Tag: Fitochemia

  • Flawonoidy – barwne antyoksydanty roślin. Jak działają, gdzie występują i dlaczego są tak ważne dla zdrowia?

    Poznaj tajemnicę flawonoidów – związków, które nadają roślinom barwy, chronią je przed słońcem i pomagają nam zachować równowagę. Dowiedz się, jak działają, w jakich ziołach i produktach występują oraz co mówi o nich najnowsza nauka.

    Flawonoidy

    Flawonoidy to naturalne związki roślinne, które nadają kwiatom i owocom ich barwy, a jednocześnie chronią przed stresem oksydacyjnym i promieniowaniem UV. W świecie roślin pełnią rolę strażników życia, a w organizmie człowieka działają jak antyoksydanty, przeciwzapalne i ochronne cząsteczki, wspierające serce, układ nerwowy i odporność. Bogatym źródłem flawonoidów są zioła, owoce, warzywa i kakao. Najnowsze badania pokazują, że wpływają one nie tylko na naczynia krwionośne, ale także na mikrobiotę jelitową i ekspresję genów. Poznajcie tajemnicę flawonoidów. Barwnego światła roślin, które wspiera zdrowie człowieka w sposób równie subtelny, co skuteczny.

    Klasyfikacja i chemizm flawonoidów

    Flawonoidy – wspólny rdzeń o nieskończonej różnorodności

    Flawonoidy to jedna z największych grup związków roślinnych. Mimo wspólnego „szkieletu” chemicznego, to znaczy układu C6-C3-C6, czyli dwóch pierścieni aromatycznych połączonych krótkim łańcuchem 3 atomów węgla, potrafią tworzyć setki odmian o różnym wyglądzie i działaniu.

    Można to ująć w taki uproszczony sposób, że to rodzina o wspólnych genach, ale różnym charakterze. Jedne związki flawonoidowe chronią, inne rozświetlają, a jeszcze inne wzmacniają czy uspokajają.

    W zależności od drobnych zmian w strukturze danego związku, np. obecności dodatkowego atomu tlenu, rodzaju wiązania czy przyłączonego cukru, flawonoidy dzielimy na kilka głównych grup:

    • flawony,
    • flawonole,
    • flawanony,
    • izoflawony.

    Główne klasy flawonoidów

    Flawony – żółte światło roślin

    Flawony to jedne z najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych flawonoidów. Związki te często nadają żółtą barwę szczególnie w kwiatach czy liściach (np. apigenina w rumianku czy luteolina w selerze). Ich zadaniem jest ochrona roślin przed promieniowaniem UV, a do tego wsparcie rozwoju chloroplastów i obrona tkanek przed infekcjami. U człowieka natomiast flawony działają przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i neuroprotekcyjnie. Wspomagają koncentrację i zmniejszają napięcie nerwowe. Co ciekawe, wspomniana wcześniej apigenina może wiązać się z receptorami GABA w mózgu podobnie jak niektóre leki uspokajające, choć w dużo łagodniejszy sposób.

    Do najbardziej charakterystycznych flawonów należą:

    • apigenina,
    • luteolina,
    • diosmina,
    • baikaleina,
    • chryzoeriol.

    Ciekawostka: flawony odgrywają ważną rolę w komunikacji między roślinami i mikroorganizmami glebowymi. Pomagają rozpoznawać sprzyjające bakterie brodawkowe, które wiążą azot z powietrza, dzięki czemu roślina może lepiej rosnąć przy deficycie nawozów.

    Flawonole – królowie antyoksydantów

    Flawonole to jedna z najliczniejszych i najlepiej poznanych grup flawonoidów. Chemicznie są bardzo zbliżone do flawonów, ale mają dodatkową grupę hydroksylową, która znacznie wzmacnia ich zdolność do neutralizacji wolnych rodników. Znajdziemy je niemal we wszystkich częściach roślin: liściach, kwiatach, owocach czy pyłku. W naszym organizmie mogą wspierać układ sercowo-naczyniowy, odporność czy regenerację komórek.

    Do najbardziej charakterystycznych flawonoli należą:

    • kwercetyna,
    • kemferol,
    • mirycetyna,
    • rutyna.

    Ciekawostka: flawonole działają synergicznie z witaminą C. Oznacza to, że wzajemnie wspierają swoje działanie. Dzięki temu organizm może „oszczędzać” ilość witaminy C. Poza tym ten duet sprawia, że naczynia krwionośne są bardziej elastyczne. Naturalnie taka współpraca występuje w owocach dzikiej róży i czarnej porzeczki.

    Flawanony – cytrusowi strażnicy

    Flawanony dominują z kolei w świecie cytrusów. To właśnie one nadają ten charakterystyczny, lekki gorzki posmak pomarańczom, grejpfrutom czy cytrynom. W roślinach pomagają w walce ze szkodnikami i niesprzyjającymi warunkami środowiska. U ludzi natomiast mogą wykazywać działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, hepatoprotekcyjne czy ochronne w stosunku do naczyń krwionośnych. Prowadzone są też badania pod kątem wykorzystania flawanonów jako modulatorów enzymów detoksykacyjnych w wątrobie.

    Do najbardziej charakterystycznych flawanonów należą:

    • hesperytyna,
    • naryngenina,
    • pinocembryna.

    Ciekawostka: najwięcej flawanonów znajduje się w białej błonce pod skórką cytrusów, czyi tzw. albedo. To właśnie tam są skoncentrowane hesperytyna i naryngenina wspierające krążenie i chroniące komórki przed stresem oksydacyjnym. Właśnie dlatego naturalne soki zawierające miąższ są znacznie bogatsze w związki aktywne niż klarowne napoje. Krótko mówiąc, im więcej błonek, tym zdrowszy sok.

    Izoflawony – roślinne hormony równowagi

    Izoflawony to wyjątkowa grupa flawonoidów, których struktura pozwala naśladować im działanie estrogenów, czyli kobiecych hormonów płciowych. Często określa się je zatem mianem fitoestrogenów. Pomagają roślinom regulować wzrost i reakcje na szkodliwe warunki, natomiast u człowieka mogą łagodzić objawy menopauzy, wspierają kości, serce i gospodarkę lipidową. Chociaż nie działają tak silnie jak hormony, dzięki subtelnemu dopasowaniu do receptorów estrogenowych (Erα i Erβ) mogą przywracać równowagę w okresie niedoboru estrogenów. Występują głównie w soi czy koniczynie czerwonej, czyli roślinach strączkowych.

    Do najbardziej charakterystycznych izoflawonów należą:

    • genisteina,
    • daidzeina,
    • biochanina A,
    • formononetyna,

    Ciekawostka: izoflawony są lepiej przyswajalne po fermentacji, dlatego produkty takie jak tofu, tempeh czy miso mają większą biodostępność niż surowa soja. W przypadku zaś daidzeiny w organizmie dochodzi do jej przekształcenia do ekwolu, czyli metabolitu o silniejszym działaniu estrogennym.

    Antocyjany – barwniki życia

    Antocyjany to naturalne barwniki nadające kwiatom, owocom czy liściom odcienie czerwieni, purpury, granatu czy błękity. Rozpuszczają się w wodzie i są niezwykle wrażliwe na pH. Między innymi dlatego sok z czerwonej kapusty może zmieniać kolor w zależności od środowiska. Antocyjany chronią rośliny przed szkodliwym promieniowaniem UV, natomiast u człowieka są bardzo silnymi przeciwutleniaczami. Wspierają serce, wzrok, naczynia czy odporność.

    Do najbardziej charakterystycznych antocyjanów należą:

    • cyjanidyna,
    • delfinidyna,
    • peonidyna,
    • malwidyna.

    Ciekawostka: antocyjany występują w roślinach jako glikozydy (antocyjaniny), co zwiększa ich rozpuszczalność w wodzie. Warto wiedzieć, że im ciemniejszy kolor owocu, tym więcej zawiera antocyjanów. Dlatego też najlepszym źródłem tych związków są: borówka, aronia czy owoc czarnego bzu.

    Flawonoidy – mechanizm działania

    Flawonoidy należą do jednych z najlepiej przebadanych związków roślinnych, a ich właściwości od lat budzą zainteresowanie naukowców. Okazuje się, że działanie flawonoidów jest wielopoziomowe. Obejmuje ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym poprzez regulację procesów zapalnych aż po wpływ na układ nerwowy, krążenie i mikrobiotę jelitową. Jak widać ich rola jest bardzo szeroka, chociaż powszechnie nazywa się je po prostu naturalnymi antyoksydantami. W rzeczywistości działają jak subtelni regulatorzy procesów biochemicznych zachodzących w komórkach człowieka.

    Flawonoidy a działanie antyoksydacyjne – ochrona komórek przed uszkodzeniem

    Skoro flawonoidy to naturalne antyoksydanty warto się przyjrzeć, jaki mechanizm działania za tym stoi. Otóż są to związki, które neutralizują wolne rodniki, czyli reaktywne formy tlenu powstające, m.in. w trakcie odczuwania stresu, zapalenia, palenia tytoniu czy ekspozycji na zanieczyszczenia. Ich cząsteczki zwierają grupy hydroksylowe (-OH), które mogą oddawać elektron i w ten sposób stabilizować wolny rodnik, zanim ten uszkodzi błonę komórkową, DNA czy białko. Niektóre flawonoidy, np. kwercetyna czy luteolina potrafią także wiązać metale ciężkie, które sprzyjają tworzeniu się wolnych rodników. Dzięki temu ograniczają zjawisko, tzw. stresu oksydacyjnego odpowiedzialnego za starzenie się komórek i rozwój wielu chorób.

    Co ciekawe, flawonoidy działają nie tylko w obrębie bezpośredniej neutralizacji rolnych rodników, ale też „uczą” organizm, jak się bronić. Pobudzają systemy antyoksydacyjne zwiększając tym samym aktywność enzymów przeciwutleniających, takich jak: dysmutaza ponadtlenkowa (SOD), katalaza czy peroksydaza glutationowa.

    Flawonoidy a działanie przeciwzapalne – cisza zamiast alarmu

    Często nie jesteśmy świadomi, że w naszym organizmie rozwija się przewlekły stan zapalny. Zwłaszcza, jeżeli ma on miejsce na poziomie komórkowym. To taki „cichy ogień”, który może przyczyniać się do rozwoju wielu chorób, np. serca, cukrzycy, nowotworów czy schorzeń neurodegeneracyjnych. Flawonoidy potrafią „gasić” ten pożar działają na enzymy i mediatory zapalne.

    Dzieje się tak, ponieważ związki flawonoidowe mają zdolność do hamowania aktywności COX-2 i LOX, czyli enzymów odpowiedzialnych za produkcję prostaglandyn i leukotrienów. Te z kolei odpowiadają za objawy takie jak: obrzęk, ból czy gorączka. Flawonoidy blokują także działanie czynnika NF-κB, który pełni poniekąd funkcję „włącznika” stanu zapalnego na poziomie genów. Gdy jest on aktywny, komórki produkują cytokiny będące regulatorami odpowiedzi immunologicznej, np. TNF-α i IL-6. Flawonoidy hamują jego działanie.

