Tag: Afryka

  • Maghreb – zielarskie serce Afryki Północnej. Tradycja, która łączy pustynię, góry i morze

    Maghreb

    Czy wiesz, gdzie rodzi się aromat herbaty miętowej, marokańskiego oregano i szafranu często zwanego „złotem pustyni”? Maghreb obejmuje Maroko, Algierię i Tunezję, a także Libię, Mauretanię i Saharę Zachodnią. To region, w którym klimat śródziemnomorski spotyka się z półpustynią i Saharą, a pasma Atlasu i Rifu tworzą mikroklimaty sprzyjające bogactwu flory leczniczej. Dlaczego Maghreb jest jednym z najciekawszych etnobotanicznie miejsc świata, którego zioła dominują w kuchni i medycynie ludowej? Jak wygląda praktyka w sklepach attarin? Gdzie rodzi się szafran z Taliouine? Co dziś mówi nauka o ich skuteczności i bezpieczeństwie?

    Maghreb – geografia i klimat. Dlaczego to „generator” ziół?

    Maghreb leży między Atlantykiem, Morzem Śródziemnym a Saharą. Wybrzeża oferują łagodne, wilgotne zimy i suche, gorące lata. W końcu to klimat śródziemnomorski, a jednocześnie strefa przejściowa półsucha, a przedpole Sahary, to z kolei teren pustynny (<100 mm opadu/rok). Góry Rif i Atlas zatrzymują wilgoć, tworząc mgły zboczowe i „kieszonki” z wyższą wilgotnością oraz niższą temperaturą, co wzmacnia chemotypową różnorodność krzewinek olejkowych, jak tymianek, oregano czy rozmaryn. Ta pionowa strefowość (0–600–1500–3000 m) sprawia, że w krótkim dystansie spotykają się florystyczne światy: śródziemnomorski, stepowy i pustynny. To koncentrat warunków do powstawania silnie aromatycznych surowców.

    Mozaika siedlisk i bioróżnorodność: od oliwek po bylicę

    Maghreb to prawdziwy ogród kontrastów. Wystarczy kilka godzin drogi, by z wybrzeża pełnego oliwek i pachnących tymiankiem zarośli wjechać w suche stepy, a potem w ciszę pustyni, gdzie życie roślin toczy się w rytmie mgły i wiatru. W samym Maroku naukowcy opisali około 7000 gatunków i podgatunków roślin naczyniowych, z czego niemal 800 zaliczono do gatunków aromatycznych i leczniczych. Co ciekawe, to liczby porównywalne z całym dorobkiem flory śródziemnomorskiej Francji i Hiszpanii razem wziętych. Ewenement na skalę kontynentu afrykańskiego.

    To bogactwo nie jest przypadkowe. Jak wcześniej wspomniałam, Maghreb znajduje się w miejscu, gdzie stykają się trzy światy klimatyczne: morski, kontynentalny i pustynny. Wilgotne powietrze znad Atlantyku i zimne prądy morskie przynoszą mgły, które na stokach gór Rif i Atlasu osadzają się w formie rosy, tworząc mikroklimaty przypominające śródziemnomorskie ogrody. W tych wilgotnych enklawach rosną krzewinki olejkowe, np. tymianek saturejkowaty, lawenda francuska, rozmaryn lekarski, a także dzikie oliwki i jałowce. Ich olejki eteryczne nie tylko chronią roślinę przed parowaniem, ale też nadają jej intensywny aromat. Stanowią dzięki temu naturalną barierę przeciw upałowi i pasożytom.

    W niższych partiach gór, na granicy z półpustynią, zaczyna się strefa krzewinek stepowych. Tu królują bylice, cząbry czy lebiodki. To rośliny, które wytwarzają silne, żywiczne związki chroniące przed utratą wody. Ich olejki mają wyższe stężenie fenoli i terpenów niż u odmian śródziemnomorskich. To efekt stresu środowiskowego, który czyni z Maghrebu jedno z najciekawszych „naturalnych laboratoriów” dla fitochemii.

    Jeszcze dalej na południe roślinność ustępuje miejsca kserofitom pustynnym: harmali), roślinom z rodzaju Zygophyllum czy sukulentom magazynującym wodę w mięsistych tkankach. To flora o skrajnych przystosowaniach. Potrafi zamknąć aparaty szparkowe na wiele dni, zmieniać orientację liści względem słońca, a nawet wytwarzać antyoksydacyjne pigmenty chroniące DNA przed promieniowaniem UV.

    Z kolei w górach Atlasu, na wysokościach powyżej 1500 m n.p.m., klimat zbliża się do alpejskiego. Występują tu endemiczne gatunki tymianku i oregano, które nie rosną nigdzie indziej na świecie. Tamtejsze rośliny rozwijają się powoli, pod śniegiem i mgłą, co sprzyja gromadzeniu flawonoidów, diterpenów i kwasów fenolowych, czyli substancji o silnym potencjale przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym.

