek wspomagający w kaszl infekcyjnym.

    Czosnek pospolity (Allium sativum L.) – cebula czosnek

    Czosnek zawiera siarczki organiczne (allicynę, ajoen, S-allilo-L-cysteinę), flawonoidy, saponiny, śluzy i związki fenolowe. Wykazuje właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i immunomodulujące. Działanie przeciwzapalne polega na hamowaniu aktywności COX-2 i LOX, przez co zmniejsza się produkcja cytokin prozapalnych i zmniejsza się stres oksydacyjny. Allicyna hamuje z kolei replikację wirusów (w tym rinowirusów i wirusa grypy) poprzez blokowanie enzymów i utrudnianie penetracji do komórek gospodarza. Siarczki czosnkowe mogą natomiast uszkadzać błony komórkowe bakterii i hamować ich enzymy. Wykazano aktywność wobec Streptococcus pneumoniae i Hemophilus influenzae, które są typowymi patogenami układu oddechowego. Śluzy zawarte w czosnku stymulują natomiast aktywność makrofagów i komórek NK wspomagając odpowiedź immunologiczną. Dzięki temu czosnek wspiera leczenie infekcji dróg oddechowych przebiegających z kaszlem. Może też skracać czas trwania przeziębienia i zmniejsza nasilenie objawów. Monografia EMA (2015) potwierdza jego tradycyjne wykorzystanie jako środka wspomagającego w przeziębieniach i infekcjach dróg oddechowych. Badania kliniczne potwierdzają z kolei zmniejszenie częstości przeziębień i skrócenie ich przebiegu dzięki suplementacji czosnkiem. Monografia ESCOP potwierdza działanie immunostymulujące i przeciwinfekcyjne.

    Zioła na kaszel – jak stosować?

    Zioła na kaszel – przeciwkaszlowe

    Zioła przeciwkaszlowe dawkowanie

     

    Zioła na kaszel – wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Zioła wykrztuśne dawkowanie

    Zioła wykrztuśne dawkowanie

    Zioła o działaniu przeciwzapalnym, antyseptycznym, immunomodulującym

    Zioła immunomodulujące dawkowanie

    Zioła na kaszel bezpieczeństwo stosowania

    Zioła na kaszel – przeciwwskazania

    Zioła przeciwkaszlowe

    Zioła przeciwkaszlowe przeciwwskazania

    Zioła na kaszel wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Zioła wykrztuśne przeciwwskazania

    Zioła na kaszel – przeciwzapalne, antyseptyczne, immunomodulujące

    Zioła immunomodulujące przeciwwskazania

    Zioła na kaszel – interakcje

    Zioła przeciwkaszlowe

    Zioła przeciwkaszlowe interakcje

    Zioła na kaszel – wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Zioła wykrztuśne interakcje

     

    Zioła na kaszel – przeciwzapalne, antyseptyczne, immunomodulujące

    Zioła immunomodulujące interakcje

    Zioła na kaszel a dzieci

    Ważna informacja. Niektórzy producenci preparatów zawierających poniższe surowce roślinne mogą podawać inny minimalny wiek, od którego można stosować dany produkt. Oznacza to, że bierze on odpowiedzialność za te informacje i ma potwierdzenie, co do bezpieczeństwa. Niemniej, poniżej przedstawiam zalecenia EMA, ESCOP czy też z ChPL.

    Zioła przeciwkaszlowe

    Zioła przeciwkaszlowe u dzieci

     

    Zioła na kaszel – wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Zioła wykrztuśne u dzieci

    Zioła o działaniu przeciwzapalnym, antyseptycznym, immunomodulującym

    Zioła immunomodulujące u dzieci

    Zioła na kaszel w ciąży

    W Unii Europejskiej standardem jest ostrożnościowy zapis: jeśli brak solidnych badań u ciężarnych/karmiących, EMA nie rekomenduje stosowania. To nie dowód szkodliwości, lecz zasada przezorności. Wyjątkiem jest podbiał (PA) i ipekakuana. Tu są realne powody toksykologiczne. Zawsze warto zwrócić uwagę na informacje podane przez producenta danego preparatu. Niektóre z nich są dedykowane właśnie kobietom w ciąży, choć na ogół zawierają surowce roślinne działające ogólnie w czasie przeziębienia.

    Zioła przeciwkaszlowe

    Zioła przeciwkaszlowe w ciąży

    Zioła na kaszel – wykrztuśne, mukolityczne, sekretolityczne

    Zioła wykrztuśne w ciąży

    Zioła o działaniu przeciwzapalnym, antyseptycznym, immunomodulującym

    Zioła immunomodulujące w ciąży

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

     

     

    Bibliografia

    Morice AH et al. The diagnosis and management of chronic cough. Eur Respir J. 2020;55(1):1901136.

    Song WJ, Chang YS, Faruqi S, et al. Defining chronic cough: a systematic review of the epidemiological literature. Allergy Asthma Immunol Res. 2016;8(2):146–155.

    Canning BJ, Chang AB, Bolser DC, et al. Anatomy and neurophysiology of cough: CHEST Guideline and Expert Panel Report. Chest. 2014;146(6):1633–1648.

    Chung KF, McGarvey L, Mazzone SB. Chronic cough as a neuropathic disorder. Lancet Respir Med. 2013;1(5):414–422

    Morice AH. TRP channels and cough. Pulm Pharmacol Ther. 2021;68:102037.

    Irwin RS, Madison JM. The diagnosis and treatment of cough. N Engl J Med. 2000;343(23):1715–1721.

    Matthys H, Heger M. Efficacy and safety of herbal medicines in respiratory tract infections. Evid Based Complement Alternat Med. 2020;2020:1–15.