    Dzięki temu łagodzą stan zapalny w całym organizmie. Od naczyń krwionośnych po stawy i jelita. Kwercetyna, luteolina i hesperytyna to najdokładniej przebadane pod tym kątem związki należące do flawonoidów.

    Flawonoidy a układ krążenia – elastyczne naczynia i spokojne serce

    Kolejnym obszarem, na który mają wpływ flawonoidy są serce oraz naczynia krwionośne. Chronią je na wiele sposobów.

    Po pierwsze, pobudzają środbłonek do produkcji tlenku azotu (NO). Jest to naturalna substancja rozszerzająca naczynia. Dzięki temu dochodzi do poprawy przepływu krwi i dotlenienia tkanek.

    Po drugie, mogą pomagać w utrzymaniu elastyczności naczyń, chroniąc środbłonek przed stresem oksydacyjnym hamując uszkodzenia komórek.

    Po trzecie, potrafią też zmniejszać agregację płytek krwi, czyli zapobiegają ich sklejaniu się, co zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów. Wspierają także korzystny profil lipidowy. Oznacza to, że obniżają poziom cholesterolu LDL (tzw. złego cholesterolu), a zwiększają HDL. Stabilizują przy tym ciśnienie tętnicze.

    Flawonoidy a działanie neuroprotekcyjne – tarcza dla mózgu

    Mózg jest organem szczególnie wrażliwym na stres oksydacyjny. Dzieje się tak, ponieważ zużywa on bardzo dużo tlenu. Flawonoidy mogą zatem stanowić dla niego swego rodzaju tarczę ochronną. Osłaniają neurony przed uszkodzeniem ze strony wolnych rodników, poprawiają ukrwienie mózgu i wspierają komunikację między komórkami nerwowymi.

    Co więcej, flawonoidy wpływają na nauroprzekaźnictwo. Zwiększają aktywność dopaminy, serotoniny, acetylocholiny, dzięki czemu wspierają nastrój, koncentrację i pamięć. Niektóre ze związków flawonoidowych,jak antocyjany borówkowe czy delfinidyna z aronii dodatkowo aktywują szlaki napraw DNA w neuronach i pobudzają powstawanie nowych połączeń nerwowych. Biorą zatem czynny udział w procesie neurogenezy.

    Badania kliniczne potwierdzają, że regularne spożywanie produktów bogatych we flawonoidy (np. kakao, jagody, zielona herbata czy winogrona) może poprawiać funkcje poznawcze i przepływ krwi w mózgu szczególnie u osób starszych.

    Flawonoidy a działanie przeciwnowotworowe – mądra regulacja, nie „magiczny” lek

    Jak wiadomo, flawonoidy nie działają jak klasyczne leki. Tym bardziej nie jak leki przeciwnowotworowe, ale mogą hamować procesy sprzyjające rozwojowi raka. Mają wpływ na aktywowanie apoptozy, czyli śmierci, w komórkach nowotworowych. Poza tym ograniczają angiogenezę, czyli tworzenie nowych naczyń, które odżywiają guz. Mało tego, hamują ekspresję enzymów ułatwiających pojawianie się przerzutów.

    Niemniej, należy pamiętać, że flawonoidy mogą w tym przypadku działać profilaktycznie i wspomagająco, a nie zastępczo w stosunku do terapii przeciwnowotworowej.

    Flawonoidy a mikrobiota jelitowa – obustronny związek

    Okazuje się, że flawonoidy, poza opisanymi wyżej działaniami, współpracują także z naszym mikrobiomem jelitowym. Z jednej strony bakterie jelitowe rozkładają flawonoidy do prostszych związków, które organizm może łatwiej przyswoić, z drugiej flawonoidy wspierają korzystne szczepy Lactobacillus czy Bifidobacterium przy jednoczesnym zahamowaniu rozwoju patogennych drobnoustrojów. W efekcie jest lepsze trawienie, ograniczenie stanu zapalnego w jelitach i poprawa odporności.

    Źródła flawonoidów w świecie roślin

    Flawonoidy występują niemal wszędzie w świecie roślin. To barwne cząsteczki, które nie tylko chronią tkanki przed stresem środowiskowym, ale także nadają roślinom ich charakterystyczne kolory i aromaty. Najwięcej flawonoidów zawierają liście, kwiaty i owoce, czyli te części, które mają bezpośredni kontakt ze światłem słonecznym. Wśród surowców zielarskich, owoców i napojów można wyróżnić szczególnie bogate źródła tych związków.

    Zioła – naturalne skarbnice flawonoidów

    Zioła stanowią jedne z najbogatszych źródeł flawonoidów, zwłaszcza flawonów, flawonoli i flawanonów. W roślinach związki te pełnią funkcję ochronną i przeciwzapalną, a w organizmie człowieka wspierają naczynia krwionośne, układ moczowy, wątrobę i układ nerwowy.

    • Liść brzozy (Betulae folium) – zawiera pochodne kwercetyny (hiperozyd, rutozyd); działa moczopędnie i wspomaga usuwanie toksyn.
    • Liść miłorzębu japońskiego (Ginkgo folium) – bogaty w flawonole (kwercetyna, kemferol, izoramnetyna) i biflawony (ginkgetyna, bilobetyna); wspiera krążenie mózgowe i koncentrację.
    • Liść ortosyfonu (Orthosiphonis folium) – źródło flawonów (sinensetyna, eupatoryna); działa żółciopędnie i wspomaga nerki.
    • Kwiat jasnoty białej (Lamii albi flos) – bogaty w flawonole (izokwercetyna, rutozyd, tilirozyd); wykazuje działanie przeciwzapalne zewnętrznie.
    • Kwiatostan lipy (Tiliae inflorescentia) – zawiera flawony i flawonole (kwercetyna, izokwercetyna); łagodzi stany zapalne, gorączkowe i napięcie nerwowe.
    • Kwiat bzu czarnego (Sambuci flos) – bogaty w hiperozyd, rutozyd, astragalinę); działa napotnie i wspiera odporność.
    • Kwiatostan głogu (Crataegi inflorescentia) – zawiera witeksynę i orientynę; wspomaga serce i krążenie.
    • Owoc głogu (Crataegi fructus) – bogaty w hiperozyd; ma takie same zastosowanie co kwiatostan głogu.
    • Koszyczek arniki (Arnicae inflirescentia) – bogaty w flawonole i flawony; działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo zwłaszcza przy stłuczeniach.
    • Kwiatostan kocanek (Helichrysi inflorescentia) – źródło flawonów (naryngenina); wspiera wątrobę, przepływ żółci i działa rozkurczowo.
    • Ziele nawłoci (Virgaureae herba) – zawiera głównie flawonole (pochodne kwercetyny); działa głównie moczopędnie.
    • Ziele fiołka trójbarwnego (Violae herba) – bogate w pochodne kwercetyny; wspiera oczyszczanie skóry i układu moczowego.
    • Ziele skrzypu (Equiseti herba) i ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba) – zawierają pochodne kwercetyny; wspomagają usuwanie nadmiaru wody i działają przeciwzapalnie.
    • Ziele męczennicy (Passiflorae herba) – zawiera flawony (izowiteksynę, izoorientynę); wykazuje działanie uspokajające.
    • Owoc ostropestu (Silybi mariani fructus) – wyjątkowy surowiec zawierający flawonolignany (sylimaryna, sylibinina); chroni i regeneruje wątrobę.

    Surowce antocyjanowe – barwny eliksir natury

    Antocyjany to najbardziej kolorowa grupa zaliczana do flawonoidów. Odpowiadają za odcienie czerwieni, purpury i granatu. Ich obecność w roślinach nie tylko przyciąga owady zapylające, ale także chroni tkanki przed promieniowaniem UV i wolnymi rodnikami.
    W surowcach zielarskich i owocach występują one głównie w postaci glikozydów antocyjanidyn.

    • Owoc borówki czernicy (Myrtilli fructus) – bogaty w cyjanidynę, delfinidynę i peonidynę; wspiera mikrokrążenie i wzrok, szczególnie widzenie o zmierzchu.
    • Owoc bzu czarnego (Sambuci fructus) – zawiera glikozydy cyjanidyny; działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i wzmacnia odporność.
    • Kwiat hibiskusa (Hibisci flos) – źródło definidyny i hibiscyny; wspiera serce, działa lekko hipotensyjnie i przeciwutleniająco.

    Antocyjany są niezwykle wrażliwe na pH. W środowisku kwaśnym przybierają barwę czerwoną, w obojętnym stają się fioletowe, a w zasadowym – niebieskie. To dlatego napar z hibiskusa zmienia kolor po dodaniu soku z cytryny. To czysta chemia roślin w działaniu.

    Flawonoidy w owocach, warzywach i napojach

    Flawonoidy znajdziemy także w codziennej diecie. W owocach, warzywach i napojach roślinnych.
    Najbogatsze ich źródła to:

    • Cebula i jabłka – kwercetyna i kemferol wzmacniają naczynia i działają antyoksydacyjnie.
    • Cytrusy – zawierają flawanony (naryngenina, hesperetyna), które wspierają krążenie i metabolizm.
    • Jagody, aronia, czarna porzeczka, winogrona – obfitują w antocyjany o działaniu przeciwzapalnym i ochronnym dla naczyń.
    • Kakao i gorzka czekolada – zawierają flawan-3-ole, które poprawiają elastyczność naczyń i wspierają serce.

    Flawonoidy w fitoterapii

    Flawonoidy, mimo że są naturalnymi barwnikami i związkami wtórnymi roślin, zajmują dziś ważne miejsce w fitoterapii klinicznej. Ich wszechstronne działanie, czy to przeciwzapalne, naczynioochronne, przeciwutleniające czy regulujące gospodarkę hormonalną, czyni je jednymi z najcenniejszych składników fitochemicznych stosowanych w preparatach roślinnych i suplementach diety.

    Kwercetyna – wsparcie w stanach zapalnych i alergiach

    Kwercetyna to jeden z najlepiej poznanych flawonoli. Występuje m.in. w cebuli, jabłkach, lipie i rucie. W organizmie człowieka wykazuje silne działanie przeciwzapalne i przeciwhistaminowe.
    Hamuje uwalnianie histaminy z komórek tucznych i bazofili, co łagodzi objawy alergii (świąd, katar, przekrwienie błon śluzowych). Dodatkowo ogranicza aktywność enzymów prozapalnych (COX-2, LOX) i cytokin (TNF-α, IL-6), co czyni ją naturalnym modulatorem stanu zapalnego.

    W badaniach klinicznych stosowana była jako uzupełnienie terapii alergii sezonowych, zapalenia zatok i stanów zapalnych jelit, a także jako środek wspierający odporność w infekcjach wirusowych.

    Rutyna – w chorobach naczyń i hemoroidach

    Rutyna (rutozyd) to glikozyd kwercetyny, naturalnie obecny m.in. w kwiatach bzu czarnego, fiołka i gryce. Wykazuje działanie angioprotekcyjne i przeciwobrzękowe – uszczelnia śródbłonek naczyń włosowatych, zwiększa ich elastyczność i zmniejsza przepuszczalność. Dzięki temu poprawia mikrokrążenie i ogranicza powstawanie obrzęków oraz pajączków naczyniowych.
    Rutyna często łączona jest z witaminą C, ponieważ hamuje jej utlenianie i wydłuża czas działania, tworząc klasyczny duet przeciwzapalny i naczynioochronny. W preparatach aptecznych wykorzystywana jest m.in. przy żylakach, hemoroidach, pękających naczynkach i stanach zapalnych żył.