    To właśnie ta równoczesna obecność morza, gór i pustyni czyni z Maghrebu swoistą „zielarską mozaikę świata”. Każdy kilometr niesie inny zapach. Od soli, żywicy, mięty, po spaloną ziemię, a wraz z nim inny zestaw terapeutycznych właściwości. Nic dziwnego, że region ten stał się inspiracją dla etnobotaników, farmakognostów i zielarzy poszukujących naturalnych źródeł leków o szerokim spektrum działania.

    Kultura i praktyka: attarin, kuchnia i domowa fitoterapia

    W Maghrebie zielarstwo nie jest teorią. Jest częścią codzienności. Wąskie uliczki medyn pachną suszonym tymiankiem, kolendrą i różą damasceńską, a stragany attarin – tradycyjnych sklepów zielarskich – przypominają małe laboratoria natury. W ich wnętrzu, obok stosów suszonych ziół i słoików z korzeniami, stoją butelki z olejkami, hydrolatami, maceratami i żywicami. Sprzedawca, często potomek rodziny zajmującej się handlem surowcami od pokoleń, zna każdy zapach i działanie. Potrafi dobrać roślinę „na żołądek”, „na serce”, „na sen”, „na oczyszczenie domu”. W takich miejscach wiedza przekazywana jest ustnie, gestem, doświadczeniem. Z rąk do rąk.

    Ta kultura zielarska jest zarazem mostem między przeszłością a teraźniejszością. Wywodzi się z tradycji Amazigh (Berberów), którzy od wieków wykorzystywali zioła jako podstawę medycyny naturalnej. Wchłonęła też wpływy arabskie i andaluzyjskie. W średniowieczu przez Maghreb wędrowały karawany z Fezu, Tunisu i Kordoby, niosąc nie tylko przyprawy, lecz również rękopisy medyczne i arabskie traktaty farmakognostyczne. Dziś echo tamtej wiedzy słychać w nazwach roślin, sposobach ich użycia i w języku codzienności. Słowo shifa („uzdrowienie”) wciąż powraca w rozmowach o ziołach.

    Zielarstwo w rytmie domu

    W marokańskich i tunezyjskich domach zioła są pierwszą linią pomocy. Każda rodzina ma swoje „apteczki”. Są to małe koszyki lub gliniane pojemniki z suszoną miętą, tymiankiem, anyżem, kolendrą, rumiankiem i bylicą. Napary pije się profilaktycznie, po posiłku lub przy drobnych dolegliwościach. Naʿnaʿ (mięta) towarzyszy niemal każdemu spotkaniu, chiba (bylica biała) leczy przeziębienia, a zitra (tymianek) działa na trawienie i kaszel. Zioła nie są więc jedynie lekarstwem. Są rytuałem domowego troszczenia się o zdrowie.

    Wiele kobiet, szczególnie na terenach wiejskich, zna na pamięć receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie: mieszanki do kąpieli oczyszczających, okłady z ruty na bóle stawów, pasty z czosnku i kolendry na infekcje, a także kadzidła z harmali i lawendy francuskiej używane do „oczyszczania powietrza” lub ochrony przed „złym okiem”. Wiedza ta ma charakter synkretyczny, to znaczy łączy elementy fitoterapii, symboliki religijnej i magii ludowej.

    Od kuchni do medycyny

    W Maghrebie granica między kuchnią a apteką nie istnieje. Każda przyprawa ma znaczenie terapeutyczne, a każda potrawa – aspekt zdrowotny. Kolendra i kminek łagodzą trawienie ciężkich potraw. Czosnek i cebula uważane są za naturalne antybiotyki, a oliwa z rozmarynem i cytryną stanowi domowy środek „na oczyszczenie wątroby”. W wielu regionach przyrządza się też napoje ziołowe o działaniu tonizującym. Przykładowo woda z kwiatem pomarańczy, napar z mięty i tymianku, syrop z liści oliwki i miodu.

    Te praktyki wpisują się w filozofię równowagi, podobną do ajurwedy czy medycyny humoralnej: gorące i zimne, suche i wilgotne. Choroba postrzegana jest jako zaburzenie harmonii między tymi jakościami, a zioła jako sposób przywracania równowagi. Dlatego też wybór rośliny często zależy od pory roku, wieku, płci i temperamentu chorego.

    Zielarstwo jako element gospodarki

    Zbieranie dzikich ziół i ich sprzedaż stanowią ważne źródło utrzymania dla wielu rodzin wiejskich. Kobiety i dzieci zbierają tymianek saturejkowaty, rozmaryn lekarski i bylicę białą, które następnie trafiają do lokalnych targów lub do skupów przetwórczych. Zioła suszy się na dachach domów, mieli ręcznie, a następnie sprzedaje w formie surowca lub olejku. W Maroku i Algierii rozwijają się również kooperatywy kobiet, które produkują hydrolaty, naturalne mydła i maści na bazie olejków eterycznych. Dzięki nim tradycja ziołowa nie tylko przetrwała, ale stała się elementem rozwoju społecznego i ekonomicznego.

    Dziedzictwo, które wciąż oddycha

    Trudno znaleźć w Maghrebie dom, w którym nie pachniałoby ziołami. Dla mieszkańców to coś więcej niż tradycja. To język codzienności i troski. Zioła towarzyszą narodzinom (kąpiele z ruty i mięty dla matki), ślubom (róża damasceńska i jaśmin), a nawet rytuałom pożegnania. Kiedy Berberka z Atlasu parzy herbatę z mięty i szałwii, powtarza gest swojej matki i babki. Przekazuje dalej fragment niematerialnego dziedzictwa, które trwa mimo upływu wieków.