    EMA. Guideline on the assessment of clinical efficacy of herbal medicinal products used in respiratory disorders. EMA/HMPC/138386/2014.

    ESCOP. Guidelines for the Clinical Assessment of Herbal Medicinal Products. ESCOP; 2017.

    EMA. Community herbal monograph on Althaea officinalis L., radix. EMA/HMPC/580187/2010.

    EMA. Community herbal monograph on Plantago lanceolata L., folium. EMA/HMPC/471759/2016.

    EMA. Community herbal monograph on Cetraria islandica (L.) Acharius s.l., thallus. EMA/HMPC/397439/2014.

    EMA. Assessment report on Tussilago farfara L., folium/flos. EMA/HMPC/294963/2012.

    EMA. Community herbal monograph on Glaucium flavum Crantz, herba. EMA/HMPC/354404/2014.

    ESCOP Monographs. Tiliae flos. 2nd ed. Stuttgart: Thieme; 2003.

    Kohlmünzer S (red.). Farmakognozja. Warszawa: PZWL; 2020.

    Matławska I. Farmakognozja: podręcznik dla studentów farmacji. 1‑sze wydanie. Poznań: Uniwersytet Medyczny; 2005. ISBN 83‑60187

    Ożarowski A, Jaroniewski W. Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie. Warszawa: Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych; 1987. ISBN 8320204720

    Bisset NG, Wichtl M. Herbal Drugs and Phytopharmaceuticals. 4th ed. Stuttgart: Medpharm Scientific Publishers; 2016.

    EMA. Community herbal monograph on Pimpinella anisum L., fructus. EMA/HMPC/137212/2015.

    EMA. Community herbal monograph on Hedera helix L., folium. EMA/HMPC/607574/2012.

    EMA. Community herbal monograph on Eucalyptus globulus Labill., folium. EMA/HMPC/200397/2013.

    EMA. Community herbal monograph on Glycyrrhiza glabra L., radix. EMA/HMPC/571122/2010.

    ESCOP Monographs. Grindeliae herba. 2nd ed. Stuttgart: Thieme; 2016.

    Obolskiy D, Pischel I, Feistel B, Glotov N, Heinrich M. Inula helenium L. – a review on ethnopharmacological and phytochemical aspects. J Ethnopharmacol. 2011;137(1):1–19.

    White CM. Ipecac syrup: past uses, current status, and future directions. Ann Pharmacother. 2020;54(5):514–522.

    Opletal L, Jahodar L, Chodera A, et al. Planta medica and folk medicine of Polygonaceae. Phytother Res. 2001;15(5):415–421.

    EMA. Community herbal monograph on Primula veris L., radix. EMA/HMPC/558185/2012.

    EMA. Community herbal monograph on Sambucus nigra L., flos. EMA/HMPC/44240/2012.

    ESCOP Monographs. Serpylli herba. 2nd ed. Stuttgart: Thieme; 2009.

    EMA. Community herbal monograph on Thymus vulgaris L. and Thymus zygis L., herba. EMA/HMPC/342334/2013.

    EMA. Community herbal monograph on Verbascum densiflorum L., flos. EMA/HMPC/136583/2011.

    Blaschek W et al. Hagers Enzyklopädie der Arzneistoffe und Drogen. 6th ed. Stuttgart: Springer; 2015.

    Bradley PR (ed.). British Herbal Compendium. Vol. 2. Bournemouth: BHMA; 2013.

    EMA. Community herbal monograph on Pelargonium sidoides DC. and/or Pelargonium reniforme Curt., radix. EMA/HMPC/281599/2014.

    EMA. Community herbal monograph on Echinacea purpurea (L.) Moench, herba et radix. EMA/HMPC/557963/2014.

    EMA. Community herbal monograph on Salvia officinalis L., folium. EMA/HMPC/150848/2015.

    ESCOP Monographs. Allii sativi bulbus. 2nd ed. Stuttgart: Thieme; 2019.

    Ríos JL, Recio MC. Medicinal plants and antimicrobial activity. J Ethnopharmacol. 2005;100(1–2):80–84.

    Zhai XF, et al. Clinical efficacy of Pelargonium sidoides extract in respiratory infections: a systematic review and meta-analysis. Phytomedicine. 2020;70:153214.

    Woelkart K, Bauer R. The role of Echinacea in prevention and treatment of upper respiratory tract infections. Expert Rev Clin Immunol. 2018;14(4):285–300.

    Seca AML, Pinto DCGA. Plant secondary metabolites as anti-inflammatory and antimicrobial agents. Int J Mol Sci. 2018;19(1):263.

    WHO. Monographs on Selected Medicinal Plants. Vol. 4. Geneva: World Health Organization; 2020.

    EMA. Reflection paper on the use of herbal medicinal products in children and adolescents. EMA/HMPC/342334/2018.

    EMA. Guideline on the assessment of herbal medicinal products with reference to safety. EMA/HMPC/32116/2015.

    EMA. Public statements on herbal substances and preparations with hepatotoxic pyrrolizidine alkaloids. EMA/INS/216655/2019.

    EMA. Community herbal monographs on individual species (2010–2024) – Plantago lanceolata, Althaea officinalis, Hedera helix, Glycyrrhiza glabra, Thymus vulgaris, Echinacea purpurea, Pelargonium sidoides, Salvia officinalis, Allium sativum.

    Bradley PR (ed.). British Herbal Pharmacopoeia. Vol. 2. London: BHMA; 2013.

    European Pharmacopoeia, 11th Edition. Strasbourg: Council of Europe; 2023.