    Diosmina – w przewlekłej niewydolności żylnej

    Diosmina to naturalny flawanon występujący w owocach cytrusowych, najczęściej pozyskiwana z hesperydyny. Działa ochronnie na naczynia żylne, zmniejsza ich podatność na rozciąganie i poprawia odpływ limfy. W badaniach klinicznych potwierdzono, że diosmina łagodzi uczucie ciężkości nóg, obrzęki i nocne kurcze mięśni u osób z przewlekłą niewydolnością żylną.
    Wykazuje również działanie przeciwzapalne poprzez hamowanie ekspresji mediatorów zapalenia w ścianie naczyń (COX-2, prostaglandyny, histamina). Preparaty zawierające diosminę stanowią obecnie standard fitoterapeutyczny w terapii żylaków, hemoroidów i mikroangiopatii cukrzycowej.

    Izoflawony sojowe – roślinne wsparcie hormonalne

    Izoflawony, zwłaszcza genisteina i daidzeina z soi, należą do najlepiej poznanych fitoestrogenów. Dzięki podobieństwu strukturalnemu do estrogenów ludzkich, potrafią wiązać się z receptorami estrogenowymi i modulować ich aktywność. Działają łagodnie, wyrównując poziom hormonów w okresie okołomenopauzalnym, co przekłada się na zmniejszenie uderzeń gorąca, poprawę jakości snu i nastroju. Dodatkowo wspierają gęstość mineralną kości oraz profil lipidowy krwi.
    Ich skuteczność jest najlepiej widoczna przy regularnym spożyciu produktów fermentowanych (np. tofu, tempeh), w których izoflawony występują w łatwo przyswajalnej postaci aglikonów.

    Synergia z witaminą C – duet silniejszy niż każdy z osobna

    Flawonoidy i witamina C od dawna uważane są za klasyczny zestaw synergiczny. Zwłaszcza rutyna, kwercetyna i kemferol stabilizują cząsteczkę kwasu askorbowego, chroniąc ją przed utlenieniem, a witamina C z kolei regeneruje flawonoidy w ich aktywnej formie. Wspólnie działają silniej. Uszczelniają naczynia, zmniejszają stan zapalny i poprawiają odporność komórkową. To współdziałanie jest podstawą wielu preparatów witaminowo-flawonoidowych stosowanych w przeziębieniach, alergiach i zaburzeniach mikrokrążenia.

    Wyzwania w biodostępności i nowe kierunki badań

    Choć flawonoidy mają ogromny potencjał terapeutyczny, w organizmie człowieka nie zawsze działają tak skutecznie, jak mogłoby się wydawać na podstawie ich stężenia w roślinie. Ich biodostępność, czyli to, jaka część spożytej dawki, faktycznie dociera do tkanek i wywiera efekt biologiczny, bywa ograniczona przez budowę chemiczną, sposób wchłaniania i metabolizm jelitowy. Większość flawonoidów występuje w roślinach w postaci glikozydów, czyli cząsteczek połączonych z cukrem. Ta forma jest dla roślin wygodna. Stabilna, dobrze rozpuszczalna w wodzie i łatwa do magazynowania. Dla człowieka to jednak dopiero forma wyjściowa. Flawonoidy, aby mogły zadziałać, muszą zostać przekształcone w aglikony. To aktywne biologicznie cząsteczki, które przenikają przez ścianę jelita do krwiobiegu. Proces ten zachodzi dzięki enzymom jelitowym i mikrobiocie, która odcina reszty cukrowe, „uwalniając” aktywny związek.

    Niektóre glikozydy (np. izokwercytryna  – pochodna kwercetyny z glukozą) są rozkładane już w jelicie cienkim, dlatego przyswajają się szybciej. Z kolei inne, takie jak rutyna, w której cukrem jest rutynoza, wymagają udziału bakterii jelitowych, przez co działają wolniej, ale dłużej. Dlatego napary z ziół bogatych we flawonoidy działają łagodnie i systematycznie, a efekt narasta wraz z czasem stosowania, a nie po pojedynczej dawce.

    Współczesne badania próbują zwiększyć biodostępność flawonoidów, nie zmieniając ich naturalnego charakteru. Stosuje się m.in.:

    • mikro- i nanonośniki (np. liposomy, nanocząstki lipidowe, nanoemulsje), które chronią cząsteczki przed rozkładem w przewodzie pokarmowym,
    • kompleksy flawonoidów z fosfolipidami (tzw. fitosomy), które lepiej przenikają przez błony komórkowe,
    • łączenie z naturalnymi prebiotykami, które wspierają mikrobiotę jelitową odpowiedzialną za hydrolizę glikozydów.

    Takie rozwiązania pozwalają zwiększyć ilość aktywnych związków we krwi nawet kilkukrotnie, a tym samym wykorzystać w pełni ich potencjał przeciwzapalny, antyoksydacyjny i naczynioochronny.

    Flawonoidy – bezpieczeństwo i interakcje

    Flawonoidy – ogólna nietoksyczność w dawkach dietetycznych

    Flawonoidy z codziennej żywności i tradycyjnych naparów są na ogół dobrze tolerowane. To właśnie owoce jagodowe, cytrusy, cebula, kakao budują korzystny efekt antyoksydacyjny i naczynioochronny bez istotnych działań niepożądanych. Zastrzeżenia dotyczą głównie skoncentrowanych ekstraktów i wysokich dawek przyjmowanych w postaci suplementów diety.

    Flawonoidy – najważniejsze ryzyka interakcji

    Cytochromy P-450 (CYP) i transportery lekowe

    • Kwercetyna: w badaniach in vitro jest słabym inhibitorem CYP2C19/CYP3A4 (brak istotnych efektów dla CYP2D6), więc ryzyko silnych interakcji jest niskie, choć nie zerowe; znaczenie kliniczne zależy od dawki i współistniejących leków.
    • Sok grejpfrutowy: klasyczna interakcja z lekami CYP3A4-zależnymi (np. część statyn) wynika głównie z furanokumaryn (bergamottin, 6,7-DHB), które nieodwracalnie hamują jelitowy CYP3A4. Ważne, aby wiedzieć, że to nie same „flawonoidy cytrusowe”, ale te związki niefenolowe odpowiadają w pierwszej kolejności za problem interakcyjny.
    • Naryngina: dodatkowo hamuje transporter OATP1A2, co zmniejsza wchłanianie niektórych leków (np. feksofenadyny). To inny mechanizm niż CYP i także tłumaczy część efektów „soku grejpfrutowego”.

    Leki przeciwzakrzepowe i antyagregacyjne

    Część flawonoidów (np. kwercetyna, flawanole z kakao/herbaty) ma łagodne działanie antyagregacyjne. W suplementach wysokodawkowych może to nasilać efekt warfaryny, nowych doustnych antykoagulantów lub kwasu acetylosalicylowego. W związku z tym zaleca się monitoring INR (przy warfarynie) i ostrożność przy łączeniu z innymi „rozrzedzaczami krwi”.

    Flawonoidy – zastrzeżenia przy wysokich dawkach

    Izoflawony sojowe a gospodarka hormonalna w tym tarczyca

    Izoflawony łagodnie naśladują estrogeny. U części kobiet pomagają w objawach menopauzy, ale przy nowotworach hormonozależnych decyzję o suplementacji zawsze podejmuje lekarz prowadzący. W kontekście tarczycy, całościowo nie zaburzają T3/T4 u osób z prawidłową funkcją, ale mogą nieznacznie podnieść TSH. Kluczowa jest natomiast interakcja z lewotyroksyną, dlatego należy zachować odstęp ~4 godz. między lekiem, a produktami sojowymi/suplementami.

    Flawonoidy – jak bezpiecznie stosować?

    Aby flawonoidy służyły naszemu zdrowiu, a nie szkodziły, warto pamiętać, o kilku sprawach:

    • Flawonoidy zawarte w diecie są jak najbardziej wskazane (uwaga na grejpfruta), ale bardzo duże ich dawki w postaci preparatów ziołowych czy suplementów diety wymagają ostrożności. Zawsze dobrze wcześniej skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem lub farmaceutą.
    • Należy zachować odstęp czasowy lub w ogóle zrezygnować ze spożywania grejpfrutów w czasie przyjmowania leków, które mogą wchodzić z nim w interakcje.
    • Podobnie należy rozdzielać w czasie (co najmniej 4 godzinnym) przyjmowanie lewotyroksyny i izoflawonów zwłaszcza tych z soi.
    • Przed planowanym zabiegiem chirurgicznym lub terapią przeciwzakrzepową warto skonsultować wszelkie preparaty zawierające flawonoidy ze względu na efekt antyagregacyjny.

    Flawonoidy – współczesne badania i perspektywy

    Nowe odkrycia w farmakologii flawonoidów

    Neuroprotekcja

    Najlepiej udokumentowane efekty dotyczą flawanoli kakao: poprawiają funkcję śródbłonka i ukrwienie mózgu (NO/eNOS), co przekłada się na korzystne zmiany w utlenowaniu kory i wybrane aspekty funkcji poznawczych, szczególnie u osób starszych lub z gorszą wyjściową rezerwą naczyniową. Mechanizm łączy się z modulacją mikrogleju i redukcją stresu oksydacyjnego.

    Epigenetyka

    Flawonoidy coraz częściej postrzega się jako „epi-nutraceutyki”: kwercetyna i genisteina hamują aktywność metylotransferaz DNA (DNMT) i deacetylaz histonowych (HDAC), a także regulują ekspresję wybranych mikroRNA. W efekcie potrafią „przestawić” programy komórkowe związane z zapaleniem, proliferacją czy starzeniem komórek. To kierunek, który łączy dietę z modulacją epigenomu bez ingerencji w sekwencję DNA.

    Immunomodulacja

    Na poziomie odporności wrodzonej kluczowy jest wpływ na szlak NF-κB i kompleks zapalny NLRP3. Przeglądy podkreślają, że wybrane flawonoidy potrafią osłabiać aktywację NLRP3 (m.in. przez hamowanie sygnałów „primingu” i „triggeringu”), co jest obiecujące, np. w metabolicznie zależnym stanie zapalnym, neuropatii cukrzycowej czy IBD. Równolegle obserwuje się wpływ na polaryzację makrofagów (M1→M2) i dojrzewanie cytokin.

    Metabolity mikrobowe – nowy „język działania”

    Dziś wiemy, że wiele efektów przypisujemy nie samym flawonoidom, lecz ich metabolitom wytwarzanym przez mikrobiotę (np. ekwol po daidzeinie). To właśnie one często osiągają wyższe stężenia w osoczu i wykazują odmienną, czasem silniejszą aktywność biologiczną (naczyniową, neuroprotekcyjną). Różnice osobnicze w mikrobiomie tłumaczą, dlaczego jedni reagują mocniej, a inni słabiej na tę samą dawkę.