    Serce regionu: mięta i rytuał atay b’naʿnaʿ

    Poza ziołami, nie można zapomnieć w tym rejonie o… herbacie. W Maghrebie herbata nie jest napojem. Jest gestem gościnności i rytuałem codzienności. Niezależnie od tego, czy odwiedzasz rodzinę w Marrakeszu, czy handlarza przyprawami w Tunisie, niemal zawsze usłyszycie: „atay?” – zaproszenie, które znaczy więcej niż słowo „napij się”. Wystarczy spojrzeć, jak parzy się atay b’naʿnaʿ – marokańską herbatę miętową, aby zrozumieć, że to ceremonia o wielowarstwowym znaczeniu społecznym, kulinarnym i symbolicznym.

    Do srebrnego imbryka wsypuje się zieloną herbatę Gunpowder, dodaje hojnie świeżych pędów mięty zielonej (Mentha spicata), wsypuje kilka łyżek cukru i zalewa wrzątkiem. Następnie napój przelewa się z wysokości do małych, szklanych kieliszków, by go napowietrzyć i wzmocnić aromat. W tej czynności jest rytm i elegancja. Herbata „rośnie w powietrzu”, tworząc pianę o zapachu mentolu i słońca. Trzy kolejne napary symbolizują trzy etapy życia: pierwszy – słodycz młodości, drugi – gorycz doświadczenia, trzeci – łagodność starości. Każdy z nich pije się w skupieniu, jakby herbata była medytacją, nie napojem.

    Mięta jako język gościnności

    W kulturze Maghrebu mięta to język serdeczności, czystości i równowagi. W każdym domu rośnie choć jedna doniczka z miętą. Na parapecie, dachu, w glinianym dzbanku. Gospodyni często sięga po świeże listki, by dodać je do herbaty, kuskusu, deserów, a nawet kadzideł. W Maroku mówi się, że „dom bez mięty jest jak serce bez gościnności”. Herbata podawana gościowi jest równocześnie znakiem szacunku i zaproszeniem do rozmowy. „Bez herbaty nie ma słów”.

    Podczas ramadanu atay b’naʿnaʿ ma też znaczenie duchowe. To pierwszy napój po przerwaniu postu, łagodzący pragnienie i napięcie. W upalne dni mięta daje ochłodzenie, w chłodne – rozgrzewa aromatem. W miastach takich jak Fez czy Meknes spotkać można starszych mężczyzn parzących herbatę na węglowych piecykach wprost na ulicy. To nie biznes, lecz manifest wspólnoty i prostoty życia.

    Fitochemia mięty – od zapachu po działanie

    Mięta zielona jest gatunkiem o wysokiej zawartości karwonu, mentonu i limonenu, z niewielką ilością mentolu, stąd jej łagodniejszy, słodkawy aromat w porównaniu z miętą pieprzową. Z kolei inne lokalne odmiany, jak mięta jabłkowa (Mentha rotundifolia), mają profil bardziej owocowy. W regionach północnego Maroka nadal spotkać można również miętę polej (M. pulegium), o intensywnym, lekko kamforowym zapachu. Choć dawniej była popularna w naparach i aromaterapii, obecnie jej stosowanie jest ograniczane ze względu na toksyczność pulegonu, związku o działaniu hepatotoksycznym i neurotoksycznym w wyższych dawkach.

    W tradycyjnej fitoterapii mięta zielona pełni rolę środka spazmolitycznego i wiatropędnego. Napary stosuje się w niestrawności, wzdęciach i dyspepsji. Szczególnie po obfitych, tłustych posiłkach, które w kuchni Maghrebu są codziennością. W badaniach fitochemicznych ekstrakty z mięty zielonej wykazują aktywność przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą wobec szczepów Escherichia coli, Candida albicans i Helicobacter pylori. Zawarte w liściach karwon, 1,8-cyneol i menton działają rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit, a także łagodzą napięcie i uczucie pełności.

    Co ciekawe, badania sensoryczne pokazują, że napar z mięty zielonej poprawia percepcję świeżości i koncentrację w gorącym klimacie, a inhalacja olejku miętowego może obniżać odczuwanie zmęczenia cieplnego. Efekt ten jest dobrze znany mieszkańcom pustynnych regionów.

    Mięta w roli symbolu i leku

    Zioło to obecne jest nie tylko w kuchni i medycynie, ale też w symbolice Maghrebu. Mięta oznacza czystość duszy i równowagę serca. Wierzono, że jej zapach oczyszcza dom i przyciąga dobre duchy. Kobiety dodawały kilka liści mięty do kąpieli oczyszczających po chorobie lub porodzie, a w niektórych regionach używano jej do okadzania niemowląt i domów po wizycie obcych. Na szczęście i zdrowie.

    Mięta w Maghrebie ma więc trzy oblicza: społeczne – jako gest gościnności, terapeutyczne – jako roślina lecznicza, i symboliczne – jako znak czystości i równowagi. To sprawia, że atay b’naʿnaʿ jest czymś znacznie więcej niż napojem. To ziołowa metafora wspólnoty, w której aromat i ciepło filiżanki łączą ludzi niezależnie od wieku, religii i statusu.

    Należy jednak pamiętać, że mięta zielona jest bezpieczna w naparach spożywczych, jednak trzeba unikać stosowania mięty polej (M. pulegium) w postaci olejku lub skoncentrowanych ekstraktów ze względu na obecność pulegonu, który może być toksyczny dla wątroby i układu nerwowego, szczególnie u kobiet w ciąży i dzieci.

    Kluczowe rośliny Maghrebu – profil, bioaktywność, zastosowania

    Już wiecie, że Maghreb od wieków słynie z aromatycznych krzewinek i przypraw, które stanowią serce zarówno kuchni, jak i medycyny ludowej regionu. W tutejszym klimacie rośliny nauczyły się przetrwania w warunkach stresu wodnego. W odpowiedzi wytworzyły bogaty metabolizm wtórny – olejki eteryczne, fenole i flawonoidy, które chronią je przed słońcem i szkodnikami, a ludziom służą jako leki, przyprawy i środki konserwujące żywność.

    Krzewinki aromatyczne strefy śródziemnomorskiej

    Tymianek saturejkowaty (Thymus satureioides Coss.)

    W Maroku nazywany zaʿitra lub azkouni, tymianek saturejkowaty to jedna z najbardziej charakterystycznych roślin tamtejszej flory. Jego drobne, szarozielone listki kryją w sobie wysokie stężenie tymolu i karwakrolu, czyli fenolowych monoterpenów o udokumentowanym działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. W tradycji marokańskiej napar z tymianku stosuje się „na żołądek i płuca”, przy niestrawności, przeziębieniu, kaszlu i infekcjach górnych dróg oddechowych. Kobiety często przygotowują go z dodatkiem miodu i cytryny, a odwar z kwiatostanów stosują także zewnętrznie jako środek oczyszczający skórę. Badania z ostatnich lat potwierdzają, że olejek z tego tymianku wykazuje silną aktywność przeciwko bakteriom Gram-dodatnim i Gram-ujemnym, w tym wobec Staphylococcus aureus i E. coli. Wysoka zawartość fenoli sprawia też, że jest skutecznym naturalnym konserwantem żywności, dlatego często dodaje się go do lokalnych serów i marynat.

    To zioło nie tylko leczy, ale i pachnie Maghrebem. Jego aromat unosi się na targach Fezu i w górskich dolinach Atlasu, gdzie kobiety suszą gałązki tymianku na dachach domów.

    Oregano marokańskie (Origanum compactum Benth.)

    Rodzimy gatunek Maghrebu, znany jako zaatar marokański, jest bliskim krewnym tymianku i dzieli z nim podobny profil chemiczny: karwakrol, tymol, γ-terpinen, p-cymen. W medycynie ludowej był używany przy dolegliwościach trawiennych, kaszlu i przeziębieniu, a także jako przyprawa do mięsnych potraw i kuskusu. Badania fitochemiczne wykazały, że olejek z O. compactum ma wyjątkowo silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze, dorównujące niekiedy syntetycznym środkom antyseptycznym. Co ciekawe, jego aktywność biologiczna zależy od chemotypu, który zmienia się w zależności od regionu, wysokości i rodzaju gleby. To tłumaczy, dlaczego aromat oregano z gór Atlasu różni się od tego z wybrzeża. W praktyce fitoterapeutycznej jest to zioło o działaniu przeciwzapalnym, rozkurczowym i immunomodulującym. Stosowane w naparach, kapsułkach lub olejku eterycznym, wspiera trawienie i naturalną odporność.

    Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis L.)

    Rozmaryn to król maghrebskiej kuchni i apteczki. Jego igiełkowate liście są źródłem olejku eterycznego bogatego w 1,8-cyneol, kamforę, borneol oraz diterpeny fenolowe: karnozol i kwas karnozowy. Te związki wykazują działanie przeciwutleniające, przeciwbakteryjne i żółciopędne, wspierając pracę wątroby i układu pokarmowego. W Maroku i Algierii napar z rozmarynu pije się po obfitym posiłku „dla odciążenia żołądka”, a świeże gałązki dodaje się do mięsnych potraw w roli przyprawy i środka konserwującego. W aromaterapii rozmaryn uznawany jest za roślinę „przebudzającą”. Poprawia koncentrację i łagodzi zmęczenie psychiczne. Badania potwierdzają, że jego olejek eteryczny może wpływać na aktywność fal beta w EEG, co przekłada się na lepszą uwagę i pamięć. Rozmaryn lekarski z regionu Maghrebu różni się nieco od odmian europejskich. W suchym klimacie wytwarza olejek o wyższej zawartości kamfory i 1,8-cyneolu, dzięki czemu ma mocniejszy, żywiczny zapach i bardziej stymulujące działanie.

    Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.)