    Flawonoidy – zastosowanie w kosmetologii i nutraceutyce

    Skóra – od „antyoksydacji” do architektury macierzy.

    W dermokosmetykach flawonoidy (kwercetyna, antocyjany, flawanole) hamują kluczowe enzymy degradujące macierz pozakomórkową: MMP-1/-2 (kolagenazy, żelatynazy), elastazę i tyrozynazę. Przekłada się to na wsparcie bariery skórnej, anty-photoaging i wyrównanie kolorytu. Jednocześnie wiele prac zwraca uwagę, że skuteczność zależy od nośnika. Liposomy, nanoemulsje czy „liposomes-in-gel” poprawiają penetrację i stabilność związków w skórze.

    Formulacje „smart”

    Najsłabszym ogniwem bywa stabilność flawonoidów (utlenianie) i przenikanie przez warstwę rogową. Stąd właśnie rosnące znaczenie liposomów, niosomów, nanowłókien i nanonośników lipidowych. Technologie te pozwalają dostarczyć flawonoidy do właściwej warstwy skóry, jednocześnie ograniczając drażnienie. To samo podejście przenoszone jest do nutraceutyki: fitosomy i mikroenkapsulacja zwiększają biodostępność doustnych ekstraktów.

    Nutraceutyka – standaryzacja i profil metabolitów

    Najwięcej danych klinicznych dotyczy standaryzowanych flawanoli kakao oraz wybranych frakcji cytrusowych stosowanych w niewydolności żylnej. Obecny trend to „mniej mg, więcej jakości”: zamiast windować dawki, dąży się do formuł, które lepiej się wchłaniają i efektywniej generują metabolity czynne.

    Kierunek przyszłości: personalizowana fitoterapia flawonoidów oparta na metabolitach

    Metabotypy polifenolowe

    Coraz częściej klasyfikuje się ludzi nie według tego, co jedzą, ale jak ich mikrobiom to przetwarza. W praktyce oznacza to rozpoznawanie „typów metabolicznych” i dobór takiej formy lub źródła flawonoidów, która najskuteczniej wygeneruje właściwy koktajl metabolitów. To realna podstawa do personalizowania zaleceń dietetyczno-fitoterapeutycznych.

    Dietetyka precyzyjna = związek + matryca + mikrobiom.

    Przyszłe rekomendacje będą łączyć:

    1. profil metabolitów po standardowej dawce (krótki test obciążeniowy),
    2. wywiad żywieniowy i genetyczny (enzymy II fazy, transportery),
    3. cel kliniczny (naczynia, neuroprotekcja, jelita).

    Tak powstanie „mapa” wskazująca, czy lepiej postawić na fermentowane źródła izoflawonów (aglikony), mieszanki jagodowe (antocyjany o wyższej stabilności), czy może formy fitosomowe kwercetyny i w jakiej porze dnia lub z jaką matrycą żywieniową je podawać.

    Od biomarkera do efektu

    Celem nie będzie samo „podniesienie kwercetyny we krwi”, ale osiągnięcie pożądanego profilu metabolitów (np. wzrost fenylo-γ-walerolaktonów i wybranych kwasów fenolowych) skojarzonego z poprawą funkcji śródbłonka, markerów zapalenia czy testów poznawczych. Taki „metabolit-guided dosing” ma szansę skrócić drogę od talerza do mierzalnego efektu.

    Flawonoidy – symbolika i zielarska mądrość natury

    Flawonoidy to nie tylko związki chemiczne. To światło roślin zamknięte w cząsteczce. Każdy z nich niesie ze sobą barwę, która powstała w wyniku interakcji słońca, chlorofilu i życia. Gdy patrzymy na złoto rumianku, czerwień dzikiej róży czy purpurę aronii, widzimy odbicie procesów biochemicznych, które w języku natury oznaczają równowagę między ochroną a ekspresją życia.

    Flawonoidy chronią rośliny przed nadmiarem promieni UV, działają jak biologiczny filtr światła, ale też jak ich wewnętrzna mądrość. Barwna odpowiedź na stres, wiatr, chorobę czy czas. W tym sensie stanowią energię światła przetworzoną w materię i właśnie dlatego od wieków przypisywano roślinom barwnym szczególną moc oczyszczania, ochrony i regeneracji.

    W tradycyjnych systemach medycyny, takich jak Ajurweda czy Tradycyjna Medycyna Chińska (TCM), kolory roślin i ich smak odzwierciedlały działanie energetyczne. Żółte i złote rośliny, bogate we flawony (np. rumianek, nagietek, dziurawiec), uważano za te, które rozjaśniają umysł, wzmacniają ogień trawienny i oczyszczają odpowiadając elementowi słońca i ognia. Fioletowe owoce, pełne antocyjanów (borówki, czarna porzeczka, aronia), kojarzono z ochroną, regeneracją i spokojem. W TCM przypisywano im wpływ na nerki i krew, a w Ajurwedzie na harmonizację doszy Vata i Pitta.

    Zielone liście i zioła z flawonolami (głóg, lipa) symbolizowały odnowę i równowagę. To energia życia i fotosyntezy, która w świecie człowieka przekłada się na zdolność regeneracji i odporności.

    Można powiedzieć zatem, że flawonoidy są mostem łączącym świat widzialny i niewidzialny, chemię i magię, racjonalne i intuicyjne. Nauka tłumaczy ich działanie: wiązania wodorowe, antyoksydacja, szlaki NF-κB czy Nrf2, ale gdy spojrzymy głębiej, zobaczymy, że działają także w inny sposób, między innymi uczłowieczają świat roślin, wprowadzając do naszego ciała ich rytm i barwę.

    Kiedy pijemy napar z lipy lub herbatę z hibiskusa, uczestniczymy w wymianie energii. Światło słońca zaklęte w liściach staje się częścią naszej biologii. To spotkanie nauki z poezją życia. Flawonoidy przypominają, że równowaga jest pięknem w ruchu. W świecie roślin dbają o to, by żaden proces nie wymknął się spod kontroli. By tlen nie stał się destrukcyjny, a światło nie oślepiło życia. W świecie człowieka działają podobnie: wyciszają nadmiar, wspierają harmonię i uczą nas, że siła może być delikatna.

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

     

    Bibliografia

    Manach C, Scalbert A, Morand C, Rémésy C, Jiménez L. Polyphenols: food sources and bioavailability. Am J Clin Nutr. 2004;79(5):727–47.

    Kumar S, Pandey AK. Chemistry and biological activities of flavonoids: an overview. ScientificWorldJournal. 2013;2013:162750.

    Matławska I. Farmakogno zja. Poznań: Wydawnictwo Naukowe UMP; 2005.

    Ożarowski A, Jaroniewski W. Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie. Warszawa: PZWL; 1987.

    Pietta PG. Flavonoids as antioxidants. J Nat Prod. 2000;63(7):1035–42.

    Beecher GR. Overview of dietary flavonoids: nomenclature, occurrence and intake. J Nutr. 2003;133(10):3248S–3254S.

    Heim KE, Tagliaferro AR, Bobilya DJ. Flavonoid antioxidants: chemistry, metabolism and structure-activity relationships. J Nutr Biochem. 2002;13(10):572–584.

    Middleton E Jr, Kandaswami C, Theoharides TC. The effects of plant flavonoids on mammalian cells: implications for inflammation, heart disease, and cancer. Pharmacol Rev. 2000;52(4):673–751.

    Wang T, Li Q, Bi K. Bioactive flavonoids: structure, bioavailability and function. Crit Rev Food Sci Nutr. 2018;58(12):1874–1905.

    Nabavi SF, Daglia M, Braidy N, Nabavi SM. Natural products and polyphenols for neuroprotection. Biochim Biophys Acta. 2017;1861(9):472–485.

    Ciumărnean L, Milaciu MV, Runcan O, et al. The effects of flavonoids in cardiovascular diseases. Int J Mol Sci. 2020;21(18):6932.

    Fraga CG, Oteiza PI. Cocoa flavanols and cardiovascular health. Free Radic Biol Med. 2019;133:358–73.

    Cassidy A, Minihane AM. The role of metabolism and the microbiome in defining the health effects of dietary flavonoids. Am J Clin Nutr. 2017;105(1):10–22.

    Hu L, Wang Y, Li B, et al. Botanical flavonoids: efficacy, absorption, metabolism and advanced delivery. Pharmaceutics. 2025;17(3):466.

    Yao Y, Lin G, Tian Y, et al. Comparison of intestinal absorption of flavonoid aglycones and their glycosides. J Agric Food Chem. 2020;68(19):5461–5471.

    Russo M, Spagnuolo C, Tedesco I, Russo GL. Flavonoid-loaded phytosomes: a new frontier in delivery systems. Front Pharmacol. 2023;14:1182297.

    EFSA Panel on Food Additives and Nutrient Sources Added to Food (ANS). Scientific opinion on the safety of green tea catechins. EFSA J. 2018;16(4):5239.

    Bailey DG, Dresser GK, Leake BF, et al. Grapefruit–medication interactions. Clin Pharmacol Ther. 2007;81(4):495–502.

    Misaka S, Yatabe J, et al. Green tea markedly reduces nadolol exposure via OATP1A2 inhibition. Clin Pharmacol Ther. 2014;95(4):432–8.

    Wiesner A, et al. Levothyroxine interactions with food and soy: a review. Pharmaceuticals (Basel). 2021;14(3):206.

    Lee JW, et al. Grapefruit juice and statins: clinical overview. Am J Med. 2016;129(5):e5–e6.

    Chen MN, Lin CC, Liu CF. The effect of soy isoflavones on menopausal symptoms: systematic review and meta-analysis. Maturitas. 2019;121:20–30.

    Setchell KDR, Clerici C. Equol: history, chemistry and formation. J Nutr. 2010;140(7):1355S–1362S.

    Mohos V, et al. Inhibitory effects of quercetin and its conjugates on CYP enzymes and transporters. Molecules. 2020;25(17):4122.

    Roy S, Singh H, et al. Natural compounds regulating epigenetic machinery: an overview. Genes (Basel). 2025;16(6):676.

    Bakrim S, et al. Epi-nutrients for cancer prevention: molecular mechanisms and future perspectives. Front Nutr. 2025;12:1556401.

    Khanna S, et al. Flavonoids regulating NLRP3 inflammasome activation. Inflammopharmacology. 2025;33(2):221–245.

    Domínguez-López I, et al. The long journey of phenolic compounds and neurocognitive health. Nutr Rev. 2025;83(2):e533–e559.

    Nisa RU, et al. Plant phenolics with promising applications in skin disorders. Biomed Pharmacother. 2024;171:113014.

    Wadhwa K, et al. Quercetin nanoformulations for topical delivery. Mater Today Chem. 2022;25:100990.

    Choudhury A, et al. Strategic advances in liposome technology for skin. J Nanobiotechnol. 2025;23(1):441.

    Zaborowski MK, et al. Quercetin liposomes-in-gel in eczema model. Molecules. 2024;29(13):3206.

    Tisserand R, Young R. Essential Oil Safety: A Guide for Health Care Professionals. 3rd ed. Edinburgh: Elsevier; 2020.

    Dosoky NS, Setzer WN. Biological activities and safety of Citrus essential oils. Int J Mol Sci. 2018;19(7):1966.