    Choć kojarzona głównie z Europą, szałwia rośnie dziko także w północnym Maroku i wzdłuż wybrzeży Algierii. W lokalnej medycynie używana jest w naparach „na gardło”, w dolegliwościach trawiennych i przy schorzeniach wątroby. Liście szałwii zawierają 1,8-cyneol, α- i β-tujon, kwasy fenolowe (m.in. rozmarynowy i kawowy) oraz flawonoidy, które nadają im silne właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne. Tradycyjnie napary z szałwii stosuje się również do płukania jamy ustnej i gardła oraz do kąpieli oczyszczających. Nowsze badania etnofarmakologiczne z 2024 roku potwierdziły, że ekstrakty z liści wykazują działanie hepatoprotekcyjne, co uzasadnia ich popularność w profilaktyce wątrobowej w północno-wschodnim Maroku. Ze względu na zawartość tujonu, olejek szałwiowy należy stosować ostrożnie. Szczególnie u osób z padaczką lub w ciąży.

    Lawenda francuska (Lavandula stoechas L.)

    W przeciwieństwie do znanej w Europie lawendy wąskolistnej, w Maghrebie dominuje lawenda francuska (motylkowa), o charakterystycznych fioletowych „skrzydełkach” na szczytach kwiatostanów. Roślina ta ma długą historię w lecznictwie ludowym. Stosowano ją przy bólu głowy, kolkach, infekcjach dróg oddechowych, a także w rytuałach oczyszczających. Olejki z lawendy francuskiej zawierają fenchon, kamforę, borneol i pineny, co nadaje im działanie antyseptyczne, przeciwzapalne i uspokajające. Wdychanie oparów olejku łagodzi napięcie, a kąpiele lawendowe stosowane są do dziś w celu „złagodzenia duszy i oczyszczenia myśli”. Lawenda francuska to również roślina symboliczna – jej aromat uważany jest za „modlitwę powietrza”, oczyszczającą dom ze złej energii.

    „Apteczka przypraw” – skarby z rodziny selerowatych

    W kuchni Maghrebu przyprawy to lekarstwa w przebraniu smaku. Rośliny z rodziny selerowatych (Apiaceae) łączą aromat z leczniczą mocą.

    Kolendra siewna (Coriandrum sativum L.)

    Ziarna i świeże liście kolendry to podstawa kuchni i apteki marokańskiej. Napary i odwary stosuje się w niestrawności, wzdęciach, bólach brzucha i napięciu nerwowym. Związki aktywne: linalol, kwasy fenolowe i flawonoidy wykazują działanie spazmolityczne, antyoksydacyjne i łagodnie uspokajające. Współczesne badania sugerują, że ekstrakty z kolendry mogą obniżać poziom glukozy i cholesterolu we krwi.

    Kmin rzymski (Cuminum cyminum L.)

    To klasyczna przyprawa i lek trawienny. Zawiera kumin-aldehyd i γ-terpinen, które pobudzają wydzielanie soków trawiennych i wykazują właściwości przeciwbakteryjne. W naparach kmin rzymski stosowany jest przy uczuciu ciężkości, wzdęciach i braku apetytu.

    Biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum L.)

    Jedna z najstarszych przypraw świata, używana w Maghrebie do aromatyzowania słodyczy i napojów. Nasiona bogate w anetol działają przeciwskurczowo, wykrztuśnie i uspokajająco. Tradycyjnie podawany kobietom karmiącym w celu pobudzenia laktacji.

    Koper włoski (Foeniculum vulgare Mill.)

    Popularny napar „na trawienie” i kolki, stosowany w Maghrebie oraz w tradycji europejskiej. Zawiera anetol, fenchon, estragol i kwasy fenolowe, które wykazują działanie spazmolityczne, wiatropędne i łagodnie przeciwbakteryjne. Współczesne dane toksykologiczne wskazują jednak, że estragol może działać genotoksycznie, dlatego napary z nasion nie są zalecane niemowlętom i małym dzieciom, a u kobiet w ciąży i karmiących powinny być stosowane krótkotrwale. W preparatach pediatrycznych używa się dziś oczyszczonych ekstraktów o kontrolowanej zawartości estragolu.

    Zioła stepów i pustyń

    Bylica biała (Artemisia herba-alba Asso)

    Zwany lokalnie chiba, to symbol flory stepowej Maghrebu. Jej srebrzyste liście, pachnące żywicą i goryczą, są znakiem przejścia między zieloną północą a pustynnym południem. Napar z bylicy pije się przy niestrawności, przeziębieniu, kaszlu i biegunkach. W badaniach etnofarmakologicznych z Algierii i Maroka roślina ta wymieniana jest wśród najczęściej stosowanych ziół na choroby przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Zawarte w niej seskwiterpeny laktonowe, flawonoidy i olejek eteryczny (bogaty w tujon i 1,8-cyneol) odpowiadają za działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwpasożytnicze. W kulturze Berberów napar z bylicy ma też znaczenie symboliczne. Pije się go dla „oczyszczenia” i „wzmocnienia ducha”.

    Harmal (Peganum harmala L.)

    Harmal to jedno z najbardziej fascynujących, ale też najbardziej kontrowersyjnych ziół Maghrebu. Jego małe, brunatne nasiona używane są od wieków jako kadzidło ochronne. Palone w domach i przy drzwiach w celu odpędzenia „złego oka” i negatywnej energii.  W medycynie ludowej stosowano je także w małych dawkach jako środek przeciwbólowy, przeciwskurczowy i antyseptyczny, jednak współczesna nauka wskazuje na wysoką toksyczność alkaloidów β-karbolinowych (harmina, harmalina, harmalol). Związki te są inhibitorami MAO-A, przez co mogą wchodzić w interakcje z lekami serotoninergicznymi i powodować ciężkie zatrucia. Dziś harmal traktuje się raczej jako roślinę rytualną niż leczniczą – jej symboliczne znaczenie pozostało silne, ale w praktyce domowej zaleca się unikanie spożycia. Przypadki zatruć po odwarach z nasion P. harmala są dobrze udokumentowane, dlatego stosowanie wewnętrzne jest niezalecane, zwłaszcza przy jednoczesnym przyjmowaniu leków.

    Szafran z Taliouine (Crocus sativus L.)

    Południowe Maroko, zwłaszcza okolice Taliouine, to jedno z najważniejszych na świecie miejsc uprawy szafranu nazywanego tu „czerwonym złotem”. Zbiory przypadają na październik i listopad, a ich rytm wyznacza życie lokalnych społeczności. Od rodzinnych gospodarstw po coroczny Festiwal Szafranu, łączący rzemiosło, kulturę i handel. W kuchni Maghrebu szafran nadaje aromat i złocisty kolor kuskusowi, taginom i deserom, a w medycynie ludowej uchodzi za środek rozgrzewający, wzmacniający i poprawiający nastrój. Substancje czynne, czyli krocyny, krocetyna i safranal odpowiadają za barwę i zapach, a także za liczne działania biologiczne potwierdzone in vitro i in vivo: przeciwzapalne, antyoksydacyjne, neuroprotekcyjne i przeciwdepresyjne. Współczesne badania kliniczne wskazują, że ekstrakty z szafranu mogą łagodzić objawy łagodnej depresji i napięcia emocjonalnego, a także wspierać funkcje poznawcze. Dzięki temu roślina ta, poza wartością kulturową, ma dziś także znaczenie farmaceutyczne i eksportowe, stając się jednym z filarów zielarskiej gospodarki regionu.

    Rytuały, symbolika i filozofia ziół Maghrebu

    W Maghrebie zioła nie są jedynie częścią krajobrazu. Są językiem codzienności i duszą miejsca. Pachnąca mięta w herbacie, tymianek w kuchni, bylica na stepie i szafran z Taliouine tworzą zmysłową mapę regionu, w której natura i człowiek współistnieją w rytmie tradycji. Każde zioło ma tu swoje znaczenie: oczyszcza, koi, chroni lub dodaje sił. Nawet sposób, w jaki podaje się herbatę, staje się rytuałem. Uczy uważności i wspólnoty.

    Ta zielarska kultura przetrwała, ponieważ nie opiera się wyłącznie na medycynie, lecz na filozofii harmonii. W maghrebskim podejściu do natury nie ma rozdziału między ciałem a duchem. Roślina nie tylko leczy, ale przywraca porządek światu, w którym żyjemy. Napar z mięty gasi pragnienie, ale też łagodzi gniew. Aromat rozmarynu oczyszcza powietrze, ale i myśli, a szafran, niczym złoto pustyni, przypomina o świetle i ciepłej energii życia.

    Zielarska podróż: rynki, regiony, kiedy jechać

    Podróż po Maghrebie to spotkanie z zapachem. Tymianek, mięta i szafran prowadzą tu własne ścieżki. Dla zielarzy, farmaceutów i miłośników roślin to region, który można smakować wszystkimi zmysłami.

    Fez, Marrakesz i Meknes – suki i attarin

    Najbardziej zmysłowa część podróży to suki, czyli tradycyjne targi. W dzielnicach Fezu, Marrakeszu i Meknesu znajdziecie attarin. To sklepy, które od wieków sprzedają suszone zioła, przyprawy, żywice i olejki. Wąskie uliczki wypełnia zapach mięty, kolendry, bylicy i róż damasceńskich, a sprzedawcy chętnie pozwalają powąchać, dotknąć, spróbować. Warto zajrzeć do Souk el Attarine w Fezie, jednego z najstarszych targów przypraw w świecie arabskim, gdzie można zobaczyć tradycyjne alembiki do destylacji olejków i posłuchać historii o dawnych recepturach. W Marrakeszu z kolei popularny jest Souk des Epices w medynie. Labirynt pełen kolorów i aromatów, w którym kupicie świeży rozmaryn, marokańskie oregano i lawendę w płóciennych woreczkach.

    Tunis i Nabeul – olejki, destylarnie i przyprawy

    W Tunezji warto odwiedzić Nabeul, miasto rzemieślników i producentów olejków eterycznych. W lokalnych manufakturach można przyjrzeć się procesowi destylacji róży damasceńskiej, geranium i pomarańczy gorzkiej (Citrus aurantium). Tutejsze targi są spokojniejsze niż w Maroku, ale bardziej autentyczne – zioła kupuje się tu „na wagę zapachu”.