    Matkowski A, et al. Plant flavonoids as key regulators of microbiota and human health. Nutrients. 2024;16(2):534.

    Kołodziej B, Kowalczyk E. Ziołolecznictwo – praktyczne kompendium dla farmaceutów. Kraków: MedPharm; 2020.

    Kuhn M, et al. Microbial metabolites of dietary flavonoids: links to health benefits. Nutrients. 2023;15(5):1098.

    García-Lafuente A, Guillamón E, Villares A, Rostagno MA, Martínez JA. Flavonoids as anti-inflammatory agents: implications in cancer and cardiovascular disease. Inflamm Res. 2009;58(9):537–552.

    González-Gallego J, García-Mediavilla MV, Sánchez-Campos S, Tuñón MJ. Anti-inflammatory and immunomodulatory properties of dietary flavonoids. Nutrients. 2010;2(8):611–26.

    Gorzynik-Debicka M, et al. Potential health benefits of quercetin. Nutrients. 2018;10(11):1803

     

  • Fitochemia bez tajemnic – Olejki eteryczne

    Olejki eteryczne w fitoterapii – skuteczność, mechanizmy działania i przeciwwskazania

    Olejki eteryczne

    Olejki eteryczne to niezwykle złożone i wielofunkcyjne mieszaniny naturalnych związków chemicznych, które od tysięcy lat towarzyszą człowiekowi w pielęgnacji zdrowia, rytuałach religijnych i terapii ciała oraz umysłu. Współczesna nauka nie tylko potwierdza ich tradycyjne zastosowania, ale także odkrywa nowe mechanizmy działania – zarówno na poziomie komórkowym, jak i układowym. Dzięki właściwościom przeciwdrobnoustrojowym, przeciwzapalnym, rozkurczowym i uspokajającym, olejki eteryczne znajdują zastosowanie w medycynie, kosmetologii, aromaterapii oraz fitoterapii integracyjnej. Jednak ich skuteczność idzie w parze z koniecznością zachowania ostrożności – ich działanie może być równie silne, co potencjalnie toksyczne. Chcesz wiedzieć, skąd się biorą olejki eteryczne? Jaki jest ich mechanizm działania? Kiedy można je stosować?

    Olejki eteryczne – główne grupy związków

    Olejki eteryczne to skomplikowane mieszaniny związków organicznych, z których zazwyczaj pod względem ilościowym i farmakologicznym dominuje 1 lub 2 z nich. To one w dużej mierze odpowiadają także za zapach surowca. Niemniej, pełen skład może obejmować od kilkunastu do nawet 200 komponentów. Zależy to od: chemotypu rośliny, pory zbioru, miejsca uprawy, warunków klimatycznych i metody pozyskiwania olejku. Poniżej przedstawiam Ci związki chemiczne, które najczęściej wchodzą w skład olejków eterycznych.

    Terpeny i terpenoidy

    Stanowią do 90% składu olejków. Dzielą się głównie na monoterpeny (C10) i seskwiterpeny (C15). Mogłabym teraz rozpisać Ci całą masę związków z ich szczegółowym podziałem na monoterpeny acykliczne, monocykliczne, bicykliczne itd. W tym momencie pokazałabym Ci, jak bardzo może się to wydawać skomplikowane i zniechęcić do bliższego poznania ważnych związków. Zatem umówmy się, że w bliższej lub dalszej przyszłości stworzę szczegółowe karty z chemizmem (dla chętnych, dla studentów np. farmacji), a dzisiaj skupię się na mniej przerażającym podziale. W taki sposób przedstawię Ci wszystkie grupy.

    MONOTERPENY: mircen, ocymen, linalol, cytral, limonen, mentol, karwon, menton, tymol, karwakrol, 11,8-cyneol (eukaliptol), α- i β-pinen, kamfora, fenchon, pulegon, borneol, tujol

    SESKWITERPENY: α-bisabolol, farnesol, akoron, alantolakton, kostunolid, chamazulen

    Związki fenylopropanowe

    Są to pochodne kwasu cynamonowego lub szikimowego. Należą do związków aromatycznych, ale nie terpenów.

    FENOLE I ESTRY FENOLOWE: eugenol, izoeugenol, metyloeugenol

    INNE: anetol, estragol, safrol, aldehyd cynamonowy.

    Biosynteza, magazynowanie i uwalnianie olejków eterycznych w roślinach

    Szlaki powstawania związków terpenowych

    Olejki eteryczne są syntezowane w roślinach jako metabolity wtórne. Dzieje się to głównie w komórkach wydzielniczych i miękiszu gruczołowym. Może to przebiegać na 2 sposoby.

    • Szlak metyloerytrytolu (MEP) – zachodzi w plastydach i odpowiada za powstanie monoterpenów i niektórych diterpentów.
    • Szlak mewalonianowy (MVA) – zachodzi w cytoplazmie, prowadzi do powstania seskwiterpenów, diterpenów, triterpenów.

    Oba szlaki prowadzą z kolei do powstania aktywnych jednostek: IPP (izoprentylopirofsoforanu) i DMAPP (dimetykiakkylopirofosforanu). Te z kolei łączą się w dłuższe łańcuchy budujące terpeny. Biorą przy tym udział enzymy, takie jak syntazy terpenoidowe (TPS). Dzięki nim dochodzi do różnicowania związków. Wszystko to zależy od wielu czynników, np.: wpływu środowiska (promieniowanie UV), fazy rozwojowej rośliny, rytmu dobowego czy sezonowego.

    Magazynowanie i struktury wydzielnicze

    Olejki eteryczne są syntetyzowane in situ, tzn. „na miejscu”. Zwykle nie są transportowane na duże odległości wewnątrz rośliny. Gromadzone są w specjalnych strukturach, które różnią się nieco budową w zależności od gatunku i części rośliny. Mamy tutaj:

    • struktury egzogenne (zewnętrzne): włoski gruczołowe (np. u rodziny Lamiaceae), zbiorniki olejkowe i komory wydzielnicze (np. u rodziny Rutaceae, Myrtaceae).
    • struktury endogenne (wewnętrzne): kanały wydzielnicze (np. u rodziny Apiaceae), zbiorniki komórkowe (np. w korzeniach, kłączach niektórych roślin).

    Czynniki wpływające na zawartość olejków

    Skład i ilość olejków mogą się znacznie różnić w zależności od:

    • czasu zbioru – maksymalne stężenia osiągane są często przed lub w czasie kwitnienia,
    • warunków klimatycznych i glebowych – niekiedy susza może nasilać syntezę terpenów,
    • wieku rośliny,
    • chemotypu – czyli odmiany rośliny o tej samej nazwie botanicznej, ale o innym związku dominującym
    • metody i warunków suszenia oraz przechowywania surowca.

    Zatem wszelkie badania olejków eterycznych muszą być uzupełnione o informacje dotyczące źródła botanicznego, miejsca zbioru, metodzie izolacji itp.

    Jak dochodzi do uwolnienia olejku eterycznego z rośliny?

    Wiesz już, w jaki sposób powstają olejki eteryczne, jako metabolity wtórne. Teraz z pewnością chcesz się dowiedzieć, jak wydostają się z rośliny. Dzieje się to na 2 sposoby. Spontaniczny, czyli naturalny lub wymuszony.

    Naturalne uwalnianie olejków eterycznych

    Naturalne uwalnianie olejków zachodzi głównie w odpowiedzi na warunki środowiskowe. Po pierwsze, wysoka temperatura i promieniowanie UV zwiększają parowanie olejków. Po drugie, dochodzi do uszkodzeń mechanicznych, np. zgryzania, otarć, czy innego naturalnego przerwania struktur olejkodajnych. Natychmiastowe uwolnienie olejków eterycznych ma pełnić funkcję ochronną rośliny. Po trzecie, parowanie. Niewielkie ilości spontanicznie odparowują przez epidermę, dzięki czemu tworzy się aura zapachowa zachęcająca jedne owady i odstraszająca szkodniki.

    Wymuszone uwalnianie olejków eterycznych

    Wymuszone uwalnianie olejków odbywa się podczas procesów technologicznych mających na celu wydobycie związków. Może się to zadziać poprzez: destylację z parą wodną, tłoczenie na zimno, czy poprzez rozpuszczalniki organiczne i CO2 nadkrytyczny.

    Destylacja z parą wodną

    To najczęstsza metoda otrzymywania olejków eterycznych z roślin. Jest ona ekologiczna i zgodna z wymogami Farmakopei. Polega na przepuszczeniu strumienia pary wodnej przez materiał roślinny. Następnie pod wpływem temperatury dochodzi do uwolnienia i odparowania lotnych substancji. Para z olejkiem ulega skropleniu w chłodnicy, gdzie rozdziela się na wodę destylacyjną i olejek w separatorze. Niewątpliwą zaletą jest brak użycia organicznych rozpuszczalników, możliwość uzyskania czystych olejków, a poza tym nadaje się do większości roślin olejkodajnych. Ma też, niestety, swoje wady, np. niektóre składniki mogą ulec hydrolizie lub utlenieniu; proces wymaga precyzyjnej kontroli czasu i temperatury; olejki o niskiej trwałości termicznej mogą ulec degradacji.

    Tłoczenie na zimno

    Ten proces dotyczy głównie owocni cytrusów. Polega na mechanicznym wyciskaniu olejków ze specjalnych gruczołów olejkowych znajdujących się w skórce owoców. Odbywa się bez wysokiej temperatury i rozpuszczalników. Pozyskuje się olejki bogate w monoterpeny i flawonoidy. Zachowane są profile zapachowe, wysoka jakość i brak degradacji termicznej. Niestety, przy tej metodzie istnieje ryzyko pojawienia się resztek wosków, barwników, kumaryn fototoksycznych. Producent musi zatem podać odpowiednią deklarację „furocoumarin-free”.

    Ekstrakcja rozpuszczalnikami organicznymi

    Stosowana jest głównie w kosmetyce i perfumerii. Zasada polega na poddaniu rośliny działaniu rozpuszczalnika (np. heksan, etanol). Po jego odparowaniu powstaje, tzw. konkret, który może być dalej oczyszczany do absolutu. Dzięki tej metodzie pozyskuje się związki niewrażliwe na wysoką temperaturę i z wysoką zawartością związków czynnych. Idzie za tym też, niestety, ryzyko obecności resztek rozpuszczalnika, mniejszej czystości chemicznej i niezgodności z normami.

    Ekstrakcja nadkrytycznym CO2

    Jest jedną z najnowocześniejszych metod pozyskiwania olejków eterycznych. Wykorzystuje się w niej dwutlenek węgla w stanie nadkrytycznym (ok. 31oC, >73 atm.), dzięki czemu działa jak rozpuszczalnik. Po dekompresji, CO2 odparowuje nie pozostawiając śladu na ekstrakcie. Nie ma tutaj toksycznych pozostałości. Ekstrakty zawierają więcej związków czynnych, w tym nielotnych. Ta metoda jest też łagodna dla niestabilnych termicznie składników. Wady to niewątpliwie koszt aparatury, złożoność procesu, czy niedopuszczenie wszystkich olejków w takiej formie do użycia w lekach roślinnych.