    Region Atlasu – wioski zielarskie i kooperatywy kobiet

    W górach Atlasu Wysokiego i Średniego warto odwiedzić wioski, w których kobiece kooperatywy wytwarzają olejki, hydrolaty i maści z lokalnych ziół. W miejscowościach takich jak Ourika, Imlil czy Azilal można zwiedzić niewielkie destylarnie, kupić świeży olejek tymiankowy i rozmarynowy lub wziąć udział w warsztatach suszenia i rozpoznawania roślin w terenie. To również doskonały punkt wypadowy na krótkie spacery zielarskie po łąkach i stokach. W maju i czerwcu doliny pokrywają się kwitnącym tymiankiem i lawendą francuską.

    Taliouine – kraina szafranu

    Południowe Maroko, okolice Taliouine, to obowiązkowy punkt każdej zielarskiej wyprawy. W październiku i listopadzie można uczestniczyć w Festiwalu Szafranu – święcie zbiorów, które łączy pokazy ręcznego zbierania kwiatów Crocus sativus, warsztaty suszenia i degustacje potraw z dodatkiem przyprawy. To także okazja, by poznać lokalne spółdzielnie kobiet, które utrzymują się z uprawy szafranu i wytwarzają naturalne kosmetyki.

    Kiedy jechać?

    • Wiosna (marzec–maj) – najlepszy czas na podróż zielarską po północnym i górskim Maghrebie: kwitnienie ziół, umiarkowane temperatury, sezon destylacji olejków.
    • Jesień (październik–listopad) – idealna na południe Maroka i Taliouine – okres kwitnienia szafranu i lokalnych festiwali.
    • Zima – chłodniejsza, ale dobra do zwiedzania attarin i warsztatów zielarskich w miastach.

     

     

    Z zielarskim pozdrowieniem

    Bibliografia

    Benabid A. Biodiversity of Morocco: wild flora and forests. In: EOLSS Encyclopedia of Life Support Systems. Paris: UNESCO; 2000. p. 1-14. Available from: https://www.eolss.net/sample-chapters/c03/E6-79a-28.pdf

    Akrim F, Nouidjem Y, Bounar R, Belhamra M. Contribution to the ethnobotanical study of medicinal and aromatic plants in the Ifrane region (Morocco). J Pharmacogn Phytother Res. 2022;10(3):517-27. Available from: https://jppres.com/jppres/pdf/vol10/jppres21.1331_10.3.517.pdf

    Bellakhdar J, Berrada R, Rammal H, Guedira K, Touhami M, Saad A. Ethnobotanical survey of medicinal plants used in the traditional treatment of diabetes in Morocco. Front Pharmacol. 2024;15:1370266. doi:10.3389/fphar.2024.1370266

    Lamrani Alaoui M, El Mousadik A, Msanda F. The value chain of aromatic and medicinal plants in the Maghreb. In: Laird SA, Wynberg RP, McLain RJ, editors. Wild product governance. London: Earthscan; 2010. p. 187-206. Available from: https://www.researchgate.net/publication/298366560_The_value_chain_of_aromatic_and_medicinal_plants_in_the_maghreb

    Bouyahya A, Abrini J, Bakri Y, Dakka N. Medicinal plants in North African countries: potential use and challenges. J Herb Med. 2017;9:1-10. doi:10.1016/j.hermed.2017.06.001

    Salhi S, Fadli M, Zidane L, Douira A. Floristic and ethnobotanical studies of medicinal plants in the Middle Atlas (Morocco). Ethnobot Res Appl. 2010;8:183-201.

    Benkeblia N. Chemical composition and antimicrobial effect of essential oil of Mentha pulegium L. J Essent Oil Res. 2004;16(3):185-7. doi:10.1080/10412905.2004.9698703

    Boughrara A, Dilmi-Bouras A. Traditional uses of medicinal plants in the Algerian culture. J Pharmacogn Phytother. 2016;8(8):155-62. doi:10.5897/JPP2016.0397

    Jaouadi R, Silva AMS, Silva O, Martins MR. Moroccan mint tea (Atay b’naʿnaʿ): a review on its phytochemistry, ethnopharmacology and social impact. J Ethnopharmacol. 2022;285:114929. doi:10.1016/j.jep.2021.114929

    El Moussaoui N, Jawhari FZ, Almehdi AM, Elmsellem H, Bencheikh N, Bousta D, et al. Chemical composition, antioxidant and antimicrobial activities of Mentha spicata essential oil from Morocco. J Mater Environ Sci. 2018;9(3):846-52. Available from: https://www.jmaterenvironsci.com

    El Hachlafi N, Chebaibi M, Aanniz T, Chtibi H, Lyoussi B, El Menyiy N, et al. Ethnobotanical survey on medicinal plants used by Moroccan population to manage gastrointestinal disorders. J Ethnopharmacol. 2021;281:114539. doi:10.1016/j.jep.2021.114539

    El Hachlafi N, et al. Thymus satureioides Coss.: Mineral composition, phenolic content and biological activities. Plants (Basel). 2023;12(11):2131.

    El Yaagoubi M, et al. A review on Moroccan Thymus species: traditional uses, phytochemistry and pharmacology. J Ethnopharmacol. 2021;278:114242.

    Bouyahya A, et al. Origanum compactum Benth., from traditional use to biotechnological applications. J Food Biochem. 2020;44(10):e13251.

    Laghmouchi Y, et al. Chemical composition and antibacterial activity of Origanum compactum essential oils from different Moroccan regions. Ind Crops Prod. 2018;124:382-90.

    Elyemni M, et al. Provenance-dependent chemistry and antimicrobial activity of Moroccan Rosmarinus officinalis essential oil. J Environ Eng Landsc Manag. 2022;30(1):145-58.

    Annemer S, et al. Chemometric investigation and antimicrobial activity of rosemary essential oil. Molecules. 2022;27(9):2781.

    Bencheikh N, et al. Ethnobotanical survey & scientific validation of liver remedies in NE Morocco—rola Salvia officinalis. Front Pharmacol. 2024;15:1414190.

    Bousta D, et al. Lavandula stoechas in Mediterranean ethnomedicine: phytochemistry and pharmacology. Clin Phytosci. 2020;6:7.

    Domingues J, et al. Mediterranean lavenders (sect. Stoechas): chemistry & uses. Plants (Basel). 2023;12(6):1201.

    Idm’hand E, et al. Medicinal plants for GI disorders in Morocco (review). Ethnobot Res Appl. 2023;25:1-22.

    Bouzaid H, et al. Coriander, caraway and cumin: traditional uses & pharmacology. Foods. 2024;13(6):1032.

    Singh N, et al. Cuminum cyminum: traditional uses & biomedical potential (review). J Ethnopharmacol. 2021;275:114098.

    Soussi M, et al. Pimpinella anisum: a multidimensional review. Foods. 2023;12(3):615.

    EMA HMPC. Public statement on estragole in herbal medicinal products (Revision 1). 12 May 2023.

    Türkyilmaz Z, et al. A striking and frequent cause of premature thelarche in children: Foeniculum vulgare. J Pediatr Surg. 2008;43(11):2109-11.

    Moloudizargari M, et al. Pharmacological activities of Peganum harmala L. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. (MAO-A inhibicja, toksyczność).

    Moshiri M, et al. Peganum harmala intoxication—case report. Asia Pac J Med Toxicol. 2013;2(2):85-6.

    Mzabri I, et al. Traditional and modern uses of saffron (Morocco). Cosmetics. 2019;6(4):63.

    El Midaoui A, et al. Crocus sativus—nutrients & bioactivity. Molecules. 2022;27(4):1056.

     

    Lev E. Reconstructed materia medica of the Medieval and Ottoman al-Sham region according to the Cairo Genizah. J Ethnopharmacol. 2007;110(3):417-30. doi:10.1016/j.jep.2006.10.004

    Idm’hand E, Msanda F, Cherifi K. Ethnobotanical study of medicinal plants used in the treatment of digestive disorders in Morocco. Ethnobot Res Appl. 2023;25:1-22. doi:10.32859/era.25.1.1-22

    Bouzabata A. Ethnobotany of Artemisia herba-alba in Algeria: traditional uses and pharmacological perspectives. Phytother Res. 2019;33(2):261-74. doi:10.1002/ptr.6220

    Domingues J, Rodrigues M, Figueiredo AC, Moldão M. Mediterranean lavenders (sect. Stoechas): ethnobotany, phytochemistry and pharmacological activities. Plants (Basel). 2023;12(6):1201. doi:10.3390/plants12061201

    Charrouf Z, Guillaume D. Ethnobotany of Argania spinosa (L.) Skeels, a species endemic to Morocco. J Ethnopharmacol. 1999;67(1):7-14. doi:10.1016/S0378-8741(98)00239-6

    Moloudizargari M, Mikaili P, Aghajanshakeri S, Asghari MH, Shayegh J. Pharmacological and therapeutic effects of Peganum harmala and its main alkaloids. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. PMID:25050243

    Jaouadi R, Silva AMS, Silva O, Martins MR. Moroccan mint tea (Atay b’naʿnaʿ): a review on its phytochemistry, ethnopharmacology and social impact. J Ethnopharmacol. 2022;285:114929. doi:10.1016/j.jep.2021.114929

    Moloudizargari M, Mikaili P, Aghajanshakeri S, Asghari MH, Shayegh J. Pharmacological and therapeutic effects of Peganum harmala and its main alkaloids. Avicenna J Phytomed. 2013;3(2):172-88. PMID:25050243

    Mzabri I, Addi M, Berrichi A. Traditional and modern uses of saffron (Crocus sativus). Cosmetics. 2019;6(4):63. doi:10.3390/cosmetics6040063

    El Midaoui A, Ouhammou A, Elmansouri L, Bouhrim M, Mekhfi H, Ziyyat A, et al. Crocus sativus L.: Nutritional composition, phytochemistry, and bioactivity. Molecules. 2022;27(4):1056.

    Mzabri I, El Harsal A, Ouahmane L, Berrichi A. Saffron production in Morocco: Environmental and socio-economic aspects. Acta Horticulturae. 2018;1200:219–26. doi:10.17660/ActaHortic.2018.1200.33