    Inne metody

    Do innych metod pozyskiwania olejków eterycznych należą:

    • maceracja tłuszczowa – znaczenie bardziej historyczne,
    • enfleurage – absorpcja lotnych składników przez tłuszcz,
    • ekstrakcja wspomagana mikrofalami lub ultradźwiękami – skraca czas ekstrakcji zmniejszając zużycie energii, ale wymaga walidacji każdego składnika.

    Wybór metody istotnie wpływa na: obecność wrażliwych chemicznie składników, zawartość niepożądanych produktów ubocznych, stężenia składników aktywnych. W związku z tym Farmakopea jak i monografie EMA/WHO rekomendują stosowanie wyłącznie czystych, pozbawionych zanieczyszczeń olejków eterycznych, których metoda pozyskania jest znana i potwierdzona analitycznie, np. GC-MS, FTIR.

    Mechanizm działania i zastosowanie olejków eterycznych

    Jak już wiesz, olejki eteryczne mogą się składać z wielu związków chemicznych. Dzięki temu wykazują szerokie spektrum działania farmakologicznego. Mechanizm jest wielokierunkowy i często synergistyczny, czyli współpracujący. Olejki eteryczne mają największy wpływ na układ: nerwowy, oddechowy, immunologiczny i pokarmowy.

    Olejki eteryczne a układ nerwowy

    Wiele składników olejków eterycznych, a zwłaszcza monoterpeny, jak linalol, borneol, mentol czy eukaliptol, wykazują powinowactwo do receptorów GABA-ergicznych, serotoninowych i adrenergicznyvh wpływając na ich przekaźnictwo. Bardzo ważną cechą tych związków jest ich lotność, lipofilność i niskocząsteczkowość. Dzięki temu przechodzą przez barierę krew-mózg, co umożliwia ich działanie ośrodkowe w obrębie układu nerwowego. Linalol i borneol wspierają układ GABA-ergiczny, a już wiesz z artykułu o melisie, dzięki temu dochodzi do wyciszenia i hamowania przewodnictwa nerwowego. Efektem jest uspokojenie, redukcja lęku i łatwiejsze zasypianie. Linalol wpływa także na receptory 5-HT1A, czyli serotoninowe, dzięki czemu zmniejsza się aktywność osi HPA (podwzgórze-przysadka-nadnercza), co skutkuje obniżeniem poziomu kortyzolu – hormonu stresu. Dzieje się tak często przy podaniu inhalacyjnym.

    Mentol może z kolei poprawiać koncentrację poprzez wpływ na receptowy dopaminowe. Zwiększa bowiem dostępność dopaminy, wychwytuje jej zwrot, co prowadzi do nasilenia jej działania, a także moduluje jej receptory (D1 i D2). Może się to okazać szczególnie przydatne przy chorobach neurodegeneracyjnych jak choroba Parkinsona. Są to jednak wnioski z badań przedklinicznych przy podawaniu doustnym lub w formie inhalacji. Co do działania przeciwbólowego mentolu polega ono na wpływie na kanały jonowe TRPM8 (Transient Receptor Potential Melastatin 8), czyli receptory zimna, które znajdują się w zakończeniach nerwów czuciowych. Ich aktywacja hamuje przewodzenie impulsów bólowych – tzw. analgezję obwodowa, a także wywołuje wrażenie chłodu i ulgi. Dotyczy to podania miejscowego.

    W przypadku aromaterapii, olejek lawendowy, bergamotowy czy ylang-ylang (z jagodlinu wonnego) obniżają poziom kortyzolu, wpływają na wynik EEG i wspomagają sen. Potwierdzono także, że doustne podanie olejku lawendowego wykazało skuteczność w leczeniu uogólnionych zaburzeń lękowych (GAD).

    Olejki eteryczne – działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze

    Tymol, karwakrol, eugenol, eukaliptol czy α-pinen przenikają przez ściany komórkowe mikroorganizmów, a działając na błonę komórkową zwiększają jej przepuszczalność i zaburzają metabolizm. Dzięki temu dochodzi do unicestwienia drobnoustrojów chorobotwórczych. Dotyczy to bakterii Gram (+), Gram (-), a także grzybów Candida. A jak sytuacja wygląda w przypadku wirusów? Wirusy nie mają ani ściany komórkowej, ani błony cytoplazmatycznej, zatem mechanizm działania składników olejków eterycznych musi być inny.

    Wirusy otoczkowe, takie jak wirus: grypy (Influenza A/B), opryszczki (HSV-1, HSV-2), syncytialny wirus oddechowy (RSV) czy koronawirusy (np. SARS-CoV-2) mogą być podatne na takie związki jak: eukaliptol, tymol, karwakrol, eugenol czy mentol. Wbudowują się one w otoczkę wirusa, która jest zbudowana z lipidów i białek. Następnie destabilizują ją lub rozrywają, co w konsekwencji prowadzi do uniemożliwienia wniknięcia wirusa do komórek gospodarza, blokowanie połączenia otoczki z błoną komórkową lub uśmiercenia wirusa przed infekcją. Niektóre składniki olejków, jak: linalol, karwakrol, eugenol czy mentol mogą hamować replikację RNA lub DNA wirusa poprzez zakłócenie działania polimeraz czy zmniejszenie ekspresji wirusowych białek strukturalnych. Mogą również wpływać na odpowiedź immunologiczną gospodarza.

    W przypadku wirusów bezotoczkowych, np. adenowirusów czy enterowirusów, olejki eteryczne mają, niestety, ograniczoną aktywność.

    W praktyce w infekcjach górnych dróg oddechowych wykorzystuje się olejek: eukaliptusowy, tymiankowy i miętowy. W leczeniu zmian skórnych, grzybic: olejek z drzewa herbacianego i olejek z oregano.

    Olejki eteryczne – działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne

    Kolejnym działaniem, jakie można przypisać olejkom eterycznym, jest działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Kluczowe związki, które spełniają tutaj rolę to: chamazulen, α-bisabolol, eugenol i karwakrol. Stan zapalny pojawia się w organizmie w odpowiedzi na bodźce, czy to urazowe, czy infekcyjne. Wówczas dochodzi do aktywacji komórek układu odpornościowego. Te z kolei (makrofagi, monocyty) wydzielają cytokiny prozapalne (np. TNF-α, IL-6, IL-1β), które to doprowadzają do wydzielania cyklooksygenazy (głównie COX-2) oraz indukowanej syntazy tlenku azotu (iNOS). To skutkuje stanem zapalnym, bólem, zaczerwienieniem, obrzękiem i gorączką. Towarzyszy temu stres oksydacyjny, czyli nadmiar wolnych rodników uszkadzających komórki.

    Składniki olejków eterycznych (karwakrol, eugenol, α-bisabolol, chamazulen) mogą temu zapobiegać poprzez hamowanie ekspresji genów cytokin prozapalnych. Pojawia się zatem mniej mediatorów zapalenia i zmniejszenie stanu zapalnego. Dodatkowo, mogą one hamować COX-2 oraz iNOS.

    Wykorzystuje się tutaj olejki, takie jak: rumiankowy, lawendowy, z kadzidłowca, tymiankowy, goździkowy.

    Olejki eteryczne – działanie rozkurczowe

    Karwon, linalol, mentol i cytral wykazują także działanie spazmolityczne. Ich mechanizm polega na blokowaniu kanałów wapniowych, czego efektem jest zmniejszenie napięcia mięśni i rozkurcz. W przypadku blokowania receptorów muskarynowych nie ma wówczas możliwości przyłączenia się do nich acetylocholiny powodującej skurcz. Takie działanie ma zastosowanie przy zespole jelita drażliwego (IBS), kolkach, niestrawności czy wzdęciach. Używa się w tym celu olejków z: mięty pieprzowej, kminku, kopru, anyżu czy melisy.

    Olejki eteryczne – działanie sekretolityczne i wykrztuśne

    Eukaliptol, anetol czy tymol to składniki, które szczególnie „upodobały” sobie układ oddechowy.  Mają zdolność do rozrzedzania wydzieliny oskrzelowej poprzez zmniejszenie lepkości śluzu, ułatwienie jego transportu i usunięcia. Poza tym zwiększają ruchomość rzęsek poprawiając mechanizm oczyszczania dróg oddechowych. Przy tym wszystkim są też w stanie zmniejszać obrzęki błony śluzowej. Wykorzystuje się tu głównie olejki: eukaliptusowy, tymiankowy, anyżowy, miętowy.

    Olejki eteryczne – komary, meszki, kleszcze

    Lato to szczególny czas, kiedy poza przyjemną pogodą i beztroską, przychodzi nam się mierzyć z atakami różnych insektów. I w tym przypadku z pomocą przychodzą olejki eteryczne. Co prawda, nie zabijają one owadów, ale odstraszają je i zniechęcają do kontaktu z człowiekiem. Dzieje się to za sprawą maskowania sygnałów wysyłanych przez człowieka, np. wydychania CO2, kwasów tłuszczowych i mleczanu na skórze, ciepła i wilgoci. Należą tutaj olejki: cytronella, lemongrasowy, lawendowy, miętowy.

    Inne olejki działają z kolei na receptory węchowe komarów i kleszczy (np. eukaliptol, cytronelal, eugenol, tymol). Wykorzystuje sięi: eukaliptusowy, goździkowy, tymiankowy, z drzewa herbacianego, rozmarynowy.

    Jeszcze inne olejki mogą zadziałać w sposób neurotoksyczny, ale wyłącznie na owady. Doprowadzają je do dezorientacji lub paraliżu czuciowego. Przykłady olejków: z oregano, tymiankowy, goździkowy, miętowy.

    Olejki eteryczne – bezpieczeństwo i toksyczność

    Wiesz już, że olejki eteryczne mają potwierdzone właściwości terapeutyczne. Z drugiej strony, zapewne domyślasz się, że mogą także wywoływać działania niepożądane, wchodzić w interakcje z lekami, a niekiedy być nawet przeciwwskazane. Niektóre olejki są klasyfikowane jako substancje potencjalnie drażniące, uczulające, a zdarza się, że neurotoksyczne i hepatotoksyczne. Wszystko zależy tak naprawdę od drogi podania, dawki i czasu stosowania.

    Olejki eteryczne – droga podania

    Najbezpieczniejszymi drogami podania olejków eterycznych są inhalacje i droga przezskórna. Oczywiście, dotyczy to odpowiedniego dawkowania i czasu ekspozycji na taki olejek. Podanie doustne wiąże się z dużo większym ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych, a wstrzyknięcia są przeciwwskazane. Wyjątkiem są ewentualne badania kliniczne.

    Inhalacje uznaje się za ogólnie bezpieczne, choć ostrożność powinny zachować osoby ze stwierdzonymi przewlekłymi chorobami dróg oddechowych, jak POChP czy astma. Warto tutaj zaznaczyć, że inhalacje to nie to samo, co aromaterapia. To wdychanie par olejków eterycznych w celu leczenia objawów, np. infekcji. Aromaterapia to z kolei terapia zapachowa mająca za zadanie poprawić samopoczucie psychofizyczne.

    Podanie na skórę. Chociaż jest drugą pod względem bezpieczeństwa drogą podania olejków eterycznych, istnieje ryzyko pojawienia się podrażnień, fotouczulenia, czy w ogóle reakcji alergicznych. Do głównych alergenów należą: eugenol, geraniol, limonen, linalol i cytral. Warto zatem stosować je w odpowiednim rozcieńczeniu (ok. 1-3%) z olejem bazowym. Nigdy bezpośrednio na skórę.

    Podanie doustne. Można tak podawać wyłącznie olejki o odpowiedniej standaryzacji. Przed użyciem zalecam skonsultowanie się z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ niewłaściwe spożycie olejku może doprowadzić do uszkodzeń wątroby (np. pulegon), neurotoksyczności (np. tujon, kamfora), a w krytycznych przypadkach do zgonu.

    Olejki eteryczne – toksyczność

    Skoro istnieje spore ryzyko poważnych działań niepożądanych związanych z podawaniem olejków eterycznych warto wiedzieć, na które szczególnie uważać. Pamiętaj jednak, że dotyczy to dużych dawek i długotrwałego stosowania. Należą tu, m.in:

    • Tujon (np. w olejku piołunowym, wrotyczowym, szałwiowym) – neurotoksyczny (może wywoływać drgawki i halucynacje), przeciwwskazany u dzieci, kobiet w ciąży i u osób z padaczką.
    • Pulegon (np. w olejku z mięty polnej) – hepatotoksyczny (może prowadzić do niewydolności wątroby).
    • Olejek kamforowy– może powodować zatrucie objawiające się drgawkami, depresją ośrodkowego układu nerwowego czy śpiączką, jednak tylko przy podaniu doustnym lub na duże powierzchnie skóry.

    Olejki eteryczne – interakcje z lekami

    Niektóre olejki mogą indukować lub hamować enzymy cytochromu P450 w wątrobie, przez co wpływają na metabolizm leków. Przykładowo: limonen, eugenol, anetol mogą zaburzać działanie leków przeciwpadaczkowych, nasennych, przeciwdepresyjnych. Olejek lawendowy może nasilać działanie leków uspokajających i benzodiazepin.

    Olejki eteryczne – przeciwwskazania i ostrożność

    W związku z szerokim wachlarzem działania oraz dużym ryzykiem działań niepożądanych, olejki eteryczne mogą być przeciwwskazane w wielu przypadkach. Przede wszystkim, nie mogą ich stosować osoby uczulone na którykolwiek składnik olejków eterycznych.

    Osoby z chorobami przewlekłymi, zwłaszcza dróg oddechowych, wątroby i nerek, powinny skonsultować się z lekarzem przed przyjęciem jakiegokolwiek olejku eterycznego i stosować się ściśle do zaleceń specjalisty.

    W przypadku kobiet w ciąży, karmiących i dzieci zapraszam do zapoznania się z kolejnymi punktami. Wyjaśniam w nich, jakich olejków nie można stosować w tym czasie, a jakie są bezpieczne.

    Olejki eteryczne – ciąża i karmienie piersią

    U kobiet w ciąży przeciwwskazane są olejki: wrotyczowy, rozmarynowy, szałwiowy, jałowcowy, tymiankowy, eukaliptusowy, miętowy, goździkowy, bazyliowy. Mogą one działać:

    • oksytocynowo (stymulowanie skurczów macicy),
    • estrogennie (zaburzenie gospodarki hormonalnej),
    • neurotoksycznie (szczególnie w I trymestrze),
    • teratogennie (uszkodzenie płodu) lub poronnie.

    Przyjmuje się, że dozwolone przy ograniczeniach i po rozcieńczeniu (od II trymestru, inhalacyjnie, w aromaterapii lub miejscowo na małej powierzchni skóry) są: olejek lawendowy, olejek mandarynkowy, olejek rumiankowy, olejek kadzidłowy.

    Z kolei w przypadku kobiet karmiących piersią można stosować niektóre olejki miejscowo (jednak nie w obrębie skóry piersi) lub w aromaterapii, ale zaleca się unikanie podania doustnego. Należą do nich: lawendowy, rumiankowy, mandarynkowy, kadzidłowy. Przeciwwskazane są natomiast, olejek: tymiankowy, z oregano, goździkowy, miętowy, rozmarynowy, szałwiowy, anyżowy, bazyliowy. Mogą one przenikać do mleka matki i wpływać na dziecko.

    Olejki eteryczne – stosowanie u dzieci

    Ogółem nie zaleca się stosowania doustnego ani w obrębie twarzy jakichkolwiek olejków eterycznych u dzieci poniżej 6 roku życia.

    W pozostałych przypadkach wszystko zależy od: wieku, masy ciała, drogi podania i stanu zdrowia. Należy pamiętać, że u dzieci zawsze stosujemy rozcieńczenia. Zalecane stężenia to:

    • niemowlęta: 0,1-0,3%,
    • dzieci 2-6 lat: 0,5-1%,
    • dzieci 6-12 lat: 1-2%,
    • młodzież: 2-3% (dawki zbliżone do osób dorosłych).

    Olejki eteryczne – niemowlęta (0-12 miesięcy)

    Stosowanie olejków eterycznych u tak małych dzieci jest możliwe, jednak zawsze należy się wcześniej skonsultować z lekarzem. Przyjmuje się, że łagodne olejki w postaci aromaterapii (w dyfuzorze), kąpieli lub bardzo rozcieńczone do masażu są dozwolone. Należą do nich olejek: lawendowy, rumiankowy, mandarynkowy. Z kolei bezwzględnie przeciwwskazane są: miętowy, eukaliptusowy, szałwiowy, piołunowy, tymiankowy, wrotyczowy, rozmarynowy, goździkowy. Pojawia się przy nich ryzyko drgawek, depresji oddechowej i skurczu krtani.

    Olejki eteryczne – dzieci w wieku przedszkolnym (1-6 lat)

    W ich przypadku bezpieczne są w postaci aromaterapii, kąpieli lub masażu olejki: lawendowy, rumiankowy, mandarynkowy, a dodatkowo przyjmuje się, że: eukaliptusowy, z drzewa herbacianego, cedrowy, sosnowy czy cyprysowy. Przeciwwskazane są natomiast: tymiankowy, rozmarynowy, miętowy, kamforowy ze względu na ryzyko neurotoksyczności.

    Olejki eteryczne – dzieci w wieku szkolnym (6-12 lat)

    Przy zachowaniu odpowiedniego rozcieńczenia i nadzoru można stosować szerszy zakres olejków eterycznych. Nie zaleca się jedynie tych olejków eterycznych, które zawierają dużą ilość ketonów, fenoli i estragolu.

    Olejki eteryczne – młodzież 12+ lat

    Dzieci w tym wieku mogą stosować w zasadzie wszystkie olejki eteryczne. Ważne, aby dawkowanie było odpowiednio dopasowane, a ograniczenie na ekspozycję wynosiło do 30 minut.

    Olejki eteryczne a zwierzęta

    Jeżeli masz w domu jakieś zwierzę, musisz być świadoma/świadomy, że mają one znacznie bardziej wrażliwy układ węchowy niż ludzie (koty do 14x, psy do 50x). Ponadto koty nie mają odpowiednich enzymów wątrobowych (w tym glukuronidazy), a zatem nie są w stanie zmetabolizować niektórych składników olejków eterycznych. Oprócz tego mogą być toksyczne nawet przy podawaniu ich w formie aromaterapii przez dyfuzor. Ogólne zalecenie jest zatem takie, aby unikać używania jakichkolwiek olejków eterycznych w obecności zwierząt.

    Niemniej, uważa się że stosunkowo bezpieczne dla psów są olejki: lawendowy, rumiankowy, kadzidłowy, imbirowy. W przypadku kotów, z zachowaniem ostrożności uważa się za bezpieczny lawendowy i rumiankowy.

    Toksyczne są w ich przypadku olejki: z drzewa herbacianego, oregano, tymiankowy, goździkowy, cytrusowe, miętowy, sosnowy, jodłowy, eukaliptusowy, tzw. wintergreen.

    Olejki eteryczne – ciekawostki historyczne

    Nadszedł wreszcie czas, by podzielić się ciekawostkami dotyczącymi olejków eterycznych. Choć zostały sklasyfikowane dopiero na przełomie XIX i XX wieku, były wykorzystywane przez człowieka od tysięcy lat. Ich zapach i właściwości nie tylko leczyły, ale miały także znaczenie symboliczne.

    Starożytny Egipt. Ówcześni ludzie stosowali ekstrakty i żywice (kadziło, mirra) w balsamowaniu i rytuałach religijnych. Dodawali także mieszaniny aromatyczne do kąpieli i perfum. Naturalne olejki z cynamonu, kardamonu czy lotosu służyły im w procesie mumifikacji, odstraszania owadów czy leczenia ran.

    Starożytna Grecja, Starożytny Rzym. Działanie olejków opisywał zarówno Hipokrates jak i Dioskurydes. Hipokrates polecał kadzidło i olejek z rozmarynu do oczyszczania powietrza i wspomagania oddechu. Dioskurydes opisał natomiast miętę, tymianek, lawendę i anyż jako środki na poprawę trawienia i pracy układu nerwowego. Rzymianie chętnie stosowali olejki eteryczne w łaźniach termalnych, podczas masażu czy jako dodatek do win leczniczych. Galen z kolei sklasyfikował olejki jako simples medicamenta.

    Średniowiecze. W tym czasie rozwinęły się techniki destylacyjne. Głównie dzięki arabskim uczonym, a w szczególności Awicennie. To on udoskonalił proces destylacji z parą wodną, o którym przeczytałeś wyżej. W tamtych czasach używano olejków z róży, jałowca, mięty, anyżu i kolendry jako środków antyseptycznych podczas epidemii. Z kolei w Persji, Egipcie i Andaluzji pozyskiwano olejki do celów leczniczych i religijnych.

    Renesans. Barok. Oświecenie. W renesansie i czasach Paracelsusa zaczęto badać olejki eteryczne pod kątem ich lotności, właściwości rozgrzewających. Stosowano je w tzw. octach czterech złodziei, czyli mieszankach rozmarynu, szałwii, lawendy, tymianku. Miały one ochraniać przed dżumą. Co ciekawe, w XVII-XVIII wieku powstały pierwsze Farmakopee, które uwzględniały olejki eteryczne jako standaryzowane surowce lecznicze. Tamtejsi lekarze z kolei używali olejku goździkowego, miętowego, cynamonowego i kamfory do uśmierzania bólu, w celu odkażenia i do wzmacniania.

    XIX i XX wiek. W tych czasach udało się już wyodrębnić główne składniki olejków eterycznych. Za ojca aromaterapii uważa się René-Maurice Gattefossé, który odkrył lecznicze działanie lawendy. W czasie I wojny światowej, a prawdopodobnie i II, olejki z sosny, eukaliptusa i lawendy stosowano do dezynfekcji ran i oczyszczania powietrza.

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

     

    ⚠️ Informacje w artykule mają charakter edukacyjny. Nie zastępują porady lekarskiej. Przed zastosowaniem ziół skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

     

    Bibliografia:

    Matławska I. Farmakognozja: podręcznik dla studentów farmacji. Poznań: Uniwersytet Medyczny w Poznaniu; 2005. ISBN 8360187169

    Kohlmunzer S. Farmakognozja (wydanie V). Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie; 2013. ISBN 9788320046519 .

    Lamer‑Zarawska E, Kowal‑Gierczak B, Niedworok J, red. Fitoterapia i leki roślinne. Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie; 2013. ISBN 9788320046502 .

    1. Souza AB, Moreira DL, Kaplan MAC. Essential oils: chemical composition and pharmacological activities—a review. Molecules. 2021;26(3):676. doi:10.3390/molecules26030676
    2. Zheljazkov VD, Astatkie T, Schlegel V. Essential oil composition and yield of Origanum vulgare L. as affected by harvesting time and drying. Ind Crops Prod. 2018;119:140–147. doi:10.1016/j.indcrop.2018.04.048
    3. Bakkali F., Averbeck S., Averbeck D., Idaomar M. Biological effects of essential oils – a review. Food Chem Toxicol. 2008;46(2):446–75. doi:10.1016/j.fct.2007.09.106
    4. Tisserand R, Young R. Essential Oil Safety: A Guide for Health Care Professionals. 2nd ed. Churchill Livingstone; 2014.
    5. Salehi B, Upadhyay S, Erdogan Orhan I, et al. Essential oils: extraction, composition, biological activity, and applications. Appl Sci. 2020;10(19):6764. doi:10.3390/app10196764
    6. Figueiredo AC, Barroso JG, Pedro LG, Scheffer JJC. Factors affecting secondary metabolite production in plants: volatile components and essential oils. Flavour Fragr J. 2017;32(3):157–179. doi:10.1002/ffj.3363
    7. Miguel MG. Antioxidant and anti-inflammatory activities of essential oils: a short review. Molecules. 2020;25(20):4627. doi:10.3390/molecules25204627
    8. Sharifi-Rad J, Sureda A, Tenore GC, et al. Biological activities of essential oils: from plant chemoecology to traditional healing systems. Molecules. 2020;25(20):4712. doi:10.3390/molecules25204712
    9. Vranová E, Coman D, Gruissem W. Network analysis of the MVA and MEP pathways for isoprenoid synthesis. Annu Rev Plant Biol. 2013;64:665–700. doi:10.1146/annurev-arplant-050312-120116
    10. Frank A, Groll M. The MEP pathway: function, biosynthesis and inhibition. Beilstein J Org Chem. 2017;13:2753–2776. doi:10.3762/bjoc.13.273
    11. Tholl D. Biosynthesis and biological functions of terpenoids in plants. Adv Biochem Eng Biotechnol. 2015;148:63–106. doi:10.1007/10_2014_292
    12. Lange BM, Ahkami A. Metabolic engineering of plant volatiles. Curr Opin Biotechnol. 2013;24(2):285–292. doi:10.1016/j.copbio.2013.01.003
    13. Werker E. Function of essential oil-secreting glandular hairs in aromatic plants of the Lamiaceae–a review. Flavour Fragr J. 1993;8(5):249–255. doi:10.1002/ffj.2730080503
    14. Tissier A. Glandular trichomes: what comes after expressed sequence tags? Plant J. 2012;70(1):51–68. doi:10.1111/j.1365-313X.2012.04869.x
    15. Chemat F, Vian MA, Cravotto G. Green extraction of natural products: concept and principles. Int J Mol Sci. 2012;13(7):8615–8627. doi:10.3390/ijms13078615
    16. Azmir J, et al. Techniques for extraction of bioactive compounds from plant materials: a review. J Food Eng. 2013;117(4):426–436. doi:10.1016/j.jfoodeng.2013.01.014
    17. Reverchon E, De Marco I. Supercritical fluid extraction and fractionation of natural matter. J Supercrit Fluids. 2006;38(2):146–166. doi:10.1016/j.supflu.2006.03.020
    18. European Pharmacopoeia Commission. European Pharmacopoeia, 11th ed. Strasbourg: Council of Europe; 2023.
    19. World Health Organization. WHO monographs on selected medicinal plants, Vol. 4. WHO; 2020.
    20. Linck VM, da Silva AL, Figueiró M, et al. Inhaled linalool-induced sedation in mice. Phytomedicine. 2009;16(4):303–307. doi:10.1016/j.phymed.2008.08.001
    21. Heuberger E, Hongratanaworakit T, Böhm C, et al. Effects of chiral fragrances on human autonomic nervous system parameters and self-evaluation. Chem Senses. 2001;26(3):281–292. doi:10.1093/chemse/26.3.281
    22. Eccles R. Menthol and related cooling compounds. J Pharm Pharmacol. 1994;46(8):618–630. doi:10.1111/j.2042-7158.1994.tb03871.x
    23. Lis-Balchin M. Lavender: the genus Lavandula. CRC Press; 2002.
    24. Astani A, Reichling J, Schnitzler P. Screening for antiviral activities of isolated compounds from essential oils. Evid Based Complement Alternat Med. 2011;2011:253643. doi:10.1093/ecam/neq064
    25. Schnitzler P, Schuhmacher A, Astani A, Reichling J. Mechanisms of action of essential oils against herpes simplex virus. Phytomedicine. 2010;17(11):862–868. doi:10.1016/j.phymed.2010.01.002
    26. Miguel MG. Antioxidant and anti-inflammatory activities of essential oils: a short review. Molecules. 2020;25(20):4627. doi:10.3390/molecules25204627
    27. Peana AT, et al. Anti-inflammatory activity of linalool and linalyl acetate constituents of essential oils. Phytomedicine. 2002;9(8):721–726. doi:10.1078/0944-7113-00282
    28. Ammon HP, et al. Pharmacology of peppermint oil. Phytomedicine. 2012;19(8–9):619–624. doi:10.1016/j.phymed.2012.03.009
    29. Grigoleit HG, Grigoleit P. Peppermint oil in irritable bowel syndrome. Phytomedicine. 2005;12(8):601–606. doi:10.1016/j.phymed.2004.10.001
    30. Juergens UR, Stöber M, Vetter H. Inhibition of cytokine production and arachidonic acid metabolism by eucalyptol (1,8-cineole). Eur J Med Res. 1998;3(11):508–510.
    31. Sadlon AE, Lamson DW. Immune-modifying and antimicrobial effects of Eucalyptus oil and simple inhalation devices. Altern Med Rev. 2010;15(1):33–47.
    32. Maia MF, Moore SJ. Plant-based insect repellents: a review of their efficacy, development and testing. Malar J. 2011;10(Suppl 1):S11. doi:10.1186/1475-2875-10-S1-S11
    33. Pavela R. Essential oils for the development of eco-friendly mosquito larvicides: a review. Ind Crops Prod. 2015;76:174–187. doi:10.1016/j.indcrop.2015.06.050
    34. Nerio LS, Olivero-Verbel J, Stashenko E. Repellent activity of essential oils: a review. Bioresour Technol. 2010;101(1):372–378. doi:10.1016/j.biortech.2009.07.048
    35. Ali B, Al-Wabel NA, Shams S, Ahamad A, Khan SA, Anwar F. Essential oils used in aromatherapy: A systemic review. Asian Pac J Trop Biomed. 2015;5(8):601–611. doi:10.1016/j.apjtb.2015.05.007
    36. Lopresti AL. The effects of topical and inhaled essential oils on symptoms of anxiety and depression: A systematic review and meta-analysis. Complement Ther Med. 2020;52:102469. doi:10.1016/j.ctim.2020.102469
    37. Mota ML, Gonçalves JC, Rocha FIL, Fonseca CM, Machado MLC, Alves RCF. Contact dermatitis caused by essential oils: a systematic review. Contact Dermatitis. 2021;85(5):475–487. doi:10.1111/cod.13892
    38. Miele M, Dondero F, Cioni PL, Flamini G. Phototoxicity and allergenic potential of citrus essential oils and their components. Molecules. 2022;27(15):4708. doi:10.3390/molecules27154708
    39. Raut JS, Karuppayil SM. A status review on the medicinal properties of essential oils. Ind Crops Prod. 2014;62:250–264. doi:10.1016/j.indcrop.2014.05.055
    40. Avonto C, Chittiboyina AG, Rua D, Khan IA, Khan SI. Terpene-based natural products: toxicity and bioactivity mechanisms. Toxicol Appl Pharmacol. 2018;355:52–61. doi:10.1016/j.taap.2018.06.001
    41. Alsanad SM, Howard RL, Williamson EM. An assessment of the impact of herb–drug combinations used by cancer patients. BMC Complement Med Ther. 2016;16:393. doi:10.1186/s12906-016-1409-3
    42. European Medicines Agency. Assessment report on Lavandula angustifolia Mill., aetheroleum. EMA/HMPC/7682/2013 Rev. 1. Amsterdam: EMA; 2022.
    43. Tillett J, Ames D. The uses of aromatherapy in women’s health. J Perinat Neonatal Nurs. 2010;24(3):238–45. doi:10.1097/JPN.0b013e3181eda9a9
    44. Huntley A. The safety of herbal medicinal products during pregnancy. J Herb Med. 2016;6(1):1–15. doi:10.1016/j.hermed.2016.01.002
    45. Buckle J. Clinical Aromatherapy: Essential Oils in Healthcare. 3rd ed. St. Louis: Elsevier; 2015.
    46. Lattanzio SM, Di Lorenzo C, Ceschi A, Lucchini RG. Essential oils and pediatric use: a review of current evidence. J Integr Med. 2020;18(2):99–108. doi:10.1016/j.joim.2020.03.004
    47. Petrovic Z, Masic A, Škrtić D, et al. Possibilities and limitations of the use of essential oils in dogs and cats. Vet J Ran Rep Srp. 2021;21(1-2):238–251
    48. Pet Poison Helpline. Essential Oils [Internet]. 2023 https://www.aspca.org/news/essentials-essential-oils-around-pets [dostęp 25.06.2025]
    49. Souza AB, Moreira DL, Kaplan MAC. Essential oils: chemical composition and pharmacological activities – a review. Molecules. 2021;26(3):676. doi:10.3390/molecules26030676
    50. Zhang Y, Li X, Duan W, et al. Composition, bioactivities, safety concerns, and impact of essential oils on pets’ and animals’ health. Appl Sci. 2022;14(16):6882. doi:10.3390/app14166882
    51. Scanlan N. Aromatherapy. In: Scanlan N, editor. Complementary Medicine for Veterinary Technicians and Nurses. 2nd ed. Wiley; 2019. p. 145–64.
    52. Koehler J, Weaver R. The Alchemy of Herbs: Transform Everyday Ingredients into Foods and Remedies That Heal. Heritage Books; 2018.
    53. Lavender Museum (Musée de la Lavande). This time when fine lavender helped Mr. Gattefossé launch modern aromatherapy. Coustellet, France: Le Château du Bois; 2022
    54. Fondation Gattefossé. René‑Maurice Gattefossé: his story, healing with lavender. Fondation Gattefossé https://www.fondation-gattefosse.org/en/rene-maurice-gattefosse/ [dostęp: 25.06.2025]
    55. Young Living. History of lavender essential oil. Young Living blog. 2023 https://www.youngliving.com/en_gb/discover/history-of-essential-oils/history-of-lavender [dostęp: 25.06.2